Analizie poddano wzmianki 29 i 30.12. dotyczące protestów rolniczych z wykorzystaniem polskich słów kluczowych. To kontynuacja analizy międzynarodowych protestów z połowy grudnia. Grudzień 2025 – gorący okres protestów rolniczych – IBI
Dominujący temat wpisu (pojedyncza kategoryzacja)
dominujący temat
liczba wpisów
udział [%]
interpretacja
Utrudnienia
279
36%
Wiele neutralnych informacji dotyczyło planowanych blokad dróg, kolumn ciągników, map protestu lub ostrzeżeń dla kierowców.
Umowa Mercosur/UE
294
37%
Liczne wpisy zwracały uwagę na źródło konfliktu – umowę handlową UE–Mercosur
Logistyka -Informacyjnie
181
23%
wpisy informujące o protestach, często na marginesie relacji z wydarzeń
Sprzeciw/krytyka
5
0,6%
Niewiele wpisów otwarcie jako główny temat wypowiedzi krytykowało protesty. Przykładowy wpis użytkownika X/Twitter skarżył się, że przez „protesty rolnicze” stoi w korkach i musi „na te postulaty zarobić i oddać państwu”.
Poparcie/solidarność
16
2%
Wpisy tego typu zachęcały do udziału w akcjach, np. „Popieramy protest rolników!
Sentyment a medium
Dużo negatywnych wzmianek na X
wzmianki godzinami w dniu 30.12
W dniu protestu kulminacja wzmianek miała miejsce 11-13 czyli w szczytowych godzinach protestów.
Wyszukiwanie w Google w czasie.
Popyt na informację to poranek 30.12 jak ludzie dowiadywali się o proteście oraz już w samym jego trwaniu.
Udział tematów w wielowymiarowej analizie (każdy wpis może mieć kilka kategorii)
wątek
udział wpisów [%]
interpretacja
Umowa Mercosur/UE
49 %
Blisko połowa wpisów odwoływała się do umowy Mercosur lub polityki rolnej UE (na różne sposoby poz lub negatywnie)
Logistyka/utrudnienia
36 %
Ponad jedna trzecia wpisów zawierała informacje o trasach przejazdu
Sprzeciw/krytyka
16 %
Krytyczne uwagi narzekały na blokady lub wytykali oportunizm organizatorów. Często pojawiają się wątki drogich ciągników. Znacznie więcej wpisów (w porównaniu z jednokrotną kategoryzacją) wyrażało sprzeciw dla protestu
Poparcie/solidarność
15 %
Internauci i formaty rolnicze namawiali do udziału oraz podkreślali, że walka o rolnictwo „to sprawa dotycząca nas wszystkich”.
Dużo jest poparcia względnego (kierowcy przez brak blokad mało odczuli je).
W przeciwieństwie do zapowiadanych protestów z tygodnia przed protestami, w trakcie protestów znacznie więcej mediów tradycyjnych i portali (zwłaszcza lokalnych).
Porównanie protestów teraz i sprzed tygodnia
Demografia odbiorów wzmianek o protestach wskazuje na większe zainteresowanie mężczyzn.
Ten protest wokół Mercosur się koncentrował oraz w przekazie wybrzmiał jego ogólnopolski charakter.
Worek słów
8.01 planowane są protesty w innych krajach europejskich w tym w Warszawie.
Nowe dane za tydzień 52 i 1: Zarejestrowane przypadku rzeczywiście i wynikające z modelu. Kolorem czerwonym oznaczono święta Bożego Narodzenia/Nowy rok a zielonym Ferie. Niska wykrywalność Nowe dane za tydzień 52 i 1. Dolnośląskie liczba chorujących na grypę
Celem modelu jest wykonanie krótkoterminowej projekcji zapadalności na grypę (szacowanie piku, kształtu krzywej oraz wielkości zakażeń) w Polsce z rozdzielczością tygodniową oraz z podziałem na województwa, przy uwzględnieniu zmian kontaktów/transmisji wynikających z okresów ferii zimowych, okresu świąteczno-noworocznego dla pierwszych tygodni 2026.
Dla każdego województwa symulowany jest klasyczny model SIR
gdzie:
S – liczba podatnych,
I – liczba zakażonych (zakaźnych),
R – liczba ozdrowieńców/odpornych,
N – populacja województwa,
γ– tempo zdrowienia (w tygodniach⁻¹)
β – współczynnik transmisji/kontaktów (w tygodniach⁻¹) jest modyfikowany w czasie
Założenia:
że wśród osób niebędących zakażonymi na starcie ok. 70% jest podatnych, a 30% stanową (np. ozdrowieńcy/odporni). Jest to założenie robocze stabilizujące dynamikę – uwzględniające kilku % zaszczepionych i odpornych na z innych względów i kalibrujące poziom podatności na początku sezonu.
Inicjalizacja zakażonych to liczba przypadków zarejestrowanych w tygodniu 43 i 44 roku 25
współczynnik transmisji/kontaktów dopasowany na podstawie danych o zapadalności indywidualnie dla województw (dane CEZ – przypadki grypopodobne)
Dla tygodni ferii współczynnik transmisji/kontaktów jest redukowany o 20%:
Dla tygodni świąteczno-noworocznych współczynnik transmisji/kontaktów jest redukowany o 10%
Dwa scenariusze wykrywalności 33% (1na3) i 50% (1na2)
Dodatkowo korekta związana ze zmianami z fitnessem wirusa: dla wykrywalności 33% od 55 tygodnia redukcja współczynnika transmisji/kontaktów o 5%, dla wykrywalności 50% od 60 tygodnia redukcja współczynnika transmisji/kontaktów o 10%
średniej długości zakaźności ≈ 4.7 dnia
Do fitowania wykorzystano dane o zapadalności z tygodni 43-51 roku 2025.
Splot wydarzeń powoduje, że fala grypy może nadejść wcześniej i być silniejsza niż zwykle; w przekroju całego sezonu nie spodziewamy się jednak drastycznego pogorszenia sytuacji. Wzrost zakażeń nowym wariantem H3N2 w Europie Zachodniej wczesną jesienią 2025 wyhamował i wrócił do średniej z poprzednich lat. Pogłoski medialne o szczególnej ucieczce immunologicznej tego wariantu są przesadzona. W Polsce w grudniu 2025 fala weszła w fazę wzrostu wykładniczych jednak o zróżnicowanej wysokości w różnych regionach kraju (co zostało zamodelowane). Aktualnie w okolicach przerwy świąteczno-noworocznej, fala spowolni wzrost, ale po nowym roku po wymianie wirusów między regionami Polski, nastąpi ponowny bardzo szybki wzrost, który wyhamowany będzie feriami (co również zamodelowane).
Wyniki symulacji dla scenariuszy
Zaprezentowane wykresy porównujące dane i model pokazują zapadalność rejestrową. Kolorem czerwonym oznaczono święta Bożego Narodzenia/Nowy rok a zielonym Ferie.
Zarejestrowane przypadku rzeczywiście i wynikające z modelu. Kolorem czerwonym oznaczono święta Bożego Narodzenia/Nowy rok a zielonym Ferie. Niska wykrywalność
Dla bardziej stabilnego modelu, gdy wykrywalność systemowa (33%) jest niska (większość przypadków nie trafia do systemu z przyczyn związanych z niepełnym objęciem P1 ochrony zdrowia oraz innymi kwestiami typowymi dla dark figure jak przypadki skąpoobjawowe czy popytowa dostępność ochrony zdrowia) otrzymujemy piki bardzo szybko – jeszcze przed feriami. Fala będzie wtedy stroma.
Zarejestrowane przypadku rzeczywiście i wynikające z modelu. Kolorem czerwonym oznaczono święta Bożego Narodzenia/Nowy rok a zielonym Ferie. Wysoka wykrywalność
Dla mniej stabilnego modelu – wykrywalność systemowa jest wysoka (50%) pik przesunie się okres ferii albo zaraz po. Fala będzie szeroka.
W związku z tym, niezależnie od model w okresie ferii okołoferiowym można oczekiwać szczytu fali grypy – prawdopodobnie spłaszczonej, przez ograniczenie transmisji w szkołach. Model wykazuje nie zobaczymy jednego, ogólnopolskiego „szczytu naraz” – fale zachorowań będą dochodzić do maksimum w różnych regionach w różnym czasie.
Dolnośląskie liczba chorujących na grypę
Na przykładzie województwa dolnośląskiego widać różnice w produkcjach. Gdy użyliśmy fitowania, że rejestrujemy ⅓ zakażeń wydaje się, że szczyt zakażeń pojawi się pod koniec stycznia i będzie dosyć ostry i około 1% populacji będzie chorowało na grypę w tym samym czasie (co będzie oznaczało absencje w pracy i odczuje to gospodarka regionu). Może to spowodować istotne wzrosty hospitalizacji z powodu powikłań grypy zwłaszcza u osób starszych na początku stycznia. W przypadku gdy rejestrujemy ½ zakażeń, fala będzie szeroka i od ferii przez kilka tygodni około 0,3% populacji będzie chorować.
Moim zdaniem realna sytuacja będzie gdzieś pomiędzy. Gdyby okazało się, iż wariant H3N2, był bardziej zjadliwy niż wskazują oceny ECDC, bo bliżej będzie scenariusza wykrywalności ⅓ , jak bliższy grypie sezonowy to wykrywalności ⅓.
Należy zaznaczyć, że model jest bardzo bardzo prosty i bazuje na wielu założeniach i stanowi jedynie tło do rozważań.
W obliczu zmian klimatycznych, usieciowieniem (tempo wzrostu
mobilności towarów i osób wyhamowało po 2023 roku) rosnącej liczby migracji
(np. możliwy koniec wojny na Ukrainie czy migracja z Globalnego Południa),
starzenia się społeczeństwa, naszym celem jest przewidzenie obecnych i
potencjalnych zagrożeń zdrowotnych w Polsce w 2026 roku. Naszym celem jest
naszkicowanie trendów i nowych zjawisk, a nie pełna, hierarchiczna analiza
ryzyka; pomijamy zagrożenia, z którymi już dobrze sobie radzimy.
Podsumowanie 2025
Rok 2025 zaczął się od paniki wywołanej ludzkim metapneumowirusem
(HMPV)
w Chinach. W marcu 2025 rozpoczęły się masowe szkolenia w ramach ustawy o
obronie ojczyzny oraz o ochronie ludności i obronie cywilnej. Dzięki temu
wojewódzkie i powiatowe inspekcje i służby miały okazję
wspólnie przećwiczyć działanie kryzysowe. Od stycznia (Niemcy) do
kwietnia (Słowacja
i Węgry)
2025 roku nasze służby weterynaryjne zostały wystawione na próbę z powodu
ognisk pryszczycy zagrażających hodowli w pobliżu naszych granic. Niestety przy
różnych potwierdzonych już dywersjach służb rosyjskich i białoruskich również
możemy się spodziewać aktów agroterroryzmu (bioterroryzm wobec ludzi ze względu
na duże ryzyka po stronie atakującego jest mało prawdopodobny) i analizowano
podejrzenie celowego rozprzestrzenienia
ASF w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego, choć niczego nie potwierdzono. Po
kilkudziesięciu latach wróciła choroba
Zalewu Wiślanego (Haff). W Polsce zagościły się w 2025 także wirusy mające
wpływ na zdrowie i hodowlę zwierząt, jak wirus choroby niebieskiego języka
(BTV) u bydła i Newcastle Disease (ND) u drobiu. Wiosną 2025 zamknięto wiele
programów amerykańskich współfinansujący nadzór epidemiologiczny w krajach
Globalnego Południa oraz zmieniono politykę komunikacyjną w USA (np. wygaszono
zainteresowanie grypą ptaków H5N1 u ssaków). Na
Dolny Śląsk wróciło dziecko z podróży z obszarów endemicznych nieszczepione
przeciwko błonicy. Świadczy to skrajnej nieodpowiedzialności rodziców, a ze
względu na bogacenie się społeczeństwa (niekoniecznie związane z rozwojem
kompetencji poznawczych i możliwościami oceny ryzyka), takich przypadków będzie
coraz więcej. Na granicy polsko-niemieckiej była potrzeba leczenia na choroby
zakaźne migrantów podobno wydalonych z Niemiec. Większe potoki mogą wymagać
konieczności przygotowania do zagrożeń znanym nam w Polsce z medycyny podróży i
tropikalnej. W przypadku podpisania umowy
Mercosur (przeciw której protestuje ministerstwo rolnictwa i nasi
producenci żywności), wystąpi konieczność kontroli pozostałości środków
niedozwolonych w żywności importowanej. Darmowe szczepienia p/RSV dla kobiet w
ciąży wprowadzono w 2025, ale wyszczepialność w tej grupie nie wzrosła (jedynie
wśród seniorów). W Europie pojawiło po wielu latach dzikie Polio w ściekach (a
wariant szczepionkowy, który nawet był obserwowany w Polsce). Z ogromnych
pieniędzy z KPO wpuszczonych do systemu ochrony zdrowia, niestety niewiele
pójdzie na realne wzmocnienie zdrowia publicznego i brakuje środków na
wzmocnienie systemami AI polskiej epidemiologii. Przedmiot Edukacja Zdrowotna
trafił do szkół, ale ze względu m.in. na dobrowolność frekwencja jest słaba, a
nauczyciele nie są przygotowani do prowadzenia zwłaszcza kontrowersyjnych
zajęć.
Koronawirusy
Szczyt zachorowań na COVID-19 w Polsce już po raz kolejny z
rzędu przypadł na koniec października 2025 roku i fala się wygasiła. Obecnie
krążące warianty nie stanowią konkurencji dla innych typowych zakażeń
grypopodobnych. Zgodnie z prognozami na świecie, nie przewiduje się, aby do
wiosny czy lata pojawiły się nowe warianty mogące wpłynąć na obecny sezon
infekcyjny. Szczególne środki zapobiegawcze wykraczające poza standardową
higienę respiratoryjną raczej nie będą konieczne. Niepokojące są za to
doniesienia o kolejnych zawleczeniach
MERS do Europy czy badania nad modyfikowaniem wirusów (tzw.
gain-of-function) z użyciem sztucznej
inteligencji wymagają dodatkowej kontroli. Niestety w chwili obecnej
stworzenie nowych zakaźnych dla ludzi wariantów koronawirusów (dla których nie
będziemy mieli odporności poszczepiennej ani po przechorowaniu) jest łatwiejsze
niż kiedykolwiek w historii.
