Zmiany klimatu oraz migracja zwierząt towarzyszących wywołana wojną- choroby zakaźne

Dirofilarioza wywoływana przez Dirofilaria (częściej repens, rzadziej immitis) jest poważną wektorową (przenoszoną przez komary występujące w Polsce) chorobą psów, kotów. Pasożyt ten zasiedla serce i płuca, powodując uszkodzenia narządów, niewydolność krążeniowo-oddechową, a w skrajnych przypadkach śmierć.

Choć Dirofilaria rzadko zaraża ludzi, to jednak przypadki dirofilariozy u ludzi są coraz częściej odnotowywane (kilka rocznie w Polsce).

W 2022 przez Polskę przeszła wielomilionowa rzesza uchodźców wojennych i na ten czas zniesione zostały ograniczenia epizootyczne dotyczące zwierząt towarzyszących (zapadalność na Dirofilariozę na Ukrainie jest wyraźniej wyższa niż w Polsce, więc prewalencja pasożyta u zwierząt towarzyszących uchodźców prawdopodobnie była wyższa niż rodzimej populacji). Nicienie dirofilaria, choć występowały przed wybuchem wojny na Ukrainie w Polsce, to jednak było to ograniczone do Polski wschodniej mniej więcej do Warszawy.    

W związku z tym, że nie mamy żadnych rzetelnych danych w praktyk weterynaryjnych (jedynie wiemy z ustnych donosić, że lekarzom weterynarii wydaje się, iż mają tych przypadków więcej tam gdzie już była, a kliniki północnej i zachodniej Polski odnotowano pierwsze przypadki w swojej praktyce), warto szukać danych alternatywnych. Patrząc na przebieg zainteresowania problemem w zapytaniach Googla widzimy znaczący wzrost od wybuchu wojny.

Widzimy, że średnie zainteresowanie (około 2 letnie okno czasowe), choć różni się liczbowo wyraźnie:

średnia przed7,6
średnia po24

To ta różnica jest na granicy istotności statystycznej p-value: 0,071

Mimo, iż zagrożenie zdrowia publicznego ludzi nie jest poważne z tego powodu, to jednak warto używać repelentów i chronić się przed ukąszeniami komarów. Co wraz z sezonem wakacyjnym stanie się nieuniknione.

Czy można oszacować „Dark figure” zakażeń COVID-19

Wykazaliśmy, że dostęp do opieki zdrowotnej (głównie popytowy) bezpośrednio lub poprzez ścieżki (głównie trójkąt mediacyjny od skumulowanych przypadków) ma największy efekt przyczynowy na zachorowalność na początku nowej fali zakażeń. Ponadto, współczynniki umieralności (z powodu COVID-19) i wyszczepialności w poszczególnych regionach były w istotny sposób moderowane od podażowego dostępu do opieki zdrowotnej, co jest związane z wydolnościami systemu opieki zdrowotnej. Postulujemy, że przestrzenny rozkład zgłoszeń przypadków jest głównie napędzany przez sposób, w jaki ludzie decydują się korzystać z systemu opieki zdrowotnej, a nie przez procesy epidemiczne. Sugerujemy, że przyszłe modele epidemiologiczne muszą uwzględniać popytowy dostęp do opieki zdrowotnej jako czynnik tzw. „dark fugure” zakażeń. W przeciwnym razie modele przestrzenne mogą być bardziej skłonne do stronniczości przez decyzje ludzi dotyczące badań niż do rzeczywistego obciążenia chorobą. Zatem związek między zgłoszonymi liczbami przypadków a prawdziwym stanem epidemii powinien być dostosowany przestrzennie.

Modele przyczynowe z kryteriami optymalizacji Bayesa do wyjaśnienia geograficznego zróżnicowania zachorowalności/umieralności w rozpoczynającej się IV fali COVID-19 (tzw. fala „Delta” jesienią 2021 r.) na poziomie powiatów – starych NUTS-4.

http://interdisciplinary-research.eu/wp-content/uploads/2023/04/poster_aidmed_causal_2023.pdf

Epidemie: historyczne metody prewencji

Rozszerzając wpis ku pamięci prof. Okrasińskiego o strategie profilaktyki i aspekty prawne dawnych epidemii — np. paszporty sanitarne, historyczne postacie szczepień wykorzystywanch w leczeniu chorób epidemicznych/zakaźnych powstał artykuł popularno-naukowy:

http://interdisciplinary-research.eu/wp-content/uploads/2022/12/Wroclaw_historia_epidemiologii.pdf

Epidemiologia a Wrocław

Agroterroryzm w Europie na przełomie 2022/23

W tekście roboczym stanowiącym notatki do wykładu na spotkaniu Panelu BioMed NATO w Warszawie staraliśmy się raczej w miarę mało biologicznie a bardziej językiem popularnym opisywać interdyscyplinarny problem bioterroryzmu i agroterroryzmu. Cześć dokładniejszych rozważań (np. z posiedzeń konwencji o broni biologicznej na wniosek Rosji) pominąłem, bo na to przyjdzie czas później, żeby to upublicznić i jedynie zarysowałem problem.

http://interdisciplinary-research.eu/wp-content/uploads/2022/11/agro_bioterroryzm_2022.pdf

Cześć dokładniejszych rozważań (np. z posiedzeń konwencji o broni biologicznej na wniosek Rosji) i akcje psychops/infoops będzie jeszcze kontynuowana.

prezentacja o narracji o „amerykańskich” biolaboratoriach

prezentacja o agro-/bioterroryzmie od inwazji Rosyjskiej na Ukrainę w 2022

SARS-CoV-2 w Szwecji – droga do sukcesu

Jako że Szwecja jako prawdopodobnie jedyny kraj na świecie podąża zgodnie z naukowymi epidemiologicznymi rekomendacjami, warto się przyjrzeć co tam się dzieje.

Reprezentatywne losowe badania serologiczne mieszkańców województwa sztokholmskiego dają nam postawę twierdzić jaka część populacji miała kontakt z wirusem i wytworzyła przeciwciała:

Oznacza to że szczyt chorobowości będzie koło 15 maja.

Wiemy więc z dużym prawdopodobieństwem, że ponad 85% zakażeń wirusem SARS-CoV-2 ma postać bezobjawowo lub skąpoobjawowo.

Latem Szwecja będzie wolna od epidemicznej postaci COVID-19 (choć wirus będzie zapewne wciąż krążył poniżej progu reprodukcji), a dzięki odporności zbiorowej najprawdopodobniej nie będzie tam drugiej fali na jesień.

Czyli jak są możliwości i chęci, to można skutecznie walczyć z pandemią COVID-19, ale na pewno nie wolno uważać, że ścieżka szwedzka jest podobna do białoruskiej.

Wcale nie trzeba masowo testować, ale przede wszystkim bazować na opracowywaniu ognisk, wyłapywaniu przypadków i śledzeniu kontaktów.

Wcale nie trzeba stosować pełnego dystansowania społecznego, tylko należy wdrożyć reżim sanitarny oraz dystansowane fizyczne.

Wcale nie trzeba zamykać całej gospodarki, tylko wystarczy ograniczać najniebezpieczniejsze branże.

Wcale nie trzeba zamykać żłóbków, przedszkoli i młodszych klas szkół podstawowych (affinity index<10 zapadalności), tylko należy zamknąć szkoły średnie i wyższe i trzymać je zamknięte jak najdłużej (affinity indeks >150 kontaktowości).

Oczywiście szwedzka ścieżka nie sprawdziła by się w Polsce, bo to karne społeczeństwo i służby epidemiologiczne mają możliwości przerabiać dużą liczbę przypadków na raz (po kilka tysięcy w samym Sztokholmie).

Eksperyment szwedzki okazuje się udany – wystarczy spojrzeć na jego kosztową efektywność (najniższa w UE różnica między oczekiwaną a prognozowaną przed pandemią zmianą PKB tylko w 2020 po uwzględnieniu inflacji).

Jednak należy pamiętać o kosztach liczonych w tysiącach zmarłych pacjentów senioralnych. Tylko czy recesja i wyniszczająca izolacja i ograniczony dostęp do służby zdrowia nie doprowadziłby do jeszcze większej liczby zgonów jak w innych krajach europejskich?