Skażenie na Bobrze przypomina, że w kryzysach wodnych same pomiary punktowe to za mało. Trzeba szybko szacować, gdzie i kiedy sygnał może się przemieszczać.
Model bazowy wymiany hydraulicznej z sedymentacją na Bobrze. Skala barw przedstawia względną siłę oddziaływania, a linie – orientacyjne granice propagacji.
Podobną lekcję dała katastrofa na Odrze w 2022 r. — tam wykorzystywaliśmy modelowanie środowiskowe, dane hydrologiczne, obserwacje społeczne i analizę dyskursu.
Mechanistyczny model transportowo-reakcyjny propagacji skażenia toksynami wytwarzanymi przez złote Algi na rzece Odrze
Przy Bobrze znów widać, że nawet prosty model mechanistyczno-fenomenologiczny może pomóc: typować miejsca poboru próbek, oceniać opóźnienia, retencję i możliwy zasięg oddziaływania.
Ukazały się dwa ważne raporty dotyczące dezinformacji zdrowotnej w Polsce: raport NASK oraz raport UMW. Należy je czytać łącznie, ponieważ pokazują dwa komplementarne sposoby obserwowania tego samego zjawiska. Raport NASK jest silniejszy punktowo: dzięki kwerendom oraz analizie konkretnych wątków dobrze opisuje wybrane ogniska dezinformacji, takie jak edukacja zdrowotna, szczepienia, HPV, zdrowie reprodukcyjne, nowotwory czy zaufanie do instytucji publicznych. Jednocześnie ta precyzja sprawia, że może słabiej wychwytywać zjawiska bardziej rozproszone, miękkie i lifestyle’owe. W tym miejscu ujawnia się główny atut raportu UMW: szersza i bardziej rozmyta definicja dezinformacji medycznej pozwala uchwycić przesunięcie dyskursu antyzdrowotnego w stronę stylu życia, żywienia, „naturalnego leczenia” i nowych autorytetów zdrowotnych. Można więc powiedzieć, że NASK lepiej opisuje konkretne ogniska dezinformacji, a UMW lepiej pokazuje szerszy kierunek zmiany całej debaty zdrowotnej.
1. Przesunięcie od szczepień ku stylowi życia
Najważniejszy wniosek interpretacyjny z obu raportów jest taki, że dezinformacja zdrowotna zmienia formę. W okresie bezpośrednio po pandemii COVID-19 centrum dyskusji stanowiły suplementy, detoksykacja, alternatywne leczenie nowotworów, obostrzenia sanitarne i klasyczne narracje antyszczepionkowe. Obecnie coraz większe znaczenie mają tematy związane z stylem życia, chorobami przewlekłymi, zdrowiem psychicznym i reprodukcyjnym, mikrobiomem, zdrowym odżywianiem i nieufnością wobec „Big Pharmy”. Nadal istnieje grupa twardych przeciwników szczepień, względnie stabilna i aktywna. Jednak z punktu widzenia zdrowia publicznego coraz ważniejsza staje się szersza grupa osób niepewnych, chwiejnych lub podatnych na emocjonalne przekazy. Do tej grupy coraz częściej docierają nie tyle klasyczne narracje antyszczepionkowe, ile bardziej miękkie, codzienne i pozornie praktyczne narracje dotyczące stylu życia, żywienia, i „naturalnego” wzmacniania zdrowia.
2. Rola mediów społecznościowych
Ważnym elementem tej zmiany jest przesunięcie kanałów komunikacji. Dyskusja antyzdrowotna coraz słabiej funkcjonuje w klasycznych mediach tradycyjnych jako samodzielny ruch. Media tradycyjne częściej opisują problem, komentują go albo osadzają w debacie eksperckiej, prawnej i legislacyjnej. Natomiast media społecznościowe są dziś miejscem rzeczywistego budowania alternatywnych autorytetów zdrowotnych na skale jaką klasycznym antyszczepionkowcom się nie śniło. To tam wzmacniane są emocje, tworzone wspólnoty nieufności, produkowane atrakcyjne wizualnie treści i monetyzowany przekaz zdrowotny. Szczególnie ważne są formaty wideo, podcasty, rolki, krótkie nagrania i długie rozmowy z osobami przedstawianymi jako „niezależni eksperci”.
3. Dieta, żywność, dobrostan i nowe lęki zdrowotne
To przesunięcie jest szczególnie ważne, ponieważ społeczeństwo rzeczywiście coraz bardziej interesuje się dietą, jakością żywności, zdrowym stylem życia i profilaktyką pierwotną/wtórną chorób przewlekłych. Dane Eurobarometru EFSA pokazują, że żywność, dieta stają się coraz ważniejszym elementem codziennych decyzji zdrowotnych w Polsce. Ten wzrost zainteresowania sam w sobie jest pozytywny. Może sprzyjać lepszej profilaktyce, większej świadomości zdrowotnej i bardziej odpowiedzialnym wyborom konsumenckim. Jednocześnie tworzy jednak podatny grunt dla uproszczeń, pseudonaukowych obietnic i narracji lękowych. W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się przekazy sugerujące, że niemal każdy problem zdrowotny można rozwiązać dietą, nastawieniem mentalnym albo „oczyszczeniem organizmu”.
W tym kontekście warto zwrócić uwagę na rosnące znaczenie problemów z pogranicza zdrowia psychicznego, żywienia i kultury zdrowotnej, takich jak orthorexia nervosa, czyli obsesyjna koncentracja na „zdrowym” jedzeniu. Problem pojawia się wtedy, gdy troska o zdrowie przechodzi w kompulsywne podążanie za trendami promowanymi przez influencerów.
4. Medycyna stylu życia jako nowe pole walki o zaufanie
Medycyna stylu życia staje się obecnie jednym z najważniejszych pól konkurencji o zaufanie społeczne. W tej przestrzeni odbiorcy spotykają z jednej strony rzetelnych dietetyków, technologów żywności, endokrynologów, diabetologów i specjalistów zdrowia publicznego, a z drugiej influencerów oferujących uproszczone, emocjonalne lub pseudonaukowe wyjaśnienia.
Problem polega na tym, że przekaz influencerów jest często prostszy, bardziej atrakcyjny i bardziej angażujący niż komunikacja instytucji publicznych czy ekspertów akademickich. Odbiorca nie dostaje skomplikowanego wyjaśnienia mechanizmów, tylko prostą opowieść: „to jedzenie ci szkodzi”, „system nie chce, żebyś wiedział”, „lekarze leczą objawy, a my pokazujemy przyczynę”. Tego typu narracje są bardzo skuteczne, ponieważ dają odbiorcom poczucie kontroli i sprawczości.
5. Perspektywa lokalna: Dolny Śląsk i nowi aktorzy dezinformacji lifestyle’owej
Z lokalnej perspektywy niepokojące jest to, że Dolny Śląsk należy do widocznych ośrodków produkcji i wzmacniania treści antyzdrowotnych w obszarze stylu życia, zarówno w mediach regionalnych, jak i społecznościowych. Szczególnie istotne są tu osoby posiadające wykształcenie medyczne lub okołomedyczne, ponieważ łatwiej budują wiarygodność w oczach odbiorców. Wrocławscy absolwenci UMW, bracia Rodzeń, znaleźli się na drugim miejscu pod względem zasięgów (dotarcie do 6 mln odbiorów) oraz cytowań (~100 tysięcy) i interakcji (~40 tysięcy ) w mediach społecznościowych (statystyki tylko z ich konta na Youtube). Przykład braci Rodzeń pokazuje, jak duże zasięgi mogą osiągać przekazy łączące temat żywienia, krytykę „Big Pharmy”, nieufność wobec instytucji i obietnicę prostych rozwiązań zdrowotnych. Widać tu istotną zmianę pokoleniową i komunikacyjną. Największych zasięgów nie generują już wyłącznie klasyczne postacie kojarzone z wcześniejszymi falami pseudomedycyny, takie jak Jerzy Zięba, Hubert Czerniak czy Justyna Socha. Rolę absolutnych liderów odgrywają nowi twórcy, tacy jak Elite Mentality czy Bracia Rodzeń, którzy działają w estetyce nowoczesnego lifestyle’u, rozwoju osobistego, psychologii pozytywnej (w rzeczywistości tylko z nazwy), biohackingu, żywienia i „odzyskiwania kontroli nad zdrowiem”.
6. Edukacja zdrowotna jako punkt zapalny
Szczególnie silne negatywne zainteresowanie w środowiskach antyzdrowotnych wzbudził przedmiot edukacja zdrowotna w szkołach. Było ono widoczne na początku 2025 roku oraz ponownie we wrześniu 2025 roku, kiedy przedmiot był wprowadzany, a rodzice mogli rezygnować z udziału dzieci w zajęciach (zasięgi miliardowe, co oznacza że przeciętny Polak był eksponowany na przekazy około stukrotnie).
Kampania sprzeciwu wykorzystywała przede wszystkim język ochrony dzieci, zagrożenia moralnego, seksualizacji i ingerencji państwa w prawa rodziców. Możliwa jest powtórka podobnej dynamiki we wrześniu 2026 roku, zwłaszcza w odniesieniu do tych elementów edukacji zdrowotnej, które dotyczą życia seksualnego i pozostają dobrowolne. Opisaliśmy to dokładnie wcześniej w raporcie “Wdrożenie przedmiotu „edukacja zdrowotna” w roku szkolnym 2025/2026”.
Edukacja zdrowotna jest więc przykładem tego, jak temat zdrowotny zostaje szybko przeniesiony z poziomu wiedzy i profilaktyki na poziom konfliktu światopoglądowego. To jeden z najważniejszych mechanizmów współczesnej dezinformacji zdrowotnej.
7. HPV jako przykład zmiany centrum ciężkości
Szczególnie ważna jest także zmiana dotycząca szczepień przeciw HPV. Temat ten silnie elektryzował opinię publiczną na początku 2025 roku, ale później wyraźnie osłabł. Można to interpretować pozytywnie, zwłaszcza w kontekście planowanego włączenia szczepień przeciw HPV do kalendarza szczepień. Nie oznacza to jednak zaniku dezinformacji. Bardziej prawdopodobne jest przesunięcie jej centrum ciężkości. Część aktorów i odbiorców mogła przenieść uwagę z klasycznych narracji antyszczepionkowych na edukację zdrowotną, seksualność, prawa rodziców, nieufność wobec instytucji oraz szerzej rozumianą krytykę państwa i ekspertów.
Podsumowanie
Oba raporty razem pokazują najważniejszą zmianę ostatnich lat: dezinformacja zdrowotna przechodzi od jawnego antyszczepionkowego konfliktu do miękkiego, lifestyle’owego systemu alternatywnej wiedzy o zdrowiu. Klasyczne teorie antyszczepionkowe, narracje antysanitarne czy opowieści o „superwitaminach” C i D tracą względne znaczenie na rzecz tematów związanych z żywieniem, stylem życia, dobrostanem psychicznym i nieufnością wobec medycyny instytucjonalnej.
To właśnie ten drugi obszar może w kolejnych latach stać się najtrudniejszy do monitorowania, regulowania i komunikacyjnego równoważenia przez instytucje zdrowia publicznego. Nie wygląda on bowiem jak klasyczna dezinformacja. Często przybiera formę atrakcyjnych porad, osobistych historii, coachingu psychicznego, prostych schematów żywieniowych i obietnicy odzyskania kontroli nad własnym zdrowiem. Tylko, czy system kształcenia kadr medycznych za tym nadąża?
• Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu & Mediaboard (2026). Dezinformacja medyczna. Raport medialny 1.01.2025–14.05.2026. https://www.umw.edu.pl/pl/raport
• Jarynowski A. i wsp. (2025). Wdrożenie przedmiotu „Edukacja zdrowotna” w roku szkolnym 2025/2026. Zenodo. https://zenodo.org/records/19472188
Raport (choć jest tylko opracowaniem studenckim) stanowi aktualne i wartościowe opracowanie w kontekście decyzji z 9 kwietnia 2026 r., zgodnie z którą edukacja zdrowotna stanie się przedmiotem obowiązkowym, przy jednoczesnym pozostawieniu komponentu edukacji seksualnej jako nieobowiązkowego co odzwierciedla obecny kompromis społeczno-polityczny. Opracowanie dostarcza unikalnych danych empirycznych w obszarze nadal słabo rozpoznanym badawczo, a jego istotnym atutem jest triangulacyjne podejście oraz zaangażowanie studentów zdrowia publicznego w debatę publiczną.
Raport 78 stron analiz
– Z naszych ankiet i wywiadów wynika, że głównym wyzwaniem nie jest sama idea edukacji zdrowotnej, lecz sposób jej wdrażania. Nawet rodzice, którzy wypisali dzieci z powodów organizacyjnych czy światopoglądowych, często uważają ją za ważną, co daje nadzieję na powodzenie tego przedmiotu. Edukacja zdrowotna nie jest przy tym przedmiotem jak każdy inny — obejmuje różne obszary codziennego funkcjonowania, od wyborów żywieniowych po zdrowie psychiczne, które okazało się największym wyzwaniem, ale zarazem najbardziej potrzebnym w opinii nauczycieli. Dlatego wymaga szczególnie przemyślanego podejścia oraz jasnego określenia zakresu i metod nauczania – wyjaśnia Anna Jarynowska, studentka realizująca badanie.
W perspektywie wdrożeniowej szacuje się, że dla pełnej realizacji programu w roku szkolnym 2026/2027 potrzebne będzie ok. 2–3 tys. etatów nauczycieli edukacji zdrowotnej, zwłaszcza w południowo-wschodniej Polsce. Profilaktycy (absolwenci zdrowia publicznego i innych kierunków medycznych) mogą stanowić kluczowe zaplecze kadrowe, jednak warunkiem pełnoprawnego nauczania pozostaje posiadanie przygotowania pedagogicznego zgodnie z rozporządzeniem MEN. W warunkach niedoboru kadr – szczególnie poza dużymi ośrodkami – grupa ta może mieć strategiczne znaczenie dla dyrektorów szkół.
-Raport pokazuje, że przedmiot ten wymaga silniejszego umocowania w systemie, lepszego przygotowania kadry, stabilniejszego zaplecza organizacyjnego oraz bardziej przejrzystej komunikacji społecznej. Istotna jest również transparentna informacja o programie i sposobie jego realizacji, tak aby ograniczyć obawy rodziców związane z ewentualną ingerencją szkoły w model wychowania. Dopiero połączenie tych elementów może stworzyć warunki, w których edukacja zdrowotna będzie realizować swój podstawowy cel: wzmacnianie kompetencji zdrowotnych uczniów i wspieranie nowoczesnej profilaktyki w środowisku szkolnym – podsumowuje Anna Jarynowska.
Wdrożenie przedmiotu „edukacja zdrowotna” w roku szkolnym 2025/2026. Raport z badania społecznego przeprowadzonego przez studentów. https://doi.org/10.5281/zenodo.19472188
Na podstawie aktualnej projekcji modelu RSV widać wyraźnie, że za około 3–4 tygodnie, czyli trzeci–czwarty tydzień marca. W części regionów maksimum przypadnie wcześniej np. w opolskim, oraz może przesunąć się jeszcze na przełom marca i początku kwietnia np. w zachodniopomorskim.
RSV : Zgodność modelu flitowanego Czarne punkty to rejestrowana zapadalność, a linia przerywana to projekcja. Czerwonym zaznaczałem okres świąteczno-noworoczny, a zielonym – ferie zimowe
Najwyższe prognozowane piki obserwujemy w województwach:
Pomorskim – bardzo wysoka dynamika wzrostu, ale w ostatnim tygodni korekta,
Podlaskim i Świętokrzyskim – wyraźne, strome narastanie krzywej.
Mazowieckim – wyraźny stały trend wznoszący od ferii.
W tych województwach obciążenie oddziałów pediatrycznych będzie w szczycie pod koniec marca mniej więcej 2-3 razy wyższe niż w lutym 2026.
Województwa z umiarkowanie wysokim, ale istotnym obciążeniem to:
Podkarpackie – spodziewany szczyt będzie pomniejszony o efekt ferii
W tych województwach obciążenie oddziałów pediatrycznych będzie w szczycie pod koniec marca mniej więcej 1,5-2 razy wyższe niż w lutym 2026.
Relatywnie łagodniejszy przebieg prognozowany jest w:
Dolnośląskim, Lubelskim, Lubuskim, Łódzkim, Wielkopolskim
Zachodniopomorskim – gdzie co prawda model przewiduje odbicie krzywej, ale raczej będą do powolne wzrosty przez długi okres stąd prawdopodobnie szczyt będzie tam na samym końcu.
W tych województwach obciążenie oddziałów pediatrycznych będzie bardzo płaskie do 1,5 raza wyższa niż w lutym 2026.
Opolskie wyróżnia się wcześniejszym spłaszczeniem krzywej i mniej wyraźnym, niższym szczytem i w sumie nie wiadomo czy krzywa się jeszcze podniesie (jak już to niewiele).
Z punktu widzenia klinicznego:
Hospitalizacje dzieci zwykle pikują równocześnie ze szczytem zapadalności,
u seniorów przesunięcie wynosi zazwyczaj około +1 tygodnia.
Oznacza to, że największe obciążenie oddziałów pediatrycznych, neonatologicznych i zakaźnych przypadnie pod koniec marca, a sezon RSV będzie się ciągnął jeszcze przez kwiecień.
Proszę pamiętać, że model jest bardzo prosty. Nie uwzględnia struktury wiekowej populacji, a ta jest niezwykle istotna w przypadku RSV. Nie uwzględniono również regionalnego zróżnicowania poziomu wyszczepienia.
Z roku na rok zmienia się struktura zakażeń. Coraz mniejszy udział stanowią dzieci, a coraz większy — seniorzy. Z jednej strony może to być efekt starzenia się społeczeństwa, ale dynamika zjawiska wydaje się zbyt szybka, by tłumaczyć ją wyłącznie demografią.
W przypadku małych dzieci wzrost poziomu wyszczepienia matek oraz rozszerzenie profilaktyki niemowląt przeciwciałami monoklonalnymi (zwłaszcza między 2024 a 2025 rokiem) mogą zmniejszać udział dzieci w ogólnej liczbie zakażeń. Z drugiej strony, mimo znaczącego wzrostu poziomu wyszczepienia seniorów (szczególnie między 2025 a 2026 rokiem), nie widać wyraźnego efektu ochronnego szczepień na dynamikę transmisji w tej grupie (mogą natomiast chronić przed hospitalizacją, czego tutaj nie omawiam). O potrzebie zmiany modelu profilaktyki RSV jest tu więcej http://interdisciplinary-research.eu/epidemiologiczna-prognoza-na-2026-dla-polski-i-regionu
W poprzednim poście wrzucałem porównanie danych z modelem fitowanym na danych do świąt. To była szybka, krótkoterminowa prognoza „co dalej”, przy założeniu, że system wykrywa tylko część infekcji (korekta o tzw. dark figure).
O co chodzi z tym modelem i po co w ogóle SIR?
Model SIR to klasyk: dzieli populację na podatnych (S), zakaźnych (I) i odpornych/ozdrowieńców (R). W mojej wersji to model bardzo prosty, ale ma jedną ważną cechę: potrafi uwzględnić, że w pewnych tygodniach ludzie mają mniej kontaktów, np. gdy:
są święta (mniej szkoły i uczelni, część zakładów pracy zamknięta, mniej spotkań w zorganizowanych grupach), tu moje wcześniejsze szacunki, że ograniczenia kontaktów potencjalnie zakaźnych o 15-20% wystarczy były niedoszacowane. Po korekcie wychodzi około 30%.
są ferie zimowe (szkoły wyhamowują transmisję, a rodzice często też biorą urlopy). Tu również moje wcześniejsze szacunki, że ograniczenia kontaktów potencjalnie zakaźnych o 10% wystarczy były niedoszacowane. Po korekcie wychodzi około 15-20%.
Po dopięciu nowych tygodni danych sprawdziłem, jak prosta projekcja SIR (z redukcją kontaktów w okresie świąteczno-noworocznym i ferii oraz korektą na „ciemną liczbę” zakażeń) wypada względem rzeczywistej, rejestrowanej zapadalności. Wniosek jest mocny: w większości województw model odtwarza dynamikę bardzo dobrze — zarówno pod względem kształtu fali, momentu szczytu, jak i jego wysokości.
To ważne, bo mówimy o modelu minimalnym (SIR), bez struktury populacji, bez mobilności, bez sieci kontaktów. A mimo to — pasuje do obserwacji w wielu regionach. To zwiększa zaufanie do projekcji krótkoterminowych i do samej idei „kalendarzowych zmian kontaktów” jako realnego mechanizmu sterującego przebiegiem fali.
Zgodność modelu flitowanego (ze zmodyfikowaną redukcją kontaktów w czasie ferii/świąt). Czarne punkty to rejestrowana zapadalność, a linia przerywana to projekcja. Czerwonym zaznaczałem okres świąteczno-noworoczny, a zielonym – ferie zimowe.
Dwa „mini-lockdowny” i… większy efekt niż suma? Co pokazał prosty model grypy
Teraz – po dopięciu kolejnych tygodni danych – wyszło coś jeszcze ciekawszego: efekt nieliniowy (emergencja), czyli sytuacja, w której dwa okresy obniżonych kontaktów działają razem silniej, niż wynikałoby to z prostego dodawania ich wpływu.
Gdzie model jest bardzo blisko danych?
W tych województwach zgodność jest najlepsza: dolnośląskie, łódzkie, podkarpackie, kujawsko-pomorskie, lubuskie, małopolskie, opolskie, śląskie, wielkopolskie i zachodniopomorskie.
Co to znaczy „zgodność” w praktyce?
trajektoria (czy fala rośnie/hamuje w tych samych tygodniach),
timing (kiedy zaczyna się spłaszczenie i kiedy jest maksimum),
magnituda (czy poziom w szczycie jest podobny),
oraz ogólnie: brak systematycznego „odjeżdżania” krzywej modelu od punktów obserwacji.
W tych regionach widać, że proste założenie: spadek kontaktów w święta + spadek kontaktów w ferie rzeczywiście tłumaczy obserwowane „zagięcia” krzywej zachorowań (ale jak na wstępie, musiałem skorygować projekcje, bo nie doszacowałem efektu świąt) . Innymi słowy: kalendarz i kontakty robią robotę, a model to łapie.
Gdzie model ma problem – i w jakim kierunku?
Wyraźny, powtarzalny rozjazd pojawia się w województwach o tzw. konfiguracji „krótkiej przerwy” między końcem okresu świątecznego a początkiem ferii zimowych: mazowieckie, podlaskie, pomorskie, świętokrzyskie i warmińsko-mazurskie.
W tych regionach model przeszacowuje rejestrowaną zapadalność. To nie jest przypadkowy, tylko spójny wzorzec: model przewiduje silniejszy wzrost niż ten, który ostatecznie widać w danych.
Co wspólnego mają te województwa?
W analizowanym kalendarzu odstęp między:
6 stycznia (ostatni dzień „bez szkoły” w okresie świątecznym),
a
17 stycznia (start ferii),
był krótszy niż 2 tygodnie.
I właśnie wtedy pojawia się efekt, który w modelu bazowym jest niedoszacowany: dwa okresy obniżonych kontaktów ustawione blisko siebie mogą wygasić falę mocniej, niż wynikałoby to z „sumowania” dwóch oddzielnych redukcji kontaktów.
Prognoza na przełom lutego/marca
Obecnie najwięcej zakażeń (i najwyższy szczyt zachorowań) spodziewane jest w województwach: śląskim, lubuskim, wielkopolskim, podkarpackim i lubelskim — przy czym przebieg fali będzie częściowo wyhamowany przez nadchodzące tam ferie. Niestety bieżący tydzień (do ok. 20 lutego) może być najtrudniejszy, ponieważ liczba chorych będzie najwyższa w krótkim czasie. Następnie, w ostatnim tygodniu lutego, można oczekiwać szczytu hospitalizacji (ok. 5% rejestrowanych zakażeń kończy się hospitalizacją).
Słabsze, ale nadal zauważalne wzrosty mogą wystąpić także w województwach: mazowieckim, pomorskim, świętokrzyskim oraz warmińsko-mazurskim, ze stosunkowo płaskim szczytem na przełomie lutego i marca.
W województwach, które miały ferie „w środku” sezonu — dolnośląskim, łódzkim, kujawsko-pomorskim, małopolskim, opolskim, i zachodniopomorskim — prawdopodobnie jesteśmy już po szczytach zakażeń, ale wciąż w okresie podwyższonej liczby hospitalizacji z powodu grypy (do ok. 20 lutego).
Na tym etapie sporo elementów jest oszacowanych „na czuja”, bo tylko część parametrów da się wiarygodnie dofitować do danych (tu liczba efektywnych kontaktów potencjalnie zakaźnych w województwach). Szczególnie krytyczna jest reprezentatywność ośrodków raportujących. Najważniejsze jest jednak to, że ten model był jednym z wariantów przygotowanych jeszcze przed świętami — a jedyną istotną korektą było zwiększenie redukcji kontaktów w okresie świątecznym, co dało niemal idealne dopasowanie.
Analizie poddano wzmianki 29 i 30.12. dotyczące protestów rolniczych z wykorzystaniem polskich słów kluczowych. To kontynuacja analizy międzynarodowych protestów z połowy grudnia. Grudzień 2025 – gorący okres protestów rolniczych – IBI
Dominujący temat wpisu (pojedyncza kategoryzacja)
dominujący temat
liczba wpisów
udział [%]
interpretacja
Utrudnienia
279
36%
Wiele neutralnych informacji dotyczyło planowanych blokad dróg, kolumn ciągników, map protestu lub ostrzeżeń dla kierowców.
Umowa Mercosur/UE
294
37%
Liczne wpisy zwracały uwagę na źródło konfliktu – umowę handlową UE–Mercosur
Logistyka -Informacyjnie
181
23%
wpisy informujące o protestach, często na marginesie relacji z wydarzeń
Sprzeciw/krytyka
5
0,6%
Niewiele wpisów otwarcie jako główny temat wypowiedzi krytykowało protesty. Przykładowy wpis użytkownika X/Twitter skarżył się, że przez „protesty rolnicze” stoi w korkach i musi „na te postulaty zarobić i oddać państwu”.
Poparcie/solidarność
16
2%
Wpisy tego typu zachęcały do udziału w akcjach, np. „Popieramy protest rolników!
Sentyment a medium
Dużo negatywnych wzmianek na X
wzmianki godzinami w dniu 30.12
W dniu protestu kulminacja wzmianek miała miejsce 11-13 czyli w szczytowych godzinach protestów.
Wyszukiwanie w Google w czasie.
Popyt na informację to poranek 30.12 jak ludzie dowiadywali się o proteście oraz już w samym jego trwaniu.
Udział tematów w wielowymiarowej analizie (każdy wpis może mieć kilka kategorii)
wątek
udział wpisów [%]
interpretacja
Umowa Mercosur/UE
49 %
Blisko połowa wpisów odwoływała się do umowy Mercosur lub polityki rolnej UE (na różne sposoby poz lub negatywnie)
Logistyka/utrudnienia
36 %
Ponad jedna trzecia wpisów zawierała informacje o trasach przejazdu
Sprzeciw/krytyka
16 %
Krytyczne uwagi narzekały na blokady lub wytykali oportunizm organizatorów. Często pojawiają się wątki drogich ciągników. Znacznie więcej wpisów (w porównaniu z jednokrotną kategoryzacją) wyrażało sprzeciw dla protestu
Poparcie/solidarność
15 %
Internauci i formaty rolnicze namawiali do udziału oraz podkreślali, że walka o rolnictwo „to sprawa dotycząca nas wszystkich”.
Dużo jest poparcia względnego (kierowcy przez brak blokad mało odczuli je).
W przeciwieństwie do zapowiadanych protestów z tygodnia przed protestami, w trakcie protestów znacznie więcej mediów tradycyjnych i portali (zwłaszcza lokalnych).
Porównanie protestów teraz i sprzed tygodnia
Demografia odbiorów wzmianek o protestach wskazuje na większe zainteresowanie mężczyzn.
Ten protest wokół Mercosur się koncentrował oraz w przekazie wybrzmiał jego ogólnopolski charakter.
Worek słów
8.01 planowane są protesty w innych krajach europejskich w tym w Warszawie.
Nowe dane za tydzień 52 i 1: Zarejestrowane przypadku rzeczywiście i wynikające z modelu. Kolorem czerwonym oznaczono święta Bożego Narodzenia/Nowy rok a zielonym Ferie. Niska wykrywalność Nowe dane za tydzień 52 i 1. Dolnośląskie liczba chorujących na grypę
Celem modelu jest wykonanie krótkoterminowej projekcji zapadalności na grypę (szacowanie piku, kształtu krzywej oraz wielkości zakażeń) w Polsce z rozdzielczością tygodniową oraz z podziałem na województwa, przy uwzględnieniu zmian kontaktów/transmisji wynikających z okresów ferii zimowych, okresu świąteczno-noworocznego dla pierwszych tygodni 2026.
Dla każdego województwa symulowany jest klasyczny model SIR
gdzie:
S – liczba podatnych,
I – liczba zakażonych (zakaźnych),
R – liczba ozdrowieńców/odpornych,
N – populacja województwa,
γ– tempo zdrowienia (w tygodniach⁻¹)
β – współczynnik transmisji/kontaktów (w tygodniach⁻¹) jest modyfikowany w czasie
Założenia:
że wśród osób niebędących zakażonymi na starcie ok. 70% jest podatnych, a 30% stanową (np. ozdrowieńcy/odporni). Jest to założenie robocze stabilizujące dynamikę – uwzględniające kilku % zaszczepionych i odpornych na z innych względów i kalibrujące poziom podatności na początku sezonu.
Inicjalizacja zakażonych to liczba przypadków zarejestrowanych w tygodniu 43 i 44 roku 25
współczynnik transmisji/kontaktów dopasowany na podstawie danych o zapadalności indywidualnie dla województw (dane CEZ – przypadki grypopodobne)
Dla tygodni ferii współczynnik transmisji/kontaktów jest redukowany o 20%:
Dla tygodni świąteczno-noworocznych współczynnik transmisji/kontaktów jest redukowany o 10%
Dwa scenariusze wykrywalności 33% (1na3) i 50% (1na2)
Dodatkowo korekta związana ze zmianami z fitnessem wirusa: dla wykrywalności 33% od 55 tygodnia redukcja współczynnika transmisji/kontaktów o 5%, dla wykrywalności 50% od 60 tygodnia redukcja współczynnika transmisji/kontaktów o 10%
średniej długości zakaźności ≈ 4.7 dnia
Do fitowania wykorzystano dane o zapadalności z tygodni 43-51 roku 2025.
Splot wydarzeń powoduje, że fala grypy może nadejść wcześniej i być silniejsza niż zwykle; w przekroju całego sezonu nie spodziewamy się jednak drastycznego pogorszenia sytuacji. Wzrost zakażeń nowym wariantem H3N2 w Europie Zachodniej wczesną jesienią 2025 wyhamował i wrócił do średniej z poprzednich lat. Pogłoski medialne o szczególnej ucieczce immunologicznej tego wariantu są przesadzona. W Polsce w grudniu 2025 fala weszła w fazę wzrostu wykładniczych jednak o zróżnicowanej wysokości w różnych regionach kraju (co zostało zamodelowane). Aktualnie w okolicach przerwy świąteczno-noworocznej, fala spowolni wzrost, ale po nowym roku po wymianie wirusów między regionami Polski, nastąpi ponowny bardzo szybki wzrost, który wyhamowany będzie feriami (co również zamodelowane).
Wyniki symulacji dla scenariuszy
Zaprezentowane wykresy porównujące dane i model pokazują zapadalność rejestrową. Kolorem czerwonym oznaczono święta Bożego Narodzenia/Nowy rok a zielonym Ferie.
Zarejestrowane przypadku rzeczywiście i wynikające z modelu. Kolorem czerwonym oznaczono święta Bożego Narodzenia/Nowy rok a zielonym Ferie. Niska wykrywalność
Dla bardziej stabilnego modelu, gdy wykrywalność systemowa (33%) jest niska (większość przypadków nie trafia do systemu z przyczyn związanych z niepełnym objęciem P1 ochrony zdrowia oraz innymi kwestiami typowymi dla dark figure jak przypadki skąpoobjawowe czy popytowa dostępność ochrony zdrowia) otrzymujemy piki bardzo szybko – jeszcze przed feriami. Fala będzie wtedy stroma.
Zarejestrowane przypadku rzeczywiście i wynikające z modelu. Kolorem czerwonym oznaczono święta Bożego Narodzenia/Nowy rok a zielonym Ferie. Wysoka wykrywalność
Dla mniej stabilnego modelu – wykrywalność systemowa jest wysoka (50%) pik przesunie się okres ferii albo zaraz po. Fala będzie szeroka.
W związku z tym, niezależnie od model w okresie ferii okołoferiowym można oczekiwać szczytu fali grypy – prawdopodobnie spłaszczonej, przez ograniczenie transmisji w szkołach. Model wykazuje nie zobaczymy jednego, ogólnopolskiego „szczytu naraz” – fale zachorowań będą dochodzić do maksimum w różnych regionach w różnym czasie.
Dolnośląskie liczba chorujących na grypę
Na przykładzie województwa dolnośląskiego widać różnice w produkcjach. Gdy użyliśmy fitowania, że rejestrujemy ⅓ zakażeń wydaje się, że szczyt zakażeń pojawi się pod koniec stycznia i będzie dosyć ostry i około 1% populacji będzie chorowało na grypę w tym samym czasie (co będzie oznaczało absencje w pracy i odczuje to gospodarka regionu). Może to spowodować istotne wzrosty hospitalizacji z powodu powikłań grypy zwłaszcza u osób starszych na początku stycznia. W przypadku gdy rejestrujemy ½ zakażeń, fala będzie szeroka i od ferii przez kilka tygodni około 0,3% populacji będzie chorować.
Moim zdaniem realna sytuacja będzie gdzieś pomiędzy. Gdyby okazało się, iż wariant H3N2, był bardziej zjadliwy niż wskazują oceny ECDC, bo bliżej będzie scenariusza wykrywalności ⅓ , jak bliższy grypie sezonowy to wykrywalności ⅓.
Należy zaznaczyć, że model jest bardzo bardzo prosty i bazuje na wielu założeniach i stanowi jedynie tło do rozważań.
W obliczu zmian klimatycznych, usieciowieniem (tempo wzrostu
mobilności towarów i osób wyhamowało po 2023 roku) rosnącej liczby migracji
(np. możliwy koniec wojny na Ukrainie czy migracja z Globalnego Południa),
starzenia się społeczeństwa, naszym celem jest przewidzenie obecnych i
potencjalnych zagrożeń zdrowotnych w Polsce w 2026 roku. Naszym celem jest
naszkicowanie trendów i nowych zjawisk, a nie pełna, hierarchiczna analiza
ryzyka; pomijamy zagrożenia, z którymi już dobrze sobie radzimy.
Podsumowanie 2025
Rok 2025 zaczął się od paniki wywołanej ludzkim metapneumowirusem
(HMPV)
w Chinach. W marcu 2025 rozpoczęły się masowe szkolenia w ramach ustawy o
obronie ojczyzny oraz o ochronie ludności i obronie cywilnej. Dzięki temu
wojewódzkie i powiatowe inspekcje i służby miały okazję
wspólnie przećwiczyć działanie kryzysowe. Od stycznia (Niemcy) do
kwietnia (Słowacja
i Węgry)
2025 roku nasze służby weterynaryjne zostały wystawione na próbę z powodu
ognisk pryszczycy zagrażających hodowli w pobliżu naszych granic. Niestety przy
różnych potwierdzonych już dywersjach służb rosyjskich i białoruskich również
możemy się spodziewać aktów agroterroryzmu (bioterroryzm wobec ludzi ze względu
na duże ryzyka po stronie atakującego jest mało prawdopodobny) i analizowano
podejrzenie celowego rozprzestrzenienia
ASF w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego, choć niczego nie potwierdzono. Po
kilkudziesięciu latach wróciła choroba
Zalewu Wiślanego (Haff). W Polsce zagościły się w 2025 także wirusy mające
wpływ na zdrowie i hodowlę zwierząt, jak wirus choroby niebieskiego języka
(BTV) u bydła i Newcastle Disease (ND) u drobiu. Wiosną 2025 zamknięto wiele
programów amerykańskich współfinansujący nadzór epidemiologiczny w krajach
Globalnego Południa oraz zmieniono politykę komunikacyjną w USA (np. wygaszono
zainteresowanie grypą ptaków H5N1 u ssaków). Na
Dolny Śląsk wróciło dziecko z podróży z obszarów endemicznych nieszczepione
przeciwko błonicy. Świadczy to skrajnej nieodpowiedzialności rodziców, a ze
względu na bogacenie się społeczeństwa (niekoniecznie związane z rozwojem
kompetencji poznawczych i możliwościami oceny ryzyka), takich przypadków będzie
coraz więcej. Na granicy polsko-niemieckiej była potrzeba leczenia na choroby
zakaźne migrantów podobno wydalonych z Niemiec. Większe potoki mogą wymagać
konieczności przygotowania do zagrożeń znanym nam w Polsce z medycyny podróży i
tropikalnej. W przypadku podpisania umowy
Mercosur (przeciw której protestuje ministerstwo rolnictwa i nasi
producenci żywności), wystąpi konieczność kontroli pozostałości środków
niedozwolonych w żywności importowanej. Darmowe szczepienia p/RSV dla kobiet w
ciąży wprowadzono w 2025, ale wyszczepialność w tej grupie nie wzrosła (jedynie
wśród seniorów). W Europie pojawiło po wielu latach dzikie Polio w ściekach (a
wariant szczepionkowy, który nawet był obserwowany w Polsce). Z ogromnych
pieniędzy z KPO wpuszczonych do systemu ochrony zdrowia, niestety niewiele
pójdzie na realne wzmocnienie zdrowia publicznego i brakuje środków na
wzmocnienie systemami AI polskiej epidemiologii. Przedmiot Edukacja Zdrowotna
trafił do szkół, ale ze względu m.in. na dobrowolność frekwencja jest słaba, a
nauczyciele nie są przygotowani do prowadzenia zwłaszcza kontrowersyjnych
zajęć.
Koronawirusy
Szczyt zachorowań na COVID-19 w Polsce już po raz kolejny z
rzędu przypadł na koniec października 2025 roku i fala się wygasiła. Obecnie
krążące warianty nie stanowią konkurencji dla innych typowych zakażeń
grypopodobnych. Zgodnie z prognozami na świecie, nie przewiduje się, aby do
wiosny czy lata pojawiły się nowe warianty mogące wpłynąć na obecny sezon
infekcyjny. Szczególne środki zapobiegawcze wykraczające poza standardową
higienę respiratoryjną raczej nie będą konieczne. Niepokojące są za to
doniesienia o kolejnych zawleczeniach
MERS do Europy czy badania nad modyfikowaniem wirusów (tzw.
gain-of-function) z użyciem sztucznej
inteligencji wymagają dodatkowej kontroli. Niestety w chwili obecnej
stworzenie nowych zakaźnych dla ludzi wariantów koronawirusów (dla których nie
będziemy mieli odporności poszczepiennej ani po przechorowaniu) jest łatwiejsze
niż kiedykolwiek w historii.
Grupa i grypopodobne
Splot wydarzeń powoduje, że fala grypy może nadejść wcześniej i być silniejsza niż zwykle; w przekroju całego sezonu nie spodziewamy się jednak drastycznego pogorszenia sytuacji. Wzrost zakażeń nowym wariantem H3N2 w Europie Zachodniej wczesną jesienią 2025 wyhamował i wrócił do średniej z poprzednich lat. Pogłoski medialne o szczególnej ucieczce immunologicznej tego wariantu są przesadzona. W Polsce w grudniu 2025 fala weszła w fazę wzrostu wykładniczych jednak o zróżnicowanej wysokości w różnych regionach kraju. Aktualnie w okolicach przerwy świąteczno-noworocznej, fala spowolni wzrost, ale po nowym roku po wymianie wirusów między regionami Polski, nastąpi ponowny bardzo szybki wzrost, który wyhamowany będzie feriami. W związku z tym, w okresie ferii można oczekiwać szczytu fali grypy – prawdopodobnie spłaszczonej, przez ograniczenie transmisji w szkołach. Oznacza to, że intensyfikacja komunikatów powinna nastąpić na przełomie 2025/2026. Przykładowo można rozesłać materiały cyfrowe do szkół, aby np. w ramach przedmiotu edukacja zdrowotna poświęcono chociaż kilka minut na przypomnienie zasad higieny oddechowej zaraz po powrocie dzieci z przerwy noworocznej. W na przełomie stycznia/lutego 2026 r. trzeba liczyć się z wysoką absencją chorobową w całym kraju. Najpewniej nie zobaczymy jednego, ogólnopolskiego „szczytu naraz” – fale zachorowań będą dochodzić do maksimum w różnych regionach w różnym czasie. W ferie i krótko po powrocie nastąpić może kulminacja RSV. Liczba zakażeń RSV w Polsce rośnie (m.in. ze względu na zastosowanie szerokie testów combo i lepszą wykrywalność), a ze względu na to, że pojawiają się nowe jednostki podatne (niemowlęta), ale ten sezon nie powinien być przeciętny. Może to spowodować lokalne obciążenie szpitali pediatrycznych (jednak niższe niż na początku 2025, bo w tym sezonie aktywność wirusa będzie niższa). Szczepienia seniorów, które w roku 2025 objęły największą w historii populację, prawdopodobnie zmniejszą presję wirusa w całym społeczeństwie. Stąd promocja szczepień ciężarnych i wertykalne przeniesienie przeciwciał to obecnie mocno zaniedbana czynność i należy tym się zająć latem i jesienią przyszłego roku (co niestety zaniedbano w 2025). W związku z tym, że mamy możliwość protekcji RSV przez bezpłatne szczepienia matek, należy je mocniej promować tak aby chronić niemowlęta w czasie szczytu zakażeń (czyli przyszłe matki szczepimy pod koniec III trymestru najintensywniej od września do grudnia), ze względu na wysoką efektywność kosztową (ale niestety też krótką ochronę – około półroczną ochronę), w przeciwieństwie do szczepień seniorów. Początek 2026 to jest jeszcze ostatni gwizdek na szczepienia zanim optymalne okienko czasowe się zamknie. Za to zakażenia bakteryjne jak krztusiec i szkarlatyna bardzo aktywne w 2024 roku (wtedy jako tzw. epidemie wyrównawcze) są na etapie spadkowym. W związku, z tym w zdecydowanej większości infekcje górnych dróg oddechowych wywoływać będą wirusy grypy, RSV oraz inne wywołujące przeziębienia, więc należy szczególnie zwracać uwagę na stosowanie antybiotyków.
WZW–A
Od początku 2025 r. (szczególnie od połowy roku) w Polsce,
Czechach i w regionie obserwujemy wyraźny wzrost zachorowań na wirusowe
zapalenie wątroby typu A. Czechy wyróżniają się dynamiką wzrostu i relatywnie
większym ciężarem sytuacji: ogniska dotyczą dużych miast (zwłaszcza Pragi) i
koncentrują się w grupach wrażliwych (osoby w kryzysie bezdomności, zakłady
karne, osoby używające narkotyków drogą iniekcji, część społeczności romskiej –
szczególnie dzieci – oraz część społeczności migracyjnej, w tym ukraińskiej).
Nie stwierdzono jak w innych ogniska występujących obecnie w Europie głównej
przyczyny wzrostów (np. w ognisku lizbońskim z 2025 zidentyfikowano kontakty
seksualne między mężczyznami). Co istotne z punktu widzenia turystyki górskiej
Polaków, wzrosty przestały być wyłącznie „metropolitalne” i są widoczne także
poza największymi ośrodkami. W kontekście intensywnej mobilności
świąteczno-feryjnej i kontaktów w zatłoczonych punktach gastronomicznych
(jarmarki, stoki, schroniska) warto Polaków informować o ryzykach (prawie 10
krotnie większa presja wirusa w Czechach niż niektórych w regionach Polski).
Rekomendowane są regularne komunikaty o higienie rąk i bezpieczeństwie żywności
oraz rozważenie szczepienia u osób często podróżujących lub z podwyższonym
ryzykiem ekspozycji. Jednocześnie nie ma podstaw do generalnego odradzania
wyjazdów do Czech – przy zachowaniu standardowych środków ostrożności ryzyko
indywidualne pozostaje niskie, a kluczowe jest prowadzenie proporcjonalnej,
porównawczej oceny ryzyka i spójnej komunikacji transgranicznej (co niestety
przez błędne komunikaty
PAP już wygenerowało problemy).
Zmiany klimatyczne
Fale upałów, susze, powodzie, pożary – ich częstotliwość i
intensywność prawdopodobnie wzrosną lokalnie, wpływając negatywnie na zdrowie
ludzi, zwierząt i stan ekosystemów. Z drugiej strony zmniejszona liczba dni
chłodnych może wpłynąć na zmniejszenie intensywności ogrzewania, co może
poprawić jakość powietrza w wielu miejscach Polski. Istotnym elementem
adaptacji jest przygotowanie społeczeństwa do właściwych zachowań w sytuacjach
zagrożenia. Niestety wydłużenie okresu aktywności kleszczy powoduje wzrost
zapadalności na boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu – gdzie obszar
endemiczny poszerza się na nowe dotychczasowe wolne obszary. W 2025 roku
okazało się, że
w Polsce powszechnie występują kleszcze z rodzaju Hyalomma, które mogą
przenosić gorączkę krymsko‑kongijską. Po raz pierwszy wykryto obecność
wirusa Usutu w Polsce w komarze złapanym w okolicach Poznania (zimującym
owadzie). Również coraz wyższa temperatura wód kąpielowych sprzyja rozwojowi
niecholerycznym bakteriom
Vibrio, co będzie
nowym problemem w okresie wakacyjnym. Podobnie, w rzekach i jeziorach
zastoiska ciepłej wody sprzyjają zakwitom toksycznych alg i sinic – a to
przekłada się na zatrucia pokarmowe i rekreacyjne (np. wysypki po kąpieli).
Również wyższe temperatury powietrza (bezpośrednio przez nagrzewanie się wody i
pośrednio przez skontaminowane czynniki chłodzące) sprzyjają legionellozie z
którą będziemy musieli coraz intensywniej walczyć. Ze względu na prezydenckie
weto wobec regulacji dostosowujących polskie
prawo o jakości wody do regulacji unijnych, z jednej strony nie dojdzie do
nagłego chaosu i przerw w dostawie wody pitnej, jednak te unijne regulacje
muszą w końcu zostać wdrożone i praca dostosowawcza musi nabrać tempa.
Zwiększona zostanie lista obiektów priorytetowe jak hotele zaczną podlegać
procedurom weryfikacyjnym (Legionella) oraz procedury w dotychczasowych
obszarach będą częstsze. Ma to szczególne znaczenie w obszarach zagrożonych
powodzią z ujęciami powierzchownymi, gdzie spełnienie kryteriów unijnych może
być w czasie zagrożenia niemożliwe, stąd wyjątki dla Planów
Bezpieczeństwa Wody dla regionów w górnych odcinkach zlewni zwłaszcza Odry, ale
też częściowo też Wisły powinny być uwzględnione. Organy Państwowej Inspekcji
Sanitarnej nabyłyby rolę nadzorczo-systemową (m.in. w obszarze dostosowania do
zmian klimatu), ale bez wytycznych i strumienia finansowania w sytuacjach
kryzysowych.
Choroby przenoszone drogą płciową (STD)
Niestety tu jesteśmy na trendzie wznoszącym. Na przełomie
ostatnich lat dochodzi do wyrównania raportowanych zapadalności między miastami
a powiatami ziemsko-miejskimi. Ma to m.in. związek z
migracją z Europy Wschodniej na polską prowincję (bez wpływu na duże miasta
ze względu na podobne praktyki seksualne oraz prewalencję chorób w populacji
metropolitalnej oraz napływowej) oraz wzrostem zachowań seksualnych poza dużymi
miastami. Niestety niepowodzenie przedmiotu edukacja zdrowotna i wygaszenie jej
poprzedniczki WDŻ będzie miało długofalowe skutki zwłaszcza na prowincji, gdzie
rodzice nie przejmą roli szkoły w tym zakresie. Najgorsze
statystyki uczęszczania na zajęcia są wśród uczniów szkół ponadpodstawowych,
zwłaszcza na prowincji (poniżej 10% uczniów), a to właśnie jest najlepszy czas
na kształtowanie wiedzy o chorobach przenoszonych drogą płciową. W roku 2026
jest szansa, aby
zwiększyć przygotowanie nauczycieli tego przedmiotu na oraz wesprzeć nauczanie
tego przedmiotu w terenie przez kompetentne i neutralnie ideologicznie
osoby, np. z Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych. Można przykładowo
zadbać o to, żeby treści drażliwe były zblokowane i rodzice mogli po prostu nie
posyłać dzieci na konkretne zajęcia, zamiast wypisywać z całości. Również
modyfikacja treści programowych przez pominięcie kontrowersyjnych tematów
pro-life/choice, płci kulturowej/biologicznej i prawach mniejszości seksualnych
w programie dla szkół ponadpodstawowych (tam największe potrzeby bo niska
frekwencja oraz zwiększająca się liczba zakażeń STD) mogłaby przekonać więcej
rodziców.
Dez(mis)-informacja medyczna
W 2025, z jednej strony mieliśmy do czynienia ze współpracą
z mediami przy dementowaniu nośnej misinformacji o
“potwierdzonym” przypadku cholery (a był jedynie podejrzanym), a z drugiej
paniczne wypowiedzi o nawracającej Odrze i nowym “pandemicznym mutancie” grypy
H3N2, czy zabójczym wirusie
Borna. Wobec protestów rolniczych (m.in. wywoływanych w Grecji przez
epizootie wirusa ospy kóz i owiec a we Francji choroby guzowatej skóry bydła)
media tradycyjne zasłoniły całunem milczenia. Aktywność środowisk bionagacjonistycznych
w Polsce jest co prawda stabilna w dłuższej perspektywie czasu, jednak ich
pobudzenie nastąpiło w czasie weryfikacji kart uodpornienia przez Państwową
Inspekcję Sanitarną oraz przy wprowadzaniu przedmiotu edukacja zdrowotna – do
momentu, kiedy można się było z niego wypisać. Promocja szczepień ciężarnych
(DTP, RSV itp.) czy realizacji szczepień dobrowolnych dzieci (zgłasza HPV u
dziewczynek)
powinna przyspieszyć, żeby móc objąć jak największą populację, choć
wiadomo, że nie jest to łatwe.
Starzenie się społeczeństwa
Częste ogniska zakażeń jelitowych wśród seniorów i rosnąca
oporność bakterii na antybiotyki to wyzwania, które z roku na rok stają się
coraz poważniejsze.
Coraz starsi pacjenci są diagnozowani z powodu zakażeń szpitalnych, co
niestety oznacza większy koszt leczenia i gorsze rokowania pacjentów.
Niska liczba urodzeń w Polsce (współczynnik dzietności około 1,1) sprawia,
że liczba bezwzględna zachorowań wśród dzieci spada, co widać w statystykach.
To także okazja, by lepiej zadbać o te dzieci, które są. Jest też oknem
możliwości, aby tymi dziećmi co są zaopiekować się lepiej. Duże ognisko
pokarmowe
EHEC pojawiło się na granicy z Polską w niemieckiej Meklemburgii-Pomorzu
Przednim (ciężkie przebiegi u seniorów), jednak nie zauważono przypadków
zawleczonych do Polski.
Podsumowanie
Rok 2026 będzie czasem wzmożonej edukacji zdrowotnej (przez
realne wzmocnienie nauczycieli i wsparcie marketingowe przedmiotu szkolnego o
tej samej nazwie) oraz gotowości na potencjalne pandemie (z największych
udziałem służb siłowych od 2022). Już podczas
powodzi 2024 zauważono rosnącą atomizację społeczną (optymalizację zdrowia
na poziomie jednostek, a nie społeczności); w efekcie publiczne środki na promocję
zdrowia trafiają często do programów popularnych politycznie, lecz mało
efektywnych. Ze względu na dużą dziurę w budżecie na zdrowie optymalizacja jest
niestety wymagana. Kluczowe będzie pogłębienie współpracy między instytucjami
oraz rozwój narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję do monitorowania i
zwalczania zagrożeń biologicznych.
Przygotował: dr Andrzej Jarynowski we współpracy z Interdyscyplinarnym Zespołem Monitorowania Kryzysowego i Epidemiologicznego
Infografika
🌍 Epidemiologiczna prognoza na 2026 rok dla Polski i regionu w skrócie 🌡️
👉 Główne
wyzwania zdrowotne: 1. WZW A– wzrost zapadalności w Polsce oraz
zła sytuacja w Czechach. 2. Wojna w Ukrainie – choć wpływ migracji na zagrożenia epidemiologiczne
ostatnio maleje, ryzyka takie jak wojenna antybiotykooporność
czy choroby przenoszone drogą płciową wciąż
pozostają. 4. Sezon zakażeń grypopodobnych–
wcześniejszy szczyt zakażeń grypą powodujący dużą absencję chorobową
przed feriami oraz w ich trakcie i kolejno szczyt RSV po feriach z dużym
zapotrzebowaniem na hospitalizację niemowląt 5. Starzenie się społeczeństwa– coraz starsi pacjenci
hospitalizowani z powodu chorób zakaźnych i w konsekwencji zakażeń szpitalnych
👉 Strategiczne
działania na początek 2026
rok:
✅ Edukacja zdrowotna – szkolenie nauczycieli
edukacji zdrowotnej w obszarze chorób zakaźnych i dezinformacji medycznej, wzmocnienia programów bezpieczeństwa seksualnego w
Polsce powiatowej.
✅ Szczepienia – zwiększenie
popularności przeciwko RSV dla kobiet w ciąży w okienku możliwości, promocja
szczepień dobrowolnych i rozszerzenie kwalifikacji darmowych p/WZW A
✅ Budowanie
odporności – wzmocnienie nadzoru epidemiologicznego i lepsza koordynacja
między służbami w ramach ustawy o ochronie ludności – z wykorzystaniem sztucznej
inteligencji.
✅ Ochrona środowiska – kontrola jakości wody w
tym pitnej wedle nowych norm, monitoring (np.
środowiskowego zanieczyszczenia genami niosącymi antybiotykoodporność) w ramach inicjatywy „Jedno Zdrowie”.
🗝️ Priorytety
dla decydentów i mediów: 1. Nagłośnienie higieny rąk i respiratoryjnej
zwłaszcza do końca okresu feriowego, w tym specjalne
broszury do wyjeżdżających do Czech na narty 2. Zaopatrzenie aptek w Oseltamiwir w pierwszych tygodniach 2026
(mniej więcej do końca okresu feriowego). 3. Zwiększenie dostępności (możliwe rozszerzenie kryteriów refundacji)
do szczepień p/WZW A oraz promocja szczepień p/RSV u kobiet w ciąży w okienku
epidemiologicznym