Grupa i grypopodobne
Splot wydarzeń powoduje, że fala grypy może nadejść wcześniej i być silniejsza niż zwykle; w przekroju całego sezonu nie spodziewamy się jednak drastycznego pogorszenia sytuacji. Wzrost zakażeń nowym wariantem H3N2 w Europie Zachodniej wczesną jesienią 2025 wyhamował i wrócił do średniej z poprzednich lat. Pogłoski medialne o szczególnej ucieczce immunologicznej tego wariantu są przesadzona. W Polsce w grudniu 2025 fala weszła w fazę wzrostu wykładniczych jednak o zróżnicowanej wysokości w różnych regionach kraju. Aktualnie w okolicach przerwy świąteczno-noworocznej, fala spowolni wzrost, ale po nowym roku po wymianie wirusów między regionami Polski, nastąpi ponowny bardzo szybki wzrost, który wyhamowany będzie feriami. W związku z tym, w okresie ferii można oczekiwać szczytu fali grypy – prawdopodobnie spłaszczonej, przez ograniczenie transmisji w szkołach. Oznacza to, że intensyfikacja komunikatów powinna nastąpić na przełomie 2025/2026. Przykładowo można rozesłać materiały cyfrowe do szkół, aby np. w ramach przedmiotu edukacja zdrowotna poświęcono chociaż kilka minut na przypomnienie zasad higieny oddechowej zaraz po powrocie dzieci z przerwy noworocznej. W na przełomie stycznia/lutego 2026 r. trzeba liczyć się z wysoką absencją chorobową w całym kraju. Najpewniej nie zobaczymy jednego, ogólnopolskiego „szczytu naraz” – fale zachorowań będą dochodzić do maksimum w różnych regionach w różnym czasie. W ferie i krótko po powrocie nastąpić może kulminacja RSV. Liczba zakażeń RSV w Polsce rośnie (m.in. ze względu na zastosowanie szerokie testów combo i lepszą wykrywalność), a ze względu na to, że pojawiają się nowe jednostki podatne (niemowlęta), ale ten sezon nie powinien być przeciętny. Może to spowodować lokalne obciążenie szpitali pediatrycznych (jednak niższe niż na początku 2025, bo w tym sezonie aktywność wirusa będzie niższa). Szczepienia seniorów, które w roku 2025 objęły największą w historii populację, prawdopodobnie zmniejszą presję wirusa w całym społeczeństwie. Stąd promocja szczepień ciężarnych i wertykalne przeniesienie przeciwciał to obecnie mocno zaniedbana czynność i należy tym się zająć latem i jesienią przyszłego roku (co niestety zaniedbano w 2025). W związku z tym, że mamy możliwość protekcji RSV przez bezpłatne szczepienia matek, należy je mocniej promować tak aby chronić niemowlęta w czasie szczytu zakażeń (czyli przyszłe matki szczepimy pod koniec III trymestru najintensywniej od września do grudnia), ze względu na wysoką efektywność kosztową (ale niestety też krótką ochronę – około półroczną ochronę), w przeciwieństwie do szczepień seniorów. Początek 2026 to jest jeszcze ostatni gwizdek na szczepienia zanim optymalne okienko czasowe się zamknie. Za to zakażenia bakteryjne jak krztusiec i szkarlatyna bardzo aktywne w 2024 roku (wtedy jako tzw. epidemie wyrównawcze) są na etapie spadkowym. W związku, z tym w zdecydowanej większości infekcje górnych dróg oddechowych wywoływać będą wirusy grypy, RSV oraz inne wywołujące przeziębienia, więc należy szczególnie zwracać uwagę na stosowanie antybiotyków.
WZW–A
Od początku 2025 r. (szczególnie od połowy roku) w Polsce,
Czechach i w regionie obserwujemy wyraźny wzrost zachorowań na wirusowe
zapalenie wątroby typu A. Czechy wyróżniają się dynamiką wzrostu i relatywnie
większym ciężarem sytuacji: ogniska dotyczą dużych miast (zwłaszcza Pragi) i
koncentrują się w grupach wrażliwych (osoby w kryzysie bezdomności, zakłady
karne, osoby używające narkotyków drogą iniekcji, część społeczności romskiej –
szczególnie dzieci – oraz część społeczności migracyjnej, w tym ukraińskiej).
Nie stwierdzono jak w innych ogniska występujących obecnie w Europie głównej
przyczyny wzrostów (np. w ognisku lizbońskim z 2025 zidentyfikowano kontakty
seksualne między mężczyznami). Co istotne z punktu widzenia turystyki górskiej
Polaków, wzrosty przestały być wyłącznie „metropolitalne” i są widoczne także
poza największymi ośrodkami. W kontekście intensywnej mobilności
świąteczno-feryjnej i kontaktów w zatłoczonych punktach gastronomicznych
(jarmarki, stoki, schroniska) warto Polaków informować o ryzykach (prawie 10
krotnie większa presja wirusa w Czechach niż niektórych w regionach Polski).
Rekomendowane są regularne komunikaty o higienie rąk i bezpieczeństwie żywności
oraz rozważenie szczepienia u osób często podróżujących lub z podwyższonym
ryzykiem ekspozycji. Jednocześnie nie ma podstaw do generalnego odradzania
wyjazdów do Czech – przy zachowaniu standardowych środków ostrożności ryzyko
indywidualne pozostaje niskie, a kluczowe jest prowadzenie proporcjonalnej,
porównawczej oceny ryzyka i spójnej komunikacji transgranicznej (co niestety
przez błędne komunikaty
PAP już wygenerowało problemy).
Zmiany klimatyczne
Fale upałów, susze, powodzie, pożary – ich częstotliwość i
intensywność prawdopodobnie wzrosną lokalnie, wpływając negatywnie na zdrowie
ludzi, zwierząt i stan ekosystemów. Z drugiej strony zmniejszona liczba dni
chłodnych może wpłynąć na zmniejszenie intensywności ogrzewania, co może
poprawić jakość powietrza w wielu miejscach Polski. Istotnym elementem
adaptacji jest przygotowanie społeczeństwa do właściwych zachowań w sytuacjach
zagrożenia. Niestety wydłużenie okresu aktywności kleszczy powoduje wzrost
zapadalności na boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu – gdzie obszar
endemiczny poszerza się na nowe dotychczasowe wolne obszary. W 2025 roku
okazało się, że
w Polsce powszechnie występują kleszcze z rodzaju Hyalomma, które mogą
przenosić gorączkę krymsko‑kongijską. Po raz pierwszy wykryto obecność
wirusa Usutu w Polsce w komarze złapanym w okolicach Poznania (zimującym
owadzie). Również coraz wyższa temperatura wód kąpielowych sprzyja rozwojowi
niecholerycznym bakteriom
Vibrio, co będzie
nowym problemem w okresie wakacyjnym. Podobnie, w rzekach i jeziorach
zastoiska ciepłej wody sprzyjają zakwitom toksycznych alg i sinic – a to
przekłada się na zatrucia pokarmowe i rekreacyjne (np. wysypki po kąpieli).
Również wyższe temperatury powietrza (bezpośrednio przez nagrzewanie się wody i
pośrednio przez skontaminowane czynniki chłodzące) sprzyjają legionellozie z
którą będziemy musieli coraz intensywniej walczyć. Ze względu na prezydenckie
weto wobec regulacji dostosowujących polskie
prawo o jakości wody do regulacji unijnych, z jednej strony nie dojdzie do
nagłego chaosu i przerw w dostawie wody pitnej, jednak te unijne regulacje
muszą w końcu zostać wdrożone i praca dostosowawcza musi nabrać tempa.
Zwiększona zostanie lista obiektów priorytetowe jak hotele zaczną podlegać
procedurom weryfikacyjnym (Legionella) oraz procedury w dotychczasowych
obszarach będą częstsze. Ma to szczególne znaczenie w obszarach zagrożonych
powodzią z ujęciami powierzchownymi, gdzie spełnienie kryteriów unijnych może
być w czasie zagrożenia niemożliwe, stąd wyjątki dla Planów
Bezpieczeństwa Wody dla regionów w górnych odcinkach zlewni zwłaszcza Odry, ale
też częściowo też Wisły powinny być uwzględnione. Organy Państwowej Inspekcji
Sanitarnej nabyłyby rolę nadzorczo-systemową (m.in. w obszarze dostosowania do
zmian klimatu), ale bez wytycznych i strumienia finansowania w sytuacjach
kryzysowych.
Choroby przenoszone drogą płciową (STD)
Niestety tu jesteśmy na trendzie wznoszącym. Na przełomie
ostatnich lat dochodzi do wyrównania raportowanych zapadalności między miastami
a powiatami ziemsko-miejskimi. Ma to m.in. związek z
migracją z Europy Wschodniej na polską prowincję (bez wpływu na duże miasta
ze względu na podobne praktyki seksualne oraz prewalencję chorób w populacji
metropolitalnej oraz napływowej) oraz wzrostem zachowań seksualnych poza dużymi
miastami. Niestety niepowodzenie przedmiotu edukacja zdrowotna i wygaszenie jej
poprzedniczki WDŻ będzie miało długofalowe skutki zwłaszcza na prowincji, gdzie
rodzice nie przejmą roli szkoły w tym zakresie. Najgorsze
statystyki uczęszczania na zajęcia są wśród uczniów szkół ponadpodstawowych,
zwłaszcza na prowincji (poniżej 10% uczniów), a to właśnie jest najlepszy czas
na kształtowanie wiedzy o chorobach przenoszonych drogą płciową. W roku 2026
jest szansa, aby
zwiększyć przygotowanie nauczycieli tego przedmiotu na oraz wesprzeć nauczanie
tego przedmiotu w terenie przez kompetentne i neutralnie ideologicznie
osoby, np. z Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych. Można przykładowo
zadbać o to, żeby treści drażliwe były zblokowane i rodzice mogli po prostu nie
posyłać dzieci na konkretne zajęcia, zamiast wypisywać z całości. Również
modyfikacja treści programowych przez pominięcie kontrowersyjnych tematów
pro-life/choice, płci kulturowej/biologicznej i prawach mniejszości seksualnych
w programie dla szkół ponadpodstawowych (tam największe potrzeby bo niska
frekwencja oraz zwiększająca się liczba zakażeń STD) mogłaby przekonać więcej
rodziców.
Dez(mis)-informacja medyczna
W 2025, z jednej strony mieliśmy do czynienia ze współpracą
z mediami przy dementowaniu nośnej misinformacji o
“potwierdzonym” przypadku cholery (a był jedynie podejrzanym), a z drugiej
paniczne wypowiedzi o nawracającej Odrze i nowym “pandemicznym mutancie” grypy
H3N2, czy zabójczym wirusie
Borna. Wobec protestów rolniczych (m.in. wywoływanych w Grecji przez
epizootie wirusa ospy kóz i owiec a we Francji choroby guzowatej skóry bydła)
media tradycyjne zasłoniły całunem milczenia. Aktywność środowisk bionagacjonistycznych
w Polsce jest co prawda stabilna w dłuższej perspektywie czasu, jednak ich
pobudzenie nastąpiło w czasie weryfikacji kart uodpornienia przez Państwową
Inspekcję Sanitarną oraz przy wprowadzaniu przedmiotu edukacja zdrowotna – do
momentu, kiedy można się było z niego wypisać. Promocja szczepień ciężarnych
(DTP, RSV itp.) czy realizacji szczepień dobrowolnych dzieci (zgłasza HPV u
dziewczynek)
powinna przyspieszyć, żeby móc objąć jak największą populację, choć
wiadomo, że nie jest to łatwe.
Starzenie się społeczeństwa
Częste ogniska zakażeń jelitowych wśród seniorów i rosnąca
oporność bakterii na antybiotyki to wyzwania, które z roku na rok stają się
coraz poważniejsze.
Coraz starsi pacjenci są diagnozowani z powodu zakażeń szpitalnych, co
niestety oznacza większy koszt leczenia i gorsze rokowania pacjentów.
Niska liczba urodzeń w Polsce (współczynnik dzietności około 1,1) sprawia,
że liczba bezwzględna zachorowań wśród dzieci spada, co widać w statystykach.
To także okazja, by lepiej zadbać o te dzieci, które są. Jest też oknem
możliwości, aby tymi dziećmi co są zaopiekować się lepiej. Duże ognisko
pokarmowe
EHEC pojawiło się na granicy z Polską w niemieckiej Meklemburgii-Pomorzu
Przednim (ciężkie przebiegi u seniorów), jednak nie zauważono przypadków
zawleczonych do Polski.
Podsumowanie
Rok 2026 będzie czasem wzmożonej edukacji zdrowotnej (przez
realne wzmocnienie nauczycieli i wsparcie marketingowe przedmiotu szkolnego o
tej samej nazwie) oraz gotowości na potencjalne pandemie (z największych
udziałem służb siłowych od 2022). Już podczas
powodzi 2024 zauważono rosnącą atomizację społeczną (optymalizację zdrowia
na poziomie jednostek, a nie społeczności); w efekcie publiczne środki na promocję
zdrowia trafiają często do programów popularnych politycznie, lecz mało
efektywnych. Ze względu na dużą dziurę w budżecie na zdrowie optymalizacja jest
niestety wymagana. Kluczowe będzie pogłębienie współpracy między instytucjami
oraz rozwój narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję do monitorowania i
zwalczania zagrożeń biologicznych.
Przygotował: dr Andrzej Jarynowski we współpracy z Interdyscyplinarnym Zespołem Monitorowania Kryzysowego i Epidemiologicznego
Infografika
🌍 Epidemiologiczna prognoza na 2026 rok dla Polski i regionu w skrócie 🌡️
👉 Główne
wyzwania zdrowotne: 1. WZW A– wzrost zapadalności w Polsce oraz
zła sytuacja w Czechach. 2. Wojna w Ukrainie – choć wpływ migracji na zagrożenia epidemiologiczne
ostatnio maleje, ryzyka takie jak wojenna antybiotykooporność
czy choroby przenoszone drogą płciową wciąż
pozostają. 4. Sezon zakażeń grypopodobnych–
wcześniejszy szczyt zakażeń grypą powodujący dużą absencję chorobową
przed feriami oraz w ich trakcie i kolejno szczyt RSV po feriach z dużym
zapotrzebowaniem na hospitalizację niemowląt 5. Starzenie się społeczeństwa– coraz starsi pacjenci
hospitalizowani z powodu chorób zakaźnych i w konsekwencji zakażeń szpitalnych
👉 Strategiczne
działania na początek 2026
rok:
✅ Edukacja zdrowotna – szkolenie nauczycieli
edukacji zdrowotnej w obszarze chorób zakaźnych i dezinformacji medycznej, wzmocnienia programów bezpieczeństwa seksualnego w
Polsce powiatowej.
✅ Szczepienia – zwiększenie
popularności przeciwko RSV dla kobiet w ciąży w okienku możliwości, promocja
szczepień dobrowolnych i rozszerzenie kwalifikacji darmowych p/WZW A
✅ Budowanie
odporności – wzmocnienie nadzoru epidemiologicznego i lepsza koordynacja
między służbami w ramach ustawy o ochronie ludności – z wykorzystaniem sztucznej
inteligencji.
✅ Ochrona środowiska – kontrola jakości wody w
tym pitnej wedle nowych norm, monitoring (np.
środowiskowego zanieczyszczenia genami niosącymi antybiotykoodporność) w ramach inicjatywy „Jedno Zdrowie”.
🗝️ Priorytety
dla decydentów i mediów: 1. Nagłośnienie higieny rąk i respiratoryjnej
zwłaszcza do końca okresu feriowego, w tym specjalne
broszury do wyjeżdżających do Czech na narty 2. Zaopatrzenie aptek w Oseltamiwir w pierwszych tygodniach 2026
(mniej więcej do końca okresu feriowego). 3. Zwiększenie dostępności (możliwe rozszerzenie kryteriów refundacji)
do szczepień p/WZW A oraz promocja szczepień p/RSV u kobiet w ciąży w okienku
epidemiologicznym
Od początku 2025 r. (trend przyśpieszył w połowie roku) obserwujemy w Polsce, Czechach oraz w szerszym regionie wyraźny wzrost zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A (WZW A). Choroba, nazywana „chorobą brudnych rąk”, przenosi się głównie przez skażoną wodę, żywność i brak higieny, czasami ale rzadziej również przez kontakty seksualne, wspólne igły/strzykawki, czy bliski kontakt (zwłaszcza wśród dzieci).
Sytuacja w Czechach jest w pewnym sensie wyjątkowa: dynamika wzrostu jest tam znacząca, a jednocześnie notowana jest podwyższona śmiertelność. Szczególnie niepokojące są ogniska w dużych miastach, zwłaszcza w Pradze, gdzie transmisja dotyczy m.in. osób w kryzysie bezdomności oraz innych populacji wykluczonych lub marginalizowanych: osób przebywających w zakładach karnych, osób używających narkotyków drogą iniekcji, części społeczności romskiej (zwłaszcza dzieci) oraz części społeczności migracyjnej (w tym głównie ukraińskiej).
Niestety, sytuacja epidemiologiczna w Czechach ulega dalszemu pogorszeniu. Najwięcej zachorowań odnotowuje się w obszarach metropolitalnych, m.in. w Pradze . Wysoka zapadalność występuje również w takich miastach jak Brno (wzrosty ostatnio), Czeskie Budziejowice, Karlowych Warach, Ostrawa i Uście nad Łabą. Co istotne, od listopada wzrosty są obserwowane także poza dużymi ośrodkami miejskimi — na terenie całego kraju.
WZW A (VHA), Czechy: liczba przypadków wg tygodnia zgłoszenia w 2025 w porównaniu z latami 2018–2024 https://szu.gov.cz/wp-content/uploads/2025/12/B15-VHA-zprava-2025_11_301.pdf
Wciąż nie widać, czy doszliśmy do szczytu fali, czy liczba nowych przypadków będzie jeszcze rosła.
Zakażenia raporty PZH
W Polsce od września i Czechach już od lipca zapadalność zdecydowanie rośnie (również w listopad/grudzień), więc mamy dużo osób w otoczeniu zakaźnych (presja wirusa w Czechach jest około 10 razy większa niż w Polsce).
W Polsce obserwujemy obecnie ok. 150 przypadków miesięcznie, podczas gdy w latach 2023–2024 notowano zwykle kilkanaście do około dwudziestu kilku przypadków miesięcznie. Oznacza to istotny, wielokrotny wzrost w porównaniu z poziomem bazowym z poprzednich dwóch lat.
W Czechach zabezpieczono duże dostawy szczepionek i prowadzone są masowe programy szczepień — częściowo współfinansowane przez państwo, a w części w pełni bezpłatne dla pacjentów.
Misinformacja i infodemia
18 listopada Polska Agencja Prasowa (PAP) podała informację: „W związku z trudną sytuacją epidemiologiczną polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaapelowało o unikanie podróży do Czech”. Ten przekaz był następnie powielany przez media — często bez wskazania źródła (PAP), a niekiedy również bez jasnego rozróżnienia między cytatem a interpretacją komunikatu MSZ.
Wcześniej ostrzeżenie dotyczące Czech w kontekście nowych ognisk WZW A pojawiło się także w materiałach publikowanych przez Graniczną Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Warszawie w ramach dokumentu „Aktualizacja zagrożeń zdrowotnych na świecie” (stan na 29 maja 2025 r.). Komunikat został wydany w okresie, gdy wiosną 2025 r. rejestrowano wielokrajowe, klastrowe ogniska na obszarze m.in. Czech, Słowacji, Węgier, Austrii i Niemiec.
Co istotne, w okresie styczeń–maj 2025 sytuacja epidemiologiczna nie była jednoznacznie „najgorsza” wyłącznie w Czechach: w Słowacji do maja odnotowano relatywnie wysoką zapadalność (na 100 tys. osób) >16, podczas gdy w Czechach i na Węgrzech wynosiła ona około ~5, a dla porównania w Polsce pozostawała jeszcze <1 (wg raportu ECDC ). W tym kontekście wybór wyróżnienia ostrzeżenia jedynie dla Czech (oznaczenie „na czerwono”) w komunikacie na 29 maja mógł być nie w pełni trafny z perspektywy porównawczej oceny ryzyka. W kolejnych komunikatach także Węgry i Słowacja otrzymały oznaczenie „czerwone”.
Od co najmniej 20 listopada 2025 r. na stronie informacji krajowej MSZ dla Czech widnieje ostrzeżenie o wzroście zachorowań, m.in. z wskazaniem największej liczby przypadków w Pradze oraz w kraju środkowoczeskim i morawsko-śląskim.
Zasięgi i Wzmianki (Brand24) Kulminację zainteresowania tematem WZW-A w Polsce i Czechach około właśnie 20.11 oraz 25.11 (tydzień testowania). Hepitatid to czeska nazwa choroby
Temat WZW-A jest na podobnym poziomie bezwzględnym zainteresowania medialnego w Polsce i w Czechach, z tym że Czechy są ok 4 razy mniejsze, więc tam intensywność jest ok 4 razy większa. Zasięgi nie przekraczające miliona świadczą, że tematem w Polsce interesują się wybrane grupy jak turyści, czy profesjonaliści medyczni i temat nie przebił się do populacji ogólnej.
Zapytania w Google pikują około 20.11 w związku z propagacją fake newsa
Mamy kulminację zainteresowania tematem WZW w Polsce i Czechach około właśnie 20.11, ze względu na plotkę, w której MSZ odradza/ostrzega podróże do Czech. Nieprawdziwa informacja o rzekomym ostrzeżeniu MSZ została jednak podchwycona przez inne redakcje. Alarmistyczne materiały ukazały się m.in. na Onecie, w Interii, w WP (czyli wielkiej trójce informacyjnej). Pojawiły się w mediach tradycyjnych jak TVN24, RMF24, Radio Zet. W Internetowych wydania wydawnictw jak w Super Expressie, Fakcie, na Gazeta.pl i Wyborcza.pl. Tę błędną wiadomość opublikowały także Gazetaprawna.pl, Bankier.pl, „Rynek Zdrowia”, „National Geographic”, a następnie powieliły ją lokalne media, portale podróżnicze i agencje medycyny podróży, oraz w dużej portale z regionów przygranicznych z Czechami (dolnośląskie i opolskie). Widać jakby dziennikarze przeformułowali notatkę PAP. Być może z użyciem dużego modelu językowego, bo widać, że większość doniesień używa innej składni (czasami MSZ lub Ministerstwo Spraw Zagranicznych itp.).
Wzmianki z 20.11 (Brand24)
Już 20.11 PAP przeprosiło za pomyłkę, gdyż wydaje się, iż mogły interweniować agencje turystyczne (gdzie na forach temat był poruszany). Również w czeskich mediach komentowano negatywnie komentowano zaistniałą sytuację ze względu na potencjalnie mniejszą liczbę turystów, zwłaszcza w miastach organizujących jarmarki świąteczne jak Praga.
Wzrost negatywnych emocji po stronie czeskiej około 24.11 (Brand24)
Typowym zachowaniem medialnym jest, to że młode dorosłe kobiety (często młode matki lub podróżniczki) interesują się tematem najbardziej.
Demografia zainteresowania tematem w Polsce Dominacja kobiet, zwłaszcza młodych dorosłych
W Czechach jeszcze mniej niż w Polsce mężczyzn interesuje się tematem.
Demografia zainteresowania tematem w Czechach. Bardzo niska penetracja u młodzieży.
Jakie rekomendacje?
W związku ze zbliżającym się okresem świąteczno-noworocznym oraz faktem, że Czechy (zwłaszcza Sudety) są popularnym kierunkiem turystycznym wśród Polaków, warto regularnie przypominać o istniejącym zagrożeniu (mamy podobne trendy rosnące u nas, ale w Czechach presja wirusa jest około 10 raz większa niż Polsce). Niepokój budzą dalsze wzrosty liczby zakażeń oraz rozszerzanie się epidemii poza duże miasta. Ma to szczególne znaczenie w kontekście wyjazdów do czeskich ośrodków górskich, gdzie dochodzi do intensywnego mieszania się osób przyjeżdżających z dużych aglomeracji z lokalnymi mieszkańcami oraz pracownikami sezonowymi.
Ze względu na dominujący, fekalno-oralny charakter transmisji, polscy turyści powinni zachować szczególną ostrożność przy spożywaniu posiłków w miejscach, w których utrzymanie wysokich standardów higieny może być utrudnione, takich jak jarmarki, punkty gastronomiczne na szlakach czy przy stokach narciarskich. Dodatkowo warto wzmocnić komunikaty dotyczące higieny rąk, tym bardziej że sezon grypowy może osiągnąć szczyt wcześniej niż zwykle i nałożyć się na okres świąteczny, sprzyjający wzmożonej transmisji infekcji. Warto mieć i używać własny środek dezynfekujący do rąk. Dostępne są skuteczne szczepienia p/WZW-A, może się przydać jeżeli się często podróżuje. Również w przypadku przygodnych kontaktów seksualnych na wczasach należy stosować zabezpieczenia barierowe, czy warto rozważyć rezygnację z oralnych i analnych pozycji.
Zalecenia typowe dla krajów tropikalnych, takie jak picie wyłącznie wody butelkowanej, w tym przypadku raczej nie znajdują zastosowania, ponieważ dotychczasowe doniesienia z analiz ognisk lokalnych nie wskazują, aby skażeniu mogła ulec również woda. Jedynie nie należy dzielić się napojami z tego samego naczynia czy i uważać jak podawany/przygotowany jest dla nas napój przez osoby trzecie.
Dystrybucja zapytań w Google
Jednocześnie nie należy odradzać wyjazdu do Czech, bo ryzyko zakażenia przy zachowaniu ostrożności jest minimalne a zachowanie dobrych stosunków z Czechami (zwłaszcza dla województw płd-zach zwłaszcza dolnośląskie i opolskie) jest bardzo ważne. Pamiętajmy, że Czesi mogą zamiast do 3miasta wybrać się do Rijeki latem.
Różne problemy rolnicze wypłynęły w Europie (i nie tylko) w ostatnim czasie z zmobilizowały rolników w ostatnim czasie (1-15.12). Na 18 grudnia organizacje rolnicze funkcjonujące w krajach UE zapowiedziały protest w Brukseli.
Te protesty są inne niż poprzednio analizowaliśmy, bo zmienia się struktura odbiorcy informacji oraz wzrasta „cancel culture” do nich, ze strony miastowych (zwłaszcza młodych) mężczyzn.
Analiza dyskursu
W tej analizie wykorzystano słowa kluczowe dotyczące protestów rolniczych po polsku, angielsku, grecku i francusku.
Szczyt zainteresowanie osiągnęły protesty (eskalacja w Grecji) w 11.12 (potok informacji) oraz 12.12 (komentarze do wydarzeń w mediach o dużych zasięgach)
Zainteresowanie greckimi protestami bardzo szybko zanikło w mediach o średnim zasięgu już 14.12
Najpopularniejsze wzmianki ze wszystkich mediów to TikTok!
Pojawiają się nazwy regionów. Najczęstszym słowem kluczem jest μπλόκα (czyt. blóka – z miękkim p czyli naszym b, oczywiście słowo blokada jest o etymologii greckiej). Potem οπεκεπε (agencja wypłat).
W worku słów głównie są słowa grecki i w drugiej kolejności Hindi (oraz zapis latynicą lub po angielsku z Indii )
W związku z tym, że protesty francuskie dopiero zaczynają, nie ma wiele relacji z Francji. Pojawią się oznaczenia typu „Abattage” -czyli dosłownie ubój, co odnosi się głównie do likwidacji stad hodowlanych z powodu guzowataj choroby skóry bydła (LSD) (fra. Dermatose Nodulaire Contagieuse) . Wygaszania ognisk z tego powodu powodują poczucie niesprawiedliwości i w dyskursie ten wątek występuje choć nie jest silny.
Struktura demograficzna zasięgów jest nietypowa jak na rolników
Protesty mają bardzo silny komponent w różnych mediach społecznościowych. W Grecji jest o zdecydowanie Tik Tok, ale na resztę Europy mocniej oddziałuje YouTube – bez którego nie było by nawet połowy zasięgów (dominują shorty komentatorskie w środowiskach rolniczych w całej Europie – stąd duży udział młodych kobiet oraz starszych Pań jako odbiorczyń).
Bardzo silny udział mediów społecznościowych w czasie i krótko po najostrzejszych protestach w Grecji
Nawet jeżeli wśród protestujących dominują mężczyźni i najwięcej kontentu generują mężczyźni, to dzięki influencerom i programom rolniczym to największe media trafiają do kobiet i wśród biernych użytkowników to one delikatnie dominują (wynik przebicia się do wysokozasięgowych kont na Youtube i Facebooku czy Instagramie), co świadczy o możliwej akceptacji protestów wśród młodych matek i babć.
Dominują wśród rolników i zaangażowanych media typu tik tok i X, ale największe zasięgi generują konta polityczne i skierowane do ogólnej populacji na Youtube i Facebook.
Grecja
tło protestów
W
grudniu 2025 greccy rolnicy zorganizowali ogólnokrajowe blokady dróg,
portów i lotnisk. powodem jest kilkaset mln € niedoboru w wypłatach
dopłat z UE – wynik śledztwa w sprawie korupcji w agencji OPEKEPE, w którym
część rolników przy pomocy urzędników fałszowała dokumenty własności gruntów.
Audyty opóźniły wypłaty, co pogorszyło sytuację producentów. W tym samym
czasie farmerzy zmagali się z epidemią Ospa owiec i kóz, która spowodowała
wybicie setek tysięcy przeżuwaczy.
W całym kraju powstało około 40 blokad, często organizowanych spontanicznie i przez różne ugrupowania – od komunistycznych związków po rolników powiązanych z rządzącą Nową Demokracją. Brakuje wspólnej reprezentacji, co utrudnia rozbicie protestów. 13 000 hodowców odmówiono zaliczek z powodu braku wykazanego pastwiska, co wskazuje na problem z realizacją unijnych nakazów.
Zasięg
medialny i „cancel culture”
W materiale większość
jest treści neutralnych lub negatywnych, a oznacza to, że rozmowa koncentruje
się na krytyce rządu i żądaniach, rzadko na pozytywnym przekazie. Rząd wzywa do
rozmów i wskazuje na prawo do protestu, ale jednocześnie prokuratura wszczyna
śledztwa przeciw blokadom.
Mamy do czynienia z odczuwanym przez protestujących braku zainteresowania
głównych mediów – „cancel culture”. W
praktyce temat żyje głównie w mediach społecznościowych – w danych występują
setki postów z hashtagiem #αγροτες, oraz komentarze do filmów w językach
narodowych (jak niemiecki, francuski, flamandzki, polski itp.) podczas gdy w
tradycyjnych międzynarodowych mediach temat pojawia się epizodycznie.
Bardzo niska penetracja tematu w mediach tradycyjnych i portalach internetowych – nawet w porównaniu
🦠 Pierwszy przypadek cholery w Polsce (lipiec 2025)
W godzinach rannych 20.07.2025 potwierdzono przypadek obecności fragmentów genomu Vibrio cholerae u osoby przebywającej w rejonie Stargardu Szczecińskiego (woj. zachodniopomorskie), który wywołał falę zainteresowania. Choroba nienotowana w Polsce od 1973 roku (poza zawleczeniami). Pacjentka nie opuszczała kraju, ani nikt z niej najbliższego otoczenia. Cholera klasyczna to ostra choroba zakaźna przewodu pokarmowego wywołana przez bakterię Vibrio cholerae produkującą toksyny, prowadząca do gwałtownej biegunki i odwodnienia. Mamy też bałtycką „cholerę” (również nienotowaną u ludzi w Polsce zbyt często) czyli nietoksynotwórcze NOVC, ale jednak V. cholerae. W Polsce odnotowano przypadki zakażeń bakterią V. vulnificus – czyli wibriozy, a ryzyko środowiskowe (presja bakteryjna) jest zwłaszcza w rejonie Zatoki Gdańskiej/Zalewu Wiślanego i Zalewu Szczecińskiego, która tak samo jak V. cholerae migruje z zachodu na wschód. Leczenie cholery polega przede wszystkim na szybkim nawodnieniu doustnym lub dożylnym, a w cięższych przypadkach stosuje się również antybiotyki (np. u osób starszych), by skrócić czas trwania choroby i ograniczyć wydalanie bakterii.
Słowa kluczowe za Brand24
Dochodzenie epidemiologiczne trawa. Genotypowanie teraz to postawa próbki – do ustalenia, czy to szczep bałtycki (klimat) czy importowany (migracja).
Wyszukiwania w Google
W Niemczech RKI notuje wzrost przypadków zakażenie nietoksynotwórczymi V. od 2020 r.; w 2024 – 42 zgłoszenia (w 14 NOVC V. cholerae), w lipcu 2025 już 2 nowe. W Niemczech notuje się też od 2022 kilka przypadków rocznie przypadków zawleczonych „toksycznych”, czyli wywołujących klasyczną cholerę. Trend rosnący wraz z ociepleniem wód. Zakażenia obserwowane na Bałtyku przenoszą się głównie przez skaleczenia, choć zdarzają się również przypadki pokarmowe. Nietoksynotwórcze szczepy V. cholerae zasiedlają nie tylko wody Bałtyku, ale i rzeki będące jego dopływami. Gdyby polski przypadek okazał się „niemieckim” szczepem, społeczeństwo można by stosunkowo łatwo uspokoić; potwierdzenie szczepu tropikalnego wywołałoby natomiast panikę i natychmiastowe, choć na razie jedynie medialne, spekulacje o związku z migracją.
Na wiosennym posiedzeniu Międzynarodowej Komisji Ochrony Odry przed Zanieczyszczeniem, które odbyło się w dniach 14–15 maja 2025 we Wrocławiu, poruszono m.in. zagrożenia biologiczne związane z jakością wód w całym dorzeczu Odry.
Prawdopodobnie będzie to pojedynczy przypadek rozpoczynający serię endemicznych zachorowań u osób immunoniekompetentnych (jak w Niemczech). Należy zaznaczyć, że dopóki nie znamy źródła badania środowiskowe wód w okolicy Stargardu są zalecanie, gdyż może to być też szczep zawleczony o dużo większej wirulencji i toksyczności.
Przede wszystkim nie potrzebna jest panika. Już branża turystyczna z Zalewu Wiślanego (HORECA) nie może się podnieść po zagrożeniu chorobą Haff, a teraz dochodzi nowy obszar.
Historia owczarka, który 25 czerwca 2025 r. sam wskoczył do policyjnego radiowozu w Świdnicy, aby zyskać wodę i bezpieczeństwo, stała się lokalnym newsem, a na Facebooku wywołała kilkadziesiąt tysięcy zasięgu, około 1000 interakcji.
Były 42 komentarze: 37 pozytywnych od kobiet i 5 od mężczyzn (2 pozytywne, 3 żartobliwie sarkastyczne).
90% komentarzy napisały kobiety i wszystkie były pozytywne (dobre słowo dla policji, emotikonki, itp.); ale wśród mężczyzn dominował żart „pies do psów” – nie agresywny, ale podszyty dystansem. Taki układ ma echo, że kobiety wykazują silniejszą empatię i bardziej pro-zwierzęce postawy niż mężczyźni. Na studia weterynaryjne zapisuje się coraz mniej mężczyzn (są grupy na FUB składające się już z samych studentek).
Co ważne policjanci ze zdjęcia to mężczyźni, więc jest w nas nadzieja…
Stanowisko ma rangę korporacyjnego nakazu. Tymczasem żaden akt prawa powszechnego nie wprowadza takiego zakazu. Ustawy regulujące zawód lekarza weterynarii dopuszczają świadczenie usług poza zakładem leczniczym w szczególnych przypadkach. Właśnie ta ustawa o zakładach leczniczych dla zwierząt oraz ustawa o zawodzie lekarza weterynarii jak również Kodeks Etyki Lek-Wet dopuszczają wykonywanie usług weterynaryjnych (czy ich pochodnych) poza zakładem leczniczym w szczególnych sytuacjach. Wydanie tak ogólnego i zakazującego stanowiska może zatem zostać ocenione jako przekroczenie kompetencji samorządu, który nie jest uprawniony do tworzenia quasi-norm prawnych ograniczających dostęp do zawodu lub form jego wykonywania.
2. Prawdopodobny konflikt interesów i ochrona rynku kosztem konkurencji
Stanowisko poprzedziły protesty części środowiska przeciwko powstającej we Wrocławiu platformie VetApp (trianż, konsultacje AI). Wygląda to na próbę wyeliminowania sprawniejszej konkurencji decyzją korporacyjną – co koliduje z zasadą uczciwej konkurencji i blokuje innowacje. W tle warto przypomnieć niemal identyczne „stanowisko telemedyczne” KRL-W z 2 kwietnia 2020 r.; od tamtej pory nauka i praktyka AI w weterynarii poszły jednak daleko naprzód, więc argumenty Rady są dziś anachroniczne.
3. Sprzeczność z polityką państwa i aktualną wiedzą
Polityka AI w Polsce 2020-2027, programy MEiN, MRiT i Ministerstwa Cyfryzacji wspierają cyfryzację usług medycznych.
FAO, WHO, WOAH, OECD i Komisja Europejska rekomendują telemedycynę i AI jako element podejścia One Health.
Federację Lekarzy Weterynarii Europy (FVE) w dokumencie „Position and Recommendations on the Use of Telemedicine” z czerwca 2024 r. – gdzie wskazuje się na potrzebę rozsądnego wdrażania telemedycyny z zachowaniem jakości usług i etyki zawodowej;
W innych krajach UE – przy podobnych ramach prawnych – dopuszcza się tele-triaż i konsultacje zdalne po wcześniejszym nawiązaniu relacji lekarz-klient-pacjent. Możliwe są więc rozwiązania hybrydowe, a nie totalny zakaz.
4. Skutki dla środowiska naukowego i gospodarczego
Badania: brak legalnych wdrożeń utrudni dostęp do danych, scenariuszy klinicznych i partnerstw.
Komisje bioetyczne: konieczność nowych procedur zgód i oceny zdrowia na odległość (np. za pomocą sensorów).
Inwestycje: inwestorzy, czy zagraniczni partnerzy mogą omijać Polskę z powodu niestabilności regulacyjnej.
Polska weterynaria (SGGW, okazjonalnie UPWr w TOP 100 światowych rankingów dziedzinowych) ryzykuje staniem się technologicznym skansenem.
5. Co dalej?
Monitoring działań KRL-W i stworzenie alternatywnego, faktograficznego stanowiska.
Otwarta debata z udziałem KRL-W, Ministerstwa Rolnictwa, uczelni i branży innowacji – by wypracować zrównoważony model tele- i AI-weterynarii.
Analiza konfliktu interesów: czy funkcyjni inspektorzy (korpus służby cywilnej) w organach izb nie są „sędziami we własnej sprawie”?
Grupa robocza ds. AI w weterynarii przy resorcie – na wzór zespołu NIL (medycyna ludzka).
Podsumowanie:
Stanowisko KRL-W przekracza jej kompetencje.
Jest sprzeczne z najnowszą wiedzą biomedyczną i polityką państwa.
Hamuje rozwój polskiej wsi (brak lek. wet. specjalizujących się w chorobach zwierząt gospodarskich) i innowacji One Health.
Naraża nas na izolację technologiczną.
Wprowadza w błąd opinię publiczną oraz środowisko weterynaryjne co do obowiązującego stanu merytorycznego i prawnego.
Czas na rzeczowy dialog i aktualizację działań – z korzyścią dla zwierząt, lekarzy wet. i gospodarki. W związku z powyższym apeluje się do Minister Rolnictwa, aby zwrócić się do Krajowego Zjazdu Lekarzy Weterynarii lub do Krajowej Rady Lekarsko- -Weterynaryjnej o podjęcie uchwały korygującej to stanowisko.
w wykonaniu enigmatycznej grupy „Ejaje”. W opisie podany rok powstania: 1981.
„Chamska-z ewidentnymi artefaktami” wygenerowana grafika AI jako wizualizacja utworu na YouTube
Emocje i zaskoczenie (analiza muzyczna)
Z początku sądziłem, że to kolejny zrecyklowany przebój sprzed lat; melodia brzmiała znajomo, ale w refrenie coś zgrzytało z moją pamięcią. „Skąd ja to znam?” – myślałem, aż w końcu poszperałem w Internecie.
Już po pierwszych taktach linii basowej zorientowałem się, że to jakiś porządny remiks (jako były basista zdecydowanie uważam, że w czasie stanu wojennego uzyskanie takiej barwy było niemożliwe). Utwór nigdy wcześniej nie istniał w takiej formie – powstał w silnikach sztucznej inteligencji, które nakarmiły się hitem z lat 90 był popularnym na weselnych, być może zadaną stylistyką polskiej nowej generacji przełomu lat 70 i 80 i wypluły świeżutką, wpadającą w ucho hybrydę. Nawet nazwa zespołu – Ejaje – to fonetyczna wariacja na temat skrótu „AI”, jakby sama maszyna mrugała do słuchaczy, że stoi tu-tuż za kulisami.
I bardzo mi się ten utwór podoba w tej wersji. Zaskakująco gładkie przejścia, nostalgiczny sznyt i refren, który idealnie trafia w pamięć słuchową (jako cover oryginału). To nowa-stara wersja – dokładnie taka, jaka powinna zabrzmieć w 2025 r., żeby rozkręcić serduszka w rytmie algorytmu. Specyficzne zaciąganie naśladujące odtwarzanie na urządzeniach analogowych dodaje smaku (najbardziej to słychać w solówce fletu, który dodatkowo delikatnie fałszuje). Słuchając dokładnie i przyglądając się każdej sekcji z osobna ma się uczucie świetnego doboru „instrumentów” i głosu, ale wersji bardzo naturalnej (błędy są nie w rytmice tylko modulowanych głównym i harmonikach. Czyli utwór jest gratką dla konesera i zwykłego słuchacza, co jest rzadkością. Jeśli to dopiero początek ery „AI-polo”, to zacznie się dziać w świadku producentów (miksowanie z AI), czy nawet samych muzyków.
Analiza prawna
Piosenka „Tak kocha się tylko w filmach – Ejaje 1981” to idealny przypadek testowy dla aktualnych dylematów prawa autorskiego – co budzi wątpliwości co do jego przyszłości (o czym na końcu). Mamy tu do czynienia z hybrydą, w której:
tekst został zaczerpnięty (w całości) z wcześniejszego utworu – grupy Domino, więc wiadomo gdzie tantiemy za to muszą iść;
melodia jest stylizowana na estetykę lat 70./80 (zaczerpnięte dane do modelu z realnych utworów), z widocznymi zmianami w tempie, tonacji i przebiegu nutowym do utworu bazowego;
zastosowane narzędzie mogło wykorzystywać zbiory danych objęte prawami autorskimi. Teraz najpopularniejsze jest SUNO (z pozwem od GEMA za łamanie praw autorskich).
instrumentacja i wykonanie są w pełni wygenerowane przez sztuczną inteligencję;
autor ludzki (Balti390) nie wiadomo jaka pełnił rolę kuratora – wyboru stylu, inspiracji i publikacji, czy ustawiając parametry miksował i miał decydujący wpływ na ostateczny efekt.
Analiza społeczno-technologiczna
A teraz analiza nowego (przynajmniej w Polsce) zjawiska, który wygenerował w niecałe 3 tygodnie od wrzucenia w Inernet, już ponad 3 miliony odtworzeń na różnych platformach i tysiące komentarzy (i tu je postaram się opracować). Powstały już wersje stylizowane na analogowe (m.in. z wytłumionym basem), hardcore, karaoke itp.
Jako, że sztuczna inteligencja (od kilku lat) i algorytmy (od kilkudziesięciu lat) już nagrywa (tworzy) kompozycje to jednak do tej pory była to dziedzina niszowa. Muzyka programowa/algorytmiczna miała swoich wielbicieli i liderów opinii, ale nawet dla zwykłych słuchaczy szkół muzycznych i środowiska muzyków i muzykologów, to tylko jedna z wielu ciekawostek. To co teraz widzimy to game changer, chyba ze względy na perfekcyjnie skrojoną znajomość – model generatywny miksuje to, co statystycznie działało w tysiącach hitów. Dodatkowe mechanizmy:
Efekt halo nowinki – świadomość, że to AI, dodaje egzotyki, zwiększa ciekawość i udostępnienia.
Demokratyzacja produkcji – bariera „studio + wytwórnia” znika. Odbiorcy kibicują twórcy-amatorowi (Balti390), bo sam mógłby być jednym z nich (zwłaszcza, że lecą kolejne wersje).
Nostalgia – wersja brzmieniowo nowoczesna przy zachowaniu pamięci młodości boomersów.
Paradox disco polo – z jednej strony muzyka chodnikowa czyli disco polo jest przez elity kulturowe traktowane jako kicz, z drugiej strony prawie całe społeczeństwa zna teksty. Tu tekst disco polo w oprawie z muzyki z kręgu kultury wyższej okazuje się, że jest sprawniejszy.
Analiza tematyczna dyskursu komentarzy na Youtube/Tiktoka/Facebooka z interpretacją:
1. „Przecież to leciało na weselu!” – czyli złudzenie pamięci u starszych słuchaczy
W dziesiątkach komentarzy przewija się to samo zdziwienie: „Rocznik ’81, pamiętam koncert w Jarocinie!”, „Mam ten numer jeszcze na kasecie po rodzicach”. Wystarczyło, że algorytm podrzucił im znajomy schemat akordów i kilka słów o miłości na życie, a mózg sam „dopisał” resztę wspomnień. Psychologia zna to jako efekt fałszywej pamięci (ang. false memory): kiedy bodziec brzmi wystarczająco znajomo, wypełniamy luki własną biografią. Nostalgia w służbie algorytmu – starsi odbiorcy dostają dokładnie taki lejtmotyw, jaki siedział im w głowie od lat, tylko w stereo-HD. Łatwiej uwierzyć, że to zapomniana perełka niż przyznać, że stworzył ją kod.
2. Młodzi wiedzą, że to fejk – i świetnie się bawią
Drugi biegun to TikTok-owa młodzież, która z premedytacją odgrywa rolę „pamiętających”. Komentarze w stylu „Pierwszy taniec dziadków do tego hitu!” czy „Też byłem na ich koncercie w ’83” są czystym memem. Ironiczne „pamiętam” to prank na starszych, gra z formatem „story-time”. To Humor zdystansowany – świadome kłamstewko, by sprawdzić, kto się złapie.
3. „Nie obchodzi mnie, że to sztuczne – brzmi świetnie”
Najciekawsze, że pod linijką „( Piosenka wykonana za pomocą AI)” nie znajdziemy fali oburzenia. Wręcz odwrotnie. Dominują reakcje estetyczne: „Orgazm dla uszu”, „Chce się słuchać non-stop”. Tylko garstka pisze, że to „przerażające”, większość uważa AI za narzędzie – jak syntezator w latach 80. Utwór jest „fałszywy” muzycznie, a mimo to odbiorcy deklarują głębsze emocje niż przy współczesnym, „ludzkim” popie. AI stworzyło coś, co brzmi bardziej prawdziwie niż oryginały.
Jaka przyszłość?
Chaos po „Tak kocha się tylko w filmach – Ejaje 1981” pokazuje, że w erze generatywnej muzyki liczy się nie to, czy coś jest prawdziwe, lecz jak dobrze rezonuje z naszymi wspomnieniami – prawdziwymi lub wyobrażonymi. Jeśli melodia trafia w serce, metadane przestają mieć znaczenie. Póki co inne utwory od tego samego autora czy wcześniejsze wytwory sztucznej inteligenci sporo odbiegają od potencjału opisywanego tu i czas pokaże, czy to “One Hit Wonder”, czy nowy trend. Póki co radiostacje nie podchwyciły tematu, może że względu na brak pewnych regulacji w sprawie praw autorskich… A może to być hit lata 2025 (jeżeli podłapią go millenialsi i nastolatkowie). Użytkownicy sami domagali się dodania tego utworu do Spotify i iTunes.