Epidemiologiczna prognoza na 2026 dla Polski i regionu

W obliczu zmian klimatycznych, usieciowieniem (tempo wzrostu mobilności towarów i osób wyhamowało po 2023 roku) rosnącej liczby migracji (np. możliwy koniec wojny na Ukrainie czy migracja z Globalnego Południa), starzenia się społeczeństwa, naszym celem jest przewidzenie obecnych i potencjalnych zagrożeń zdrowotnych w Polsce w 2026 roku. Naszym celem jest naszkicowanie trendów i nowych zjawisk, a nie pełna, hierarchiczna analiza ryzyka; pomijamy zagrożenia, z którymi już dobrze sobie radzimy.

Podsumowanie 2025

Rok 2025 zaczął się od paniki wywołanej ludzkim metapneumowirusem (HMPV) w Chinach. W marcu 2025 rozpoczęły się masowe szkolenia w ramach ustawy o obronie ojczyzny oraz o ochronie ludności i obronie cywilnej. Dzięki temu wojewódzkie i powiatowe inspekcje i służby miały okazję wspólnie przećwiczyć działanie kryzysowe. Od stycznia (Niemcy) do kwietnia (Słowacja i Węgry) 2025 roku nasze służby weterynaryjne zostały wystawione na próbę z powodu ognisk pryszczycy zagrażających hodowli w pobliżu naszych granic. Niestety przy różnych potwierdzonych już dywersjach służb rosyjskich i białoruskich również możemy się spodziewać aktów agroterroryzmu (bioterroryzm wobec ludzi ze względu na duże ryzyka po stronie atakującego jest mało prawdopodobny) i analizowano podejrzenie celowego rozprzestrzenienia ASF w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego, choć niczego nie potwierdzono. Po kilkudziesięciu latach wróciła choroba Zalewu Wiślanego (Haff). W Polsce zagościły się w 2025 także wirusy mające wpływ na zdrowie i hodowlę zwierząt, jak wirus choroby niebieskiego języka (BTV) u bydła i Newcastle Disease (ND) u drobiu. Wiosną 2025 zamknięto wiele programów amerykańskich współfinansujący nadzór epidemiologiