BLOG

Historia misinformacji o żółtaczce w Czechach

Sytuacja

Od początku 2025 r. (trend przyśpieszył w połowie roku) obserwujemy w Polsce, Czechach oraz w szerszym regionie wyraźny wzrost zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A (WZW A). Choroba, nazywana „chorobą brudnych rąk”, przenosi się głównie przez skażoną wodę, żywność i brak higieny, czasami ale rzadziej również przez kontakty seksualne, wspólne igły/strzykawki, czy bliski kontakt (zwłaszcza wśród dzieci).

Sytuacja w Czechach jest w pewnym sensie wyjątkowa: dynamika wzrostu jest tam znacząca, a jednocześnie notowana jest podwyższona śmiertelność. Szczególnie niepokojące są ogniska w dużych miastach, zwłaszcza w Pradze, gdzie transmisja dotyczy m.in. osób w kryzysie bezdomności oraz innych populacji wykluczonych lub marginalizowanych: osób przebywających w zakładach karnych, osób używających narkotyków drogą iniekcji, części społeczności romskiej (zwłaszcza dzieci) oraz części społeczności migracyjnej (w tym głównie ukraińskiej).

Niestety, sytuacja epidemiologiczna w Czechach ulega dalszemu pogorszeniu. Najwięcej zachorowań odnotowuje się w obszarach metropolitalnych, m.in. w Pradze . Wysoka zapadalność występuje również w takich miastach jak Brno (wzrosty ostatnio), Czeskie Budziejowice, Karlowych Warach, Ostrawa i Uście nad Łabą. Co istotne, od listopada wzrosty są obserwowane także poza dużymi ośrodkami miejskimi — na terenie całego kraju.

WZW A (VHA), Czechy: liczba przypadków wg tygodnia zgłoszenia w 2025 w porównaniu z latami 2018–2024 https://szu.gov.cz/wp-content/uploads/2025/12/B15-VHA-zprava-2025_11_301.pdf

Wciąż nie widać, czy doszliśmy do szczytu fali, czy liczba nowych przypadków będzie jeszcze rosła.

Zakażenia raporty PZH

W Polsce od września i Czechach już od lipca zapadalność zdecydowanie rośnie (również w listopad/grudzień), więc mamy dużo osób w otoczeniu zakaźnych (presja wirusa w Czechach jest około 10 razy większa niż w Polsce).

W Polsce obserwujemy obecnie ok. 150 przypadków miesięcznie, podczas gdy w latach 2023–2024 notowano zwykle kilkanaście do około dwudziestu kilku przypadków miesięcznie. Oznacza to istotny, wielokrotny wzrost w porównaniu z poziomem bazowym z poprzednich dwóch lat.

W Czechach zabezpieczono duże dostawy szczepionek i prowadzone są masowe programy szczepień — częściowo współfinansowane przez państwo, a w części w pełni bezpłatne dla pacjentów.

Misinformacja i infodemia

18 listopada Polska Agencja Prasowa (PAP) podała informację: „W związku z trudną sytuacją epidemiologiczną polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaapelowało o unikanie podróży do Czech”. Ten przekaz był następnie powielany przez media — często bez wskazania źródła (PAP), a niekiedy również bez jasnego rozróżnienia między cytatem a interpretacją komunikatu MSZ.

Wcześniej ostrzeżenie dotyczące Czech w kontekście nowych ognisk WZW A pojawiło się także w materiałach publikowanych przez Graniczną Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Warszawie w ramach dokumentu „Aktualizacja zagrożeń zdrowotnych na świecie” (stan na 29 maja 2025 r.). Komunikat został wydany w okresie, gdy wiosną 2025 r. rejestrowano wielokrajowe, klastrowe ogniska na obszarze m.in. Czech, Słowacji, Węgier, Austrii i Niemiec.

Co istotne, w okresie styczeń–maj 2025 sytuacja epidemiologiczna nie była jednoznacznie „najgorsza” wyłącznie w Czechach: w Słowacji do maja odnotowano relatywnie wysoką zapadalność (na 100 tys. osób) >16, podczas gdy w Czechach i na Węgrzech wynosiła ona około ~5, a dla porównania w Polsce pozostawała jeszcze <1 (wg raportu ECDC ). W tym kontekście wybór wyróżnienia ostrzeżenia jedynie dla Czech (oznaczenie „na czerwono”) w komunikacie na 29 maja mógł być nie w pełni trafny z perspektywy porównawczej oceny ryzyka. W kolejnych komunikatach także Węgry i Słowacja otrzymały oznaczenie „czerwone”.

Od co najmniej 20 listopada 2025 r. na stronie informacji krajowej MSZ dla Czech widnieje ostrzeżenie o wzroście zachorowań, m.in. z wskazaniem największej liczby przypadków w Pradze oraz w kraju środkowoczeskim i morawsko-śląskim.

Zasięgi i Wzmianki (Brand24) Kulminację zainteresowania tematem WZW-A w Polsce i Czechach około właśnie 20.11 oraz 25.11 (tydzień testowania). Hepitatid to czeska nazwa choroby

Temat WZW-A jest na podobnym poziomie bezwzględnym zainteresowania medialnego w Polsce i w Czechach, z tym że Czechy są ok 4 razy mniejsze, więc tam intensywność jest ok 4 razy większa. Zasięgi nie przekraczające miliona świadczą, że tematem w Polsce interesują się wybrane grupy jak turyści, czy profesjonaliści medyczni i temat nie przebił się do populacji ogólnej.

Zapytania w Google pikują około 20.11 w związku z propagacją fake newsa

Mamy kulminację zainteresowania tematem WZW w Polsce i Czechach około właśnie 20.11, ze względu na plotkę, w której MSZ odradza/ostrzega podróże do Czech.  Nieprawdziwa informacja o rzekomym ostrzeżeniu MSZ została jednak podchwycona przez inne redakcje. Alarmistyczne materiały ukazały się m.in. na Onecie, w Interii, w WP (czyli wielkiej trójce informacyjnej). Pojawiły się w mediach tradycyjnych jak TVN24, RMF24, Radio Zet. W Internetowych wydania wydawnictw jak w Super Expressie, Fakcie, na Gazeta.pl i Wyborcza.pl. Tę błędną wiadomość opublikowały także Gazetaprawna.pl, Bankier.pl, „Rynek Zdrowia”, „National Geographic”, a następnie powieliły ją lokalne media, portale podróżnicze i agencje medycyny podróży, oraz w dużej portale z regionów przygranicznych z Czechami (dolnośląskie i opolskie). Widać jakby dziennikarze przeformułowali notatkę PAP. Być może z użyciem dużego modelu językowego, bo widać, że większość doniesień używa innej składni (czasami MSZ lub Ministerstwo Spraw Zagranicznych itp.). 

Wzmianki z 20.11 (Brand24)

Już 20.11 PAP przeprosiło za pomyłkę, gdyż wydaje się, iż mogły interweniować agencje turystyczne (gdzie na forach temat był poruszany). Również w czeskich mediach komentowano negatywnie komentowano zaistniałą sytuację ze względu na potencjalnie mniejszą liczbę turystów, zwłaszcza w miastach organizujących jarmarki świąteczne jak Praga.

Wzrost negatywnych emocji po stronie czeskiej około 24.11 (Brand24)

Typowym zachowaniem medialnym jest, to że młode dorosłe kobiety (często młode matki lub podróżniczki) interesują się tematem najbardziej.

Demografia zainteresowania tematem w Polsce Dominacja kobiet, zwłaszcza młodych dorosłych

W Czechach jeszcze mniej niż w Polsce mężczyzn interesuje się tematem.

Demografia zainteresowania tematem w Czechach. Bardzo niska penetracja u młodzieży.

Jakie rekomendacje?

W związku ze zbliżającym się okresem świąteczno-noworocznym oraz faktem, że Czechy (zwłaszcza Sudety) są popularnym kierunkiem turystycznym wśród Polaków, warto regularnie przypominać o istniejącym zagrożeniu (mamy podobne trendy rosnące u nas, ale w Czechach presja wirusa jest około 10 raz większa niż Polsce). Niepokój budzą dalsze wzrosty liczby zakażeń oraz rozszerzanie się epidemii poza duże miasta. Ma to szczególne znaczenie w kontekście wyjazdów do czeskich ośrodków górskich, gdzie dochodzi do intensywnego mieszania się osób przyjeżdżających z dużych aglomeracji z lokalnymi mieszkańcami oraz pracownikami sezonowymi.

Ze względu na dominujący, fekalno-oralny charakter transmisji, polscy turyści powinni zachować szczególną ostrożność przy spożywaniu posiłków w miejscach, w których utrzymanie wysokich standardów higieny może być utrudnione, takich jak jarmarki, punkty gastronomiczne na szlakach czy przy stokach narciarskich. Dodatkowo warto wzmocnić komunikaty dotyczące higieny rąk, tym bardziej że sezon grypowy może osiągnąć szczyt wcześniej niż zwykle i nałożyć się na okres świąteczny, sprzyjający wzmożonej transmisji infekcji. Warto mieć i używać własny środek dezynfekujący do rąk. Dostępne są skuteczne szczepienia p/WZW-A, może się przydać jeżeli się często podróżuje. Również w przypadku przygodnych kontaktów seksualnych na wczasach należy stosować zabezpieczenia barierowe, czy warto rozważyć rezygnację z oralnych i analnych pozycji.

Zalecenia typowe dla krajów tropikalnych, takie jak picie wyłącznie wody butelkowanej, w tym przypadku raczej nie znajdują zastosowania, ponieważ dotychczasowe doniesienia z analiz ognisk lokalnych nie wskazują, aby skażeniu mogła ulec również woda. Jedynie nie należy dzielić się napojami z tego samego naczynia czy i uważać jak podawany/przygotowany jest dla nas napój przez osoby trzecie.

Dystrybucja zapytań w Google

Jednocześnie nie należy odradzać wyjazdu do Czech, bo ryzyko zakażenia przy zachowaniu ostrożności jest minimalne a zachowanie dobrych stosunków z Czechami (zwłaszcza dla województw płd-zach zwłaszcza dolnośląskie i opolskie) jest bardzo ważne. Pamiętajmy, że Czesi mogą zamiast do 3miasta wybrać się do Rijeki latem.

Grudzień 2025 – gorący okres protestów rolniczych

Różne problemy rolnicze wypłynęły w Europie (i nie tylko) w ostatnim czasie z zmobilizowały rolników w ostatnim czasie (1-15.12). Na 18 grudnia organizacje rolnicze funkcjonujące w krajach UE zapowiedziały protest w Brukseli. 

Te protesty są inne niż poprzednio analizowaliśmy, bo zmienia się struktura odbiorcy informacji oraz wzrasta „cancel culture” do nich, ze strony miastowych (zwłaszcza młodych) mężczyzn.

Analiza dyskursu

W tej analizie wykorzystano słowa kluczowe dotyczące protestów rolniczych po polsku, angielsku, grecku i francusku.

Szczyt zainteresowanie osiągnęły protesty (eskalacja w Grecji) w 11.12 (potok informacji) oraz 12.12 (komentarze do wydarzeń w mediach o dużych zasięgach)

Zainteresowanie greckimi protestami bardzo szybko zanikło w mediach o średnim zasięgu już 14.12

Najpopularniejsze wzmianki ze wszystkich mediów to TikTok!

Pojawiają się nazwy regionów. Najczęstszym słowem kluczem jest μπλόκα (czyt. blóka – z miękkim p czyli naszym b, oczywiście słowo blokada jest o etymologii greckiej). Potem οπεκεπε (agencja wypłat).

W worku słów głównie są słowa grecki i w drugiej kolejności Hindi (oraz zapis latynicą lub po angielsku z Indii )
Grupa językowa/temat Popularne hashtagi Liczba wzmianek
Grecja #αγροτες (rolnicy), #μπλοκα/#μπλόκα (blokady), #οπεκεπε (agencja wypłat), #ελλαδα/#ελλάδα (Grecja), #μπλοκα_αγροτων 783, 257, 171, 76/35, 36
Hasła międzynarodowe #farmersprotest, #mercosur, #farmer, #greece, #tractor protest (z UK), #Agriculteurs (z Francji) 560, 121, 80, 30, 834
Polska i region #mercosur 152
Indie #kisanandolan (ruch rolników), #punjabgovernment, #railrokoandolan (protest „zatrzymaj pociąg”), #punjabfarmers, #kisanmorcha 53, 51, 33, 28, 17

W związku z tym, że protesty francuskie dopiero zaczynają, nie ma wiele relacji z Francji. Pojawią się oznaczenia typu „Abattage” -czyli dosłownie ubój, co odnosi się głównie do likwidacji stad hodowlanych z powodu guzowataj choroby skóry bydła (LSD) (fra. Dermatose Nodulaire Contagieuse) . Wygaszania ognisk z tego powodu powodują poczucie niesprawiedliwości i w dyskursie ten wątek występuje choć nie jest silny.

Struktura demograficzna zasięgów jest nietypowa jak na rolników

Protesty mają bardzo silny komponent w różnych mediach społecznościowych. W Grecji jest o zdecydowanie Tik Tok, ale na resztę Europy mocniej oddziałuje YouTube – bez którego nie było by nawet połowy zasięgów (dominują shorty komentatorskie w środowiskach rolniczych w całej Europie – stąd duży udział młodych kobiet oraz starszych Pań jako odbiorczyń).

Bardzo silny udział mediów społecznościowych w czasie i krótko po najostrzejszych protestach w Grecji

Nawet jeżeli wśród protestujących dominują mężczyźni i najwięcej kontentu generują mężczyźni, to dzięki influencerom i programom rolniczym to największe media trafiają do kobiet i wśród biernych użytkowników to one delikatnie dominują (wynik przebicia się do wysokozasięgowych kont na Youtube i Facebooku czy Instagramie), co świadczy o możliwej akceptacji protestów wśród młodych matek i babć.

Dominują wśród rolników i zaangażowanych media typu tik tok i X, ale największe zasięgi generują konta polityczne i skierowane do ogólnej populacji na Youtube i Facebook.

Grecja tło protestów

W grudniu 2025 greccy rolnicy zorganizowali ogólnokrajowe blokady dróg, portów i lotnisk. powodem jest kilkaset mln € niedoboru w wypłatach dopłat z UE – wynik śledztwa w sprawie korupcji w agencji OPEKEPE, w którym część rolników przy pomocy urzędników fałszowała dokumenty własności gruntów. Audyty opóźniły wypłaty, co pogorszyło sytuację producentów. W tym samym czasie farmerzy zmagali się z epidemią Ospa owiec i kóz, która spowodowała wybicie setek tysięcy przeżuwaczy.

W całym kraju powstało około 40 blokad, często organizowanych spontanicznie i przez różne ugrupowania – od komunistycznych związków po rolników powiązanych z rządzącą Nową Demokracją. Brakuje wspólnej reprezentacji, co utrudnia rozbicie protestów. 13 000 hodowców odmówiono zaliczek z powodu braku wykazanego pastwiska, co wskazuje na problem z realizacją unijnych nakazów.

Zasięg medialny i „cancel culture”

W materiale większość jest treści neutralnych lub negatywnych, a oznacza to, że rozmowa koncentruje się na krytyce rządu i żądaniach, rzadko na pozytywnym przekazie. Rząd wzywa do rozmów i wskazuje na prawo do protestu, ale jednocześnie prokuratura wszczyna śledztwa przeciw blokadom.
Mamy do czynienia z odczuwanym przez protestujących braku zainteresowania głównych mediów – „cancel culture”.  W praktyce temat żyje głównie w mediach społecznościowych – w danych występują setki postów z hashtagiem #αγροτες, oraz komentarze do filmów w językach narodowych (jak niemiecki, francuski, flamandzki, polski itp.) podczas gdy w tradycyjnych międzynarodowych mediach temat pojawia się epizodycznie. 

Bardzo niska penetracja tematu w mediach tradycyjnych i portalach internetowych – nawet w porównaniu 

Zainteresowanie Cholerą w Polsce

🦠 Pierwszy przypadek cholery w Polsce (lipiec 2025)

W godzinach rannych 20.07.2025 potwierdzono przypadek obecności fragmentów genomu Vibrio cholerae u osoby przebywającej w rejonie Stargardu Szczecińskiego (woj. zachodniopomorskie), który wywołał falę zainteresowania. Choroba nienotowana w Polsce od 1973 roku (poza zawleczeniami). Pacjentka nie opuszczała kraju, ani nikt z niej najbliższego otoczenia. Cholera klasyczna to ostra choroba zakaźna przewodu pokarmowego wywołana przez bakterię Vibrio cholerae produkującą toksyny, prowadząca do gwałtownej biegunki i odwodnienia. Mamy też bałtycką „cholerę” (również nienotowaną u ludzi w Polsce zbyt często) czyli nietoksynotwórcze NOVC, ale jednak V. cholerae. W Polsce odnotowano przypadki zakażeń bakterią V. vulnificus – czyli wibriozy, a ryzyko środowiskowe (presja bakteryjna) jest zwłaszcza w rejonie Zatoki Gdańskiej/Zalewu Wiślanego i Zalewu Szczecińskiego, która tak samo jak V. cholerae migruje z zachodu na wschód. Leczenie cholery polega przede wszystkim na szybkim nawodnieniu doustnym lub dożylnym, a w cięższych przypadkach stosuje się również antybiotyki (np. u osób starszych), by skrócić czas trwania choroby i ograniczyć wydalanie bakterii.

Słowa kluczowe za Brand24

Dochodzenie epidemiologiczne trawa. Genotypowanie teraz to postawa próbki – do ustalenia, czy to szczep bałtycki (klimat) czy importowany (migracja). 

Wyszukiwania w Google

W Niemczech RKI notuje wzrost przypadków zakażenie nietoksynotwórczymi V. od 2020 r.; w 2024 – 42 zgłoszenia (w 14 NOVC V. cholerae), w lipcu 2025 już 2 nowe. W Niemczech notuje się też od 2022 kilka przypadków rocznie przypadków zawleczonych „toksycznych”, czyli wywołujących klasyczną cholerę. Trend rosnący wraz z ociepleniem wód. Zakażenia obserwowane na Bałtyku przenoszą się głównie przez skaleczenia, choć zdarzają się również przypadki pokarmowe. Nietoksynotwórcze szczepy V. cholerae zasiedlają nie tylko wody Bałtyku, ale i rzeki będące jego dopływami. Gdyby polski przypadek okazał się „niemieckim” szczepem, społeczeństwo można by stosunkowo łatwo uspokoić; potwierdzenie szczepu tropikalnego wywołałoby natomiast panikę i natychmiastowe, choć na razie jedynie medialne, spekulacje o związku z migracją.

Na wiosennym posiedzeniu Międzynarodowej Komisji Ochrony Odry przed Zanieczyszczeniem, które odbyło się w dniach 14–15 maja 2025 we Wrocławiu, poruszono m.in. zagrożenia biologiczne związane z jakością wód w całym dorzeczu Odry.

Prawdopodobnie będzie to pojedynczy przypadek rozpoczynający serię endemicznych zachorowań u osób immunoniekompetentnych (jak w Niemczech). Należy zaznaczyć, że dopóki nie znamy źródła badania środowiskowe wód w okolicy Stargardu są zalecanie, gdyż może to być też szczep zawleczony o dużo większej wirulencji i toksyczności.

Przede wszystkim nie potrzebna jest panika. Już branża turystyczna z Zalewu Wiślanego (HORECA) nie może się podnieść po zagrożeniu chorobą Haff, a teraz dochodzi nowy obszar.

Psia prośba o pomoc i kobieca empatia: lekcja z ulic Świdnicy

Historia owczarka, który 25 czerwca 2025 r. sam wskoczył do policyjnego radiowozu w Świdnicy, aby zyskać wodę i bezpieczeństwo, stała się lokalnym newsem, a na Facebooku wywołała kilkadziesiąt tysięcy zasięgu, około 1000 interakcji.

Były 42 komentarze: 37 pozytywnych od kobiet i 5 od mężczyzn (2 pozytywne, 3 żartobliwie sarkastyczne).

https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fwwwswidnica24pl%2Fposts%2Fpfbid0Udoq63HLrQjkmYDSvtBGS98jskvAFXDNkLK4NVGK6iRVi7c9pAbQVBZbygnu8FzNl&show_text=true&width=500

90% komentarzy napisały kobiety i wszystkie były pozytywne (dobre słowo dla policji, emotikonki, itp.); ale wśród mężczyzn dominował żart „pies do psów” – nie agresywny, ale podszyty dystansem. Taki układ ma echo, że kobiety wykazują silniejszą empatię i bardziej pro-zwierzęce postawy niż mężczyźni. Na studia weterynaryjne zapisuje się coraz mniej mężczyzn (są grupy na FUB składające się już z samych studentek).

Co ważne policjanci ze zdjęcia to mężczyźni, więc jest w nas nadzieja…

Zakaz telemedycyny weterynaryjnej i ograniczenie AI – kilka (niepokojących) obserwacji

W dniu 5 czerwca 2025 r. Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna (KRL-W) przyjęła, a 10 czerwca 2025 r. opublikowała stanowisko zakazujące świadczenia usług weterynaryjnych za pośrednictwem aplikacji, platform internetowych i narzędzi sztucznej inteligencji (pełny tekst: https://vetpol.org.pl/stanowisko-krlw-w-przedmiocie-niedopuszczalnosci-swiadczenia-uslug-weterynaryjnych-za-posrednictwem-aplikacji-lub-platform-internetowych/). Dokument jest jednoznaczny, nie dopuszcza wyjątków i rodzi poważne wątpliwości – prawne i merytoryczne.

1. Przekroczenie kompetencji samorządu zawodowego

Stanowisko ma rangę korporacyjnego nakazu. Tymczasem żaden akt prawa powszechnego nie wprowadza takiego zakazu. Ustawy regulujące zawód lekarza weterynarii dopuszczają świadczenie usług poza zakładem leczniczym w szczególnych przypadkach. Właśnie ta ustawa o zakładach leczniczych dla zwierząt oraz ustawa o zawodzie lekarza weterynarii jak również Kodeks Etyki Lek-Wet dopuszczają wykonywanie usług weterynaryjnych (czy ich pochodnych) poza zakładem leczniczym w szczególnych sytuacjach. Wydanie tak ogólnego i zakazującego stanowiska może zatem zostać ocenione jako przekroczenie kompetencji samorządu, który nie jest uprawniony do tworzenia quasi-norm prawnych ograniczających dostęp do zawodu lub form jego wykonywania.

2. Prawdopodobny konflikt interesów i ochrona rynku kosztem konkurencji

Stanowisko poprzedziły protesty części środowiska przeciwko powstającej we Wrocławiu platformie VetApp (trianż, konsultacje AI). Wygląda to na próbę wyeliminowania sprawniejszej konkurencji decyzją korporacyjną – co koliduje z zasadą uczciwej konkurencji i blokuje innowacje. W tle warto przypomnieć niemal identyczne „stanowisko telemedyczne” KRL-W z 2 kwietnia 2020 r.; od tamtej pory nauka i praktyka AI w weterynarii poszły jednak daleko naprzód, więc argumenty Rady są dziś anachroniczne.

3. Sprzeczność z polityką państwa i aktualną wiedzą

  • Polityka AI w Polsce 2020-2027, programy MEiN, MRiT i Ministerstwa Cyfryzacji wspierają cyfryzację usług medycznych.
  • FAO, WHO, WOAH, OECD i Komisja Europejska rekomendują telemedycynę i AI jako element podejścia One Health.
  • Federację Lekarzy Weterynarii Europy (FVE) w dokumencie „Position and Recommendations on the Use of Telemedicine” z czerwca 2024 r. – gdzie wskazuje się na potrzebę rozsądnego wdrażania telemedycyny z zachowaniem jakości usług i etyki zawodowej;
  • W innych krajach UE – przy podobnych ramach prawnych – dopuszcza się tele-triaż i konsultacje zdalne po wcześniejszym nawiązaniu relacji lekarz-klient-pacjent. Możliwe są więc rozwiązania hybrydowe, a nie totalny zakaz.

4. Skutki dla środowiska naukowego i gospodarczego

  • Badania: brak legalnych wdrożeń utrudni dostęp do danych, scenariuszy klinicznych i partnerstw.
  • Komisje bioetyczne: konieczność nowych procedur zgód i oceny zdrowia na odległość (np. za pomocą sensorów).
  • Inwestycje: inwestorzy, czy zagraniczni partnerzy mogą omijać Polskę z powodu niestabilności regulacyjnej.

Polska weterynaria (SGGW, okazjonalnie UPWr w TOP 100 światowych rankingów dziedzinowych) ryzykuje staniem się technologicznym skansenem.

5. Co dalej?

  • Monitoring działań KRL-W i stworzenie alternatywnego, faktograficznego stanowiska.
  • Otwarta debata z udziałem KRL-W, Ministerstwa Rolnictwa, uczelni i branży innowacji – by wypracować zrównoważony model tele- i AI-weterynarii.
  • Analiza konfliktu interesów: czy funkcyjni inspektorzy (korpus służby cywilnej) w organach izb nie są „sędziami we własnej sprawie”?
  • Grupa robocza ds. AI w weterynarii przy resorcie – na wzór zespołu NIL (medycyna ludzka).

Podsumowanie:

  1. Stanowisko KRL-W przekracza jej kompetencje.
  2. Jest sprzeczne z najnowszą wiedzą biomedyczną i polityką państwa.
  3. Hamuje rozwój polskiej wsi (brak lek. wet. specjalizujących się w chorobach zwierząt gospodarskich) i innowacji One Health.
  4. Naraża nas na izolację technologiczną.
  5. Wprowadza w błąd opinię publiczną oraz środowisko weterynaryjne co do obowiązującego stanu merytorycznego i prawnego.

Czas na rzeczowy dialog i aktualizację działań – z korzyścią dla zwierząt, lekarzy wet. i gospodarki. W związku z powyższym apeluje się do Minister Rolnictwa, aby zwrócić się do Krajowego Zjazdu Lekarzy Weterynarii lub do Krajowej Rady Lekarsko- -Weterynaryjnej o podjęcie uchwały korygującej to stanowisko.

Pierwszy hit muzyczny wygenerowany przez AI

Wracając pociągiem z Warszawy – kilkakrotnie wyświetlał mi ten sam numer w jakimiś slajdami:

https://music.youtube.com/watch?v=uUz-leZGPIE&si=7DWZlocxWzzkIlYq 

 w wykonaniu enigmatycznej grupy „Ejaje”. W opisie podany rok powstania: 1981.

„Chamska-z ewidentnymi artefaktami” wygenerowana grafika AI jako wizualizacja utworu na YouTube

Emocje i zaskoczenie (analiza muzyczna)

Z początku sądziłem, że to kolejny zrecyklowany przebój sprzed lat; melodia brzmiała znajomo, ale w refrenie coś zgrzytało z moją pamięcią. „Skąd ja to znam?” – myślałem, aż w końcu poszperałem w Internecie.

Już po pierwszych taktach linii basowej zorientowałem się, że to jakiś porządny remiks (jako były basista zdecydowanie uważam, że w czasie stanu wojennego uzyskanie takiej barwy było niemożliwe). Utwór nigdy wcześniej nie istniał w takiej formie – powstał w silnikach sztucznej inteligencji, które nakarmiły się hitem z lat 90 był popularnym na weselnych, być może zadaną stylistyką polskiej nowej generacji przełomu lat 70 i 80 i wypluły świeżutką, wpadającą w ucho hybrydę. Nawet nazwa zespołu – Ejaje – to fonetyczna wariacja na temat skrótu „AI”, jakby sama maszyna mrugała do słuchaczy, że stoi tu­-tuż za kulisami.

I bardzo mi się ten utwór podoba w tej wersji. Zaskakująco gładkie przejścia, nostalgiczny sznyt i refren, który idealnie trafia w pamięć słuchową (jako cover oryginału). To nowa-stara wersja – dokładnie taka, jaka powinna zabrzmieć w 2025 r., żeby rozkręcić serduszka w rytmie algorytmu. Specyficzne zaciąganie naśladujące odtwarzanie na urządzeniach analogowych dodaje smaku (najbardziej to słychać w solówce fletu, który dodatkowo delikatnie fałszuje). Słuchając dokładnie i przyglądając się każdej sekcji z osobna ma się uczucie świetnego doboru „instrumentów” i głosu, ale wersji bardzo naturalnej (błędy są nie w rytmice tylko modulowanych głównym i harmonikach. Czyli utwór jest gratką dla konesera i zwykłego słuchacza, co jest rzadkością. Jeśli to dopiero początek ery „AI-polo”, to zacznie się dziać w świadku producentów (miksowanie z AI), czy nawet samych muzyków.

Analiza prawna

Piosenka „Tak kocha się tylko w filmach – Ejaje 1981” to idealny przypadek testowy dla aktualnych dylematów prawa autorskiego – co budzi wątpliwości co do jego przyszłości (o czym na końcu). Mamy tu do czynienia z hybrydą, w której:

  • tekst został zaczerpnięty (w całości) z wcześniejszego utworu – grupy Domino, więc wiadomo gdzie tantiemy za to muszą iść;
  • melodia jest stylizowana na estetykę lat 70./80 (zaczerpnięte dane do modelu z realnych utworów), z widocznymi zmianami w tempie, tonacji i przebiegu nutowym do utworu bazowego;
  • zastosowane narzędzie mogło wykorzystywać zbiory danych objęte prawami autorskimi. Teraz najpopularniejsze jest SUNO (z pozwem od GEMA za łamanie praw autorskich).
  • instrumentacja i wykonanie są w pełni wygenerowane przez sztuczną inteligencję;
  • autor ludzki (Balti390) nie wiadomo jaka pełnił rolę kuratora – wyboru stylu, inspiracji i publikacji, czy ustawiając parametry miksował i miał decydujący wpływ na ostateczny efekt.

Analiza społeczno-technologiczna

A teraz analiza nowego (przynajmniej w Polsce) zjawiska, który wygenerował w niecałe 3 tygodnie od wrzucenia w Inernet, już ponad 3 miliony odtworzeń na różnych platformach i tysiące komentarzy (i tu je postaram się opracować). Powstały już wersje stylizowane na analogowe (m.in. z wytłumionym basem), hardcore, karaoke itp. 

Jako, że sztuczna inteligencja (od kilku lat) i algorytmy (od kilkudziesięciu lat) już nagrywa (tworzy) kompozycje to jednak do tej pory była to dziedzina niszowa. Muzyka programowa/algorytmiczna miała swoich wielbicieli i liderów opinii, ale nawet dla zwykłych słuchaczy szkół muzycznych i środowiska muzyków i muzykologów, to tylko jedna z wielu ciekawostek. To co teraz widzimy to game changer,  chyba ze względy na  perfekcyjnie skrojoną znajomość – model generatywny miksuje to, co statystycznie działało w tysiącach hitów. Dodatkowe mechanizmy:

  • Efekt halo nowinki – świadomość, że to AI, dodaje egzotyki, zwiększa ciekawość i udostępnienia.
  • Demokratyzacja produkcji – bariera „studio + wytwórnia” znika. Odbiorcy kibicują twórcy-amatorowi (Balti390), bo sam mógłby być jednym z nich (zwłaszcza, że lecą kolejne wersje).
  • Nostalgia – wersja brzmieniowo nowoczesna przy zachowaniu pamięci młodości boomersów.
  • Paradox disco polo – z jednej strony muzyka chodnikowa czyli disco polo jest przez elity kulturowe traktowane jako kicz, z drugiej strony prawie całe społeczeństwa zna teksty. Tu tekst disco polo w oprawie z muzyki z kręgu kultury wyższej okazuje się, że jest sprawniejszy. 

Analiza tematyczna dyskursu komentarzy na Youtube/Tiktoka/Facebooka z interpretacją:

1. „Przecież to leciało na weselu!” – czyli złudzenie pamięci u starszych słuchaczy

W dziesiątkach komentarzy przewija się to samo zdziwienie: „Rocznik ’81, pamiętam koncert w Jarocinie!”, „Mam ten numer jeszcze na kasecie po rodzicach”. Wystarczyło, że algorytm podrzucił im znajomy schemat akordów i kilka słów o miłości na życie, a mózg sam „dopisał” resztę wspomnień. Psychologia zna to jako efekt fałszywej pamięci (ang. false memory): kiedy bodziec brzmi wystarczająco znajomo, wypełniamy luki własną biografią. Nostalgia w służbie algorytmu – starsi odbiorcy dostają dokładnie taki lejtmotyw, jaki siedział im w głowie od lat, tylko w stereo-HD. Łatwiej uwierzyć, że to zapomniana perełka niż przyznać, że stworzył ją kod.

2. Młodzi wiedzą, że to fejk – i świetnie się bawią

Drugi biegun to TikTok-owa młodzież, która z premedytacją odgrywa rolę „pamiętających”. Komentarze w stylu „Pierwszy taniec dziadków do tego hitu!” czy „Też byłem na ich koncercie w ’83” są czystym memem.  Ironiczne „pamiętam” to prank na starszych, gra z formatem „story-time”. To Humor zdystansowany – świadome kłamstewko, by sprawdzić, kto się złapie.

3. „Nie obchodzi mnie, że to sztuczne – brzmi świetnie”

Najciekawsze, że pod linijką „( Piosenka wykonana za pomocą AI)” nie znajdziemy fali oburzenia. Wręcz odwrotnie. Dominują reakcje estetyczne: „Orgazm dla uszu”, „Chce się słuchać non-stop”. Tylko garstka pisze, że to „przerażające”, większość uważa AI za narzędzie – jak syntezator w latach 80. Utwór jest „fałszywy” muzycznie, a mimo to odbiorcy deklarują głębsze emocje niż przy współczesnym, „ludzkim” popie. AI stworzyło coś, co brzmi bardziej prawdziwie niż oryginały.

Jaka przyszłość?

Chaos po „Tak kocha się tylko w filmach – Ejaje 1981” pokazuje, że w erze generatywnej muzyki liczy się nie to, czy coś jest prawdziwe, lecz jak dobrze rezonuje z naszymi wspomnieniami – prawdziwymi lub wyobrażonymi. Jeśli melodia  trafia w serce, metadane przestają mieć znaczenie. Póki co inne utwory od tego samego autora czy wcześniejsze wytwory sztucznej inteligenci sporo odbiegają od potencjału opisywanego tu i czas pokaże, czy to “One Hit Wonder”, czy nowy trend. Póki co radiostacje nie podchwyciły tematu, może że względu na brak pewnych regulacji w sprawie praw autorskich… A może to być hit lata 2025 (jeżeli podłapią go millenialsi i nastolatkowie). Użytkownicy sami domagali się dodania tego utworu do Spotify i iTunes.

Szybka reakcja służb na podejrzenia choroby Zalewu Wiślanego

Kilku mieszkańców powiatu nowodworskiego trafiło do szpitali z objawami charakterystycznymi dla choroby Zalewu Wiślanego (Haff) – silnymi bólami mięśni, ciemnym zabarwieniem moczu oraz cechami niewydolności nerek w 2 falach. Wszyscy spożyli duże porcje węgorza lub flądry pochodzących z połowów w Zalewie Wiślanym złowione w okolicach majówki. Choć sam przebieg kliniczny był łagodny – nie stwierdzono konieczności dializ ani trwałych powikłań – przypadki te wywołały reakcję łańcuchową służb.  

Zrzut ekranu komunikatu Wojewody Pomorskiego i służb zaangażowanych


Dlaczego to jest ważne?

  • Natychmiastowe uruchomienie procedur.   Wypracowane wcześniej schematy współpracy między urzędami, służbami medycznymi i laboratoriami pozwoliły zaangażować wszystkie instytucje w ciągu jednego dnia. Widać, że szkolenia na AMW w Gdyni z OL i OC procentują. Należy zwrócić uwagę, iż nie było obowiązku zgodnie z przepisami ochrony zdrowia ludzi i zwierząt podjęcia czynności w sposób bezpośrednio wynikający z treści dokumentów, jednak podjęto działania ważne dla Jednego Zdrowia Publicznego.
  • Badania toksykologiczne. Próbki wody trafiły do inspektoratu ochrony środowiska. Próbki świeżych i mrożonych ryb przekazano do Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach.
  • Przejrzysta komunikacja.  Jeden, wspólny komunikat z poziomu wojewody pomorskiego i warmińsko-mazurskiego oraz adekwatnych służb ograniczył ryzyko plotek i dezinformacji, a jednocześnie dostarczył mieszkańcom konkretnych zaleceń. Informacja poszła w Polskę, w tym przez PZW, gdyż ryby mogą być pomrożone przez wędkarzy spoza regionu.
  • Profilaktyka ponad paniką
    Należy pamiętać, że rybactwo/wędkarstwo rekreacyjne oraz ogólna turystka to postawa gospodarki regionu i komunikacja musi uwzględniać również potencjalne straty dla mieszańców. Zamiast rygorystycznego zakazu wprowadzono zalecenie ograniczenia spożycia dużych ryb dennych z Zalewu Wiślanego do 31 maja. Dzięki temu lokalni użytkownicy Zalewu nie odczuli natychmiastowego, drastycznego skutku ekonomicznego, a mieszkańcy otrzymali jasną wskazówkę, jak dbać o bezpieczeństwo zdrowotne.
Dyskusja Haff/Zalew Wiślany w mediach lokalnych i społecznościowych

Kto pierwszy zareagował?

Nie ma dziś jednoznacznej odpowiedzi, która instytucja rozpoznała charakterystyczny zespół objawów jako możliwe przypadki choroby Haff. Pojawiają się nieoficjalne informacje, że trop mógł pochodzić ze szpitala w Malborku i  lokalnego sanepidu z Nowego Dworu Gdańskiego, albo – już na etapie koordynacji – z poziomu Gdańska. Warto byłoby poznać te szczegóły, bo w sytuacjach nietypowych zatruciach to właśnie szybka identyfikacja jednostki chorobowej stanowi klucz do skutecznych działań. Choć z punktu widzenia komunikacji jest to nieistotne.  WSSE Gdańsk dostarcza dokładne informacje o chorobie.

Granica w tle

Niepokojące są również czynniki geopolityczne. Zalew Wiślany, choć malowniczy i bogaty przyrodniczo, graniczy bezpośrednio z Obwodem Królewieckim Federacji Rosyjskiej. Taka lokalizacja niesie ryzyko nie tylko biologiczne, ale i środowiskowe – trudniejsze monitorowanie zanieczyszczeń, ograniczone możliwości współpracy transgranicznej, brak pełnej informacji o stanie wód. To realna konsekwencja zagrożenia wymagała prawdopodobnie zaangażowanie WOMP-u w Gdyni. 

Co dalej?

  • Sanepid, Inspekcja Weterynaryjna i WIOŚ prowadzą monitoring żywności, ryb z  kolejnych połowów oraz wody (zgodnie ze swoimi kompetencjami).
  • Do końca maja obowiązuje zalecenie ograniczenia spożycia ryb dennych z Zalewu. Mieszkańcom przypomina się o umiarze: jednorazowe spożycie kilku dużych porcji ryb dennych może wiązać się z podwyższonym ryzykiem zdrowotnym.
  • Kluczowe będą informacje o rodzaju toksyny – o ile uda się ją zidentyfikować. Wyniki analiz toksykologicznych ryb i wody będą znane w ciągu kilku tygodni (choć wcale nie wiadomo czy uda się coś znaleźć). Prawdopodobnie UG czy instytuty biologii morza, oceanografii jak również ryb śródlądowych PAN i PIB z Trójmiasta i Olsztyna się sprawą zainteresować powinny. Zalew Wiślany to ekosystem wodny typu brakicznego (słonawo-słodkiego), biologicznie i ekologicznie klasyfikowany częściej jako wody śródlądowe o charakterze przybrzeżnym niż klasyczny morski.

Drobne problemy z komunikacją w różnych wymiarach pogranicza

Żeby nie było idealne dalej jest coś do poprawy. Problemem Zalewu Wiślanego jest jego wewnętrznie graniczny charakter w zakresie administracji (status morski i śródlądowy oraz podleganie pod Gdańsk/Elbląg/Gdynię/Olsztyn/ Modlin itp. w zależności od wymiaru sprawy). Użytkownicy Zalewu mieszkający i korzystający z lecznictwa w Województwie Pomorskim (gdzie doszło do zachorowań) w kontekście wędkarstwa rekreacyjnego podlegają PZW Elbląg (cały Zalew), a rybactwa komercyjnego pod Urząd Morski w Gdyni. Wędkarze (zwłaszcza mieszkający w Województwie Warmińsko-Mazurskim) nie wiedzieli gdzie szukać informacji. Czyli ciągle coś można poprawić w obszarze współpracy transgranicznej (różne podziały administracyjne kraju).

Lessons Learnt:

  • Dobrze przygotowane procedury działają – wcześniejsze szkolenia (w sumie niedawno zakończone) i doświadczenia z epizoocji kotów na Pomorzu w 2023, czy zagrożenia portu w Gdyni w 2024 ASF przełożyły się na realne, skoordynowane działania.
  • Spójny przekaz minimalizuje panikę i ograniczający koszty społeczne – wspólne stanowisko wielu instytucji przyspiesza dotarcie rzetelnych informacji do obywateli.

Ostatnie wydarzenia pokazują, że państwowe systemy wczesnego reagowania potrafią działać sprawnie – pod warunkiem dobrego przygotowania, jasnych procedur i otwartej współpracy między instytucjami. Teraz pozostaje czekać na wyniki badań laboratoryjnych i wyciągać kolejne wnioski, które pozwolą jeszcze skuteczniej chronić lokalne Jedno Zdrowie publiczne.

Wpływ blackoutu na zwierzęta gospodarskie i domowe

Co się stało?

W poniedziałek 28 kwietnia 2025 r. w południe doszło do bezprecedensowej przerwy w dostawie prądu, która objęła niemal cały Półwysep Iberyjski. Większość Hiszpanii i Portugalii została pozbawiona energii elektrycznej (populacja ponad 60 milionów osób). Krótkotrwałe przerwy odnotowano również na południu Francji. Analiza z użyciem Brand24.

blackout (we Francji nie używano własnych hashtagów), apagao (esp) i apagon (ptb)

apagao (esp) i apagon (ptb)

Ogólny przebieg zainteresowania blackoutem nie dotyczył zwierząt i produktów zwierzęcych (jedynie kilka procent liczebności, ale zasięgi do 10%, bo wskazuje np. używanie clickbaitów z kotkami i pieskami).

Hodowla a energia

Hospodarstwa hodowlane zużywają ogromną ilość energii w tym elektryczną. W krajach iberyjskich wiele gospodarstw co prawda ma własne małe farmy fotowoltaiczne (ale nie jako prosumenci), ale ich produkcja nawet w małym stopniu nie bilansuje zapotrzebowania. W czasie kryzysu wystarczyła na utrzymanie łączności ze światem i nie stanowiła specjalnie wsparcia dla dobrostanu zwierząt. Problemem jest nie tylko zużycie na klasyczne działania jak wentylacja czy podgrzanie w inkubatorach, ale też Internet rzeczy. W Polsce rolnictwo zużywa 6% vs 2.2% średniej UE.

https://www.researchgate.net/profile/Andrzej-Jarynowski/publication/385072827_Mozliwosci_wykorzystywania_sztucznej_inteligencji_AI_w_kontroli_stanu_zdrowotnego_bydla_i_swin_w_Polsce_oraz_regionie/links/674df7b03d17281c7df33387/Mozliwosci-wykorzystywania-sztucznej-inteligencji-AI-w-kontroli-stanu-zdrowotnego-bydla-i-swin-w-Polsce-oraz-regionie.pdf

Zliczenie użycia słów kluczowych animales i animais (esp i ptb) w mediach ( w dyskursie o blackout )

Duży pik pozytywnego sentymentu w kontekście zwierząt we wtorek 29.04 (czyli w kiedy wszystko wracało do normy) ze względu na obserwację dzikich zwierząt (ludzie mieli czas wyjść w przyrodę) oraz że potrzeby ich domowych  zwierząt są zadowolone). Słabe zasięgi na mediach społecznościowych świadczą o braku zainteresowania tematem zwierząt przez celebrytów.

W tabeli przestawiono hashtagi i słowa kluczowe występujące w dyskursie. Ze względu na mały udział języka francuskiego i katalońskiego skoncentrowałem się na kastyliano (esp) i portugalskim (ptb)

dobrostanmlekoinne
espapagón Iberia animales, apagón abril 2025 bienestar animal, corte de luz granjasapagón ordeño, leche estropeada apagón, ordeños saltadosventilación granjas apagón, gallinas ventiladores fallo, mascotas sin ascensor, perro cargado escaleras
ptbapagão Ibéria animais, apagão 28 abril 2025 bem‑estar animal, falha de energia pecuáriaapagão ordenha, leite desperdiçado apagão, vacas sem ordenharventilação suínos apagão, aves frigorífico parado, animais de companhia elevador
frapojedyncze wzmianki o zwierzętach towarzyszących we Francji odcięcie było na tyle krótkie, że nie wygenerowało problemów na farmach przemysłowychblackout, we Francji używano angielskiego hasztaga

Fermy mleczne 
Masowy brak prądu zatrzymał roboty udojowe. W wielu gospodarstwach krowy trzeba było doić ręcznie, a część mleka (szacunki mówią nawet o 24 mln litrów) zepsuła się w niewychłodzonych zbiornikach. “ordeños saltados” (missed milking sessions) and “leche estropeada en tanques” (milk spoiled in tanks). Zbyt długie przestoje grożą mastitis i stresem u krów. Rolnicy z Unión de Uniones oraz ASAJA podkreślali całkowitą zależność nowoczesnych obór od energii elektrycznej i apelowali o wsparcie w zakupie agregatów (Agrodigital, ​El País, OKDiario).

Mleko (leche -esp) w dyskursie o blackout
Mleko (leite -ptb) w dyskursie o blackout

Mleko i jego utylizacja wywołało duży dyskurs dzień po blackoutcie, ale w społecznościowych mediach już temat wybrzmiał kiedy działo się źle.

Drób i trzoda 
Na fermach drobiu i świń przerwy w wentylacji, karmieniu i chłodzeniu groziły upadkami. Z drugiej strony energia była potrzebna do nagrzewania inkubatorów. Pojedyncze przypadki “decomiso de canales de aves” (zniszczenia tusz) się zdarzyły. Wciąż jednak to nie USA tylko UE, więc zagęszczenie drobiu nie jest na tyle duże, że odcięcie wentylacji powoduje szybką śmierć w całym kurniku. Organizacja branżowa Avianza podkreśliła jednak, że większość wylęgarni i ferm dysponowała generatorami, dzięki czemu uniknięto dużych strat; większy problem pojawił się w rzeźniach, gdzie część schłodzonych tusz trzeba było zniszczyć po utracie ciągu chłodniczego  (Eurocarne)​.

Głos organizacji rolniczych 
ASAJA nazwała sytuację „krytyczną” dla intensywnej hodowli i zażądała planów priorytetowego przywracania zasilania na obszarach wiejskich oraz dotacji do systemów awaryjnych. Unia producentów mleka ostrzegła przed dalszymi skutkami zdrowotnymi u zwierząt, jeśli podobne przerwy będą się powtarzać (​Agrodigital).

Zwierzęta domowe i towarzyszące 
U większości psów i kotów awaria skończyła się jedynie chwilowym stresem. Największą niedogodnością okazały się nieczynne windy: wiralem stał się film, na którym dwie mieszkanki Barcelony niosą 30‑kilogramowego psa z artrozą po schodach, bo nie działała winda (La Vanguardia). Organizacje prozwierzęce radziły opiekunom, aby unikać otwartych świec w domach i podtrzymywać rutynę karmienia, a w przypadku akwariów zabezpieczyć ryby przenośnymi napowietrzaczami. ZOO w Barcelonie zabezpieczyło drapieżne gatunki w zamkniętych boksach i ewakuowało zwiedzających.

Działania Władz

Regionalni urzędnicy rozdysponowali paliwo do generatorów do kilku kluczowych gospodarstw i ośrodków weterynaryjnych, dla większości jednak zabrakło diesla. Jednak związki zawodowe rolników skrytykowały brak terminowej oficjalnej komunikacji na temat czasu trwania przerw w dostawie prądu, co utrudniało planowanie działań w przypadku opieki nad zwierzętami. Organizacje weterynaryjne podzieliły się wskazówkami na temat „jak chronić swojego zwierzaka w chwilach stresu” podczas przerwy w dostawie prądu​. Ich porady obejmowały trzymanie zwierząt blisko siebie i zachowanie spokoju, utrzymanie ich rutyny w jak największym stopniu, zapewnienie im poczucia bezpieczeństwa poprzez kontakt fizyczny lub zabawę oraz zapewnienie im dostępu do wody (szczególnie jeśli elektryczne pompy wodne w domu przestały działać)​. W wiejskim regionie Estremadura w Hiszpanii lokalne biura ministerstwa rolnictwa (po ponownym uruchomieniu) zebrały informacje o dotkniętych gospodarstwach rolnych i nadały priorytet przywróceniu zasilania dużym gospodarstwom mleczarskim, w których zwierzęta były w niebezpieczeństwie. Szybsze przywrócenie zasilania sieci oznaczało, że gospodarstwa w północnej Hiszpanii (Galicja -skoncentrowana produkcja mleczna) i południowej Portugalii (Alentejo – najważniejszy region hodowlany) odzyskały dostęp do prądu nieco szybciej, niż miałoby to miejsce w innych okolicznościach. Pośrednio pomogło to zwierzętom hodowlanym i łańcuchowi produkcji zwierzęcej, ponieważ skróciło się czas, w którym nie miały dostępu do pomp wodnych, urządzeń chłodzących i dojarskich.

Podsumowanie 
Awaria ukazała duże uzależnienie nowoczesnego rolnictwa i opieki nad zwierzętami od nieprzerwanej dostawy prądu i ujawniła, jak silnie sektor hodowlany (zwłaszcza mleczny) zależy od energii elektrycznej jak szybko konsekwencje odczuwają zwierzęta. Nie był to jeszcze czas upałów, gdzie potrzeba wentylacja i nawodnienia jest kluczowa. Kluczową rekomendacją organizacji branżowych pozostaje budowa rezerwowych źródeł energii oraz procedur priorytetowego przywracania prądu na terenach rolniczych. Najbardziej ucierpiały gospodarstwa mleczne wraz z łańcuchem dostaw, ale skutki odczuli też hodowcy drobiu, weterynarze i opiekunowie zwierząt domowych. Konieczne są inwestycje w rezerwową infrastrukturę energetyczną, szkolenia z reagowania kryzysowego oraz procedury priorytetowego przywracania prądu w obiektach hodowlanych i instytucjach opieki nad zwierzętami. Sytuacja ta pokazuje również, jak bardzo Polska nie jest przygotowana na tego rodzaju scenariusze, choć zdaniem ekspertów desynchronizacja przez OZE nie jest aż tak bardzo prawdopodobna u nas (mniejszy udział fotowoltaiki), i wciąż duża rezerwa mocy w elektrowniach konwencjonalnych (węglowych). Podobny blackout mógłby mieć dramatyczne skutki dla krajowego sektora rolniczego i systemów opieki nad zwierzętami. Dlatego potrzebne są pilne zmiany w polityce finansowania inwestycji rolnych, w tym uwzględnianie dobrostanu zwierząt poprzez dofinansowanie zakupu agregatów prądotwórczych oraz tworzenie planów awaryjnych dla gospodarstw i placówek weterynaryjnych. Co ważne takie plany kraje iberyjskie miały, tylko nie były realizowane, bo priorytet w dostawach diesla był dla placówek medycznych i infrastruktury krytycznej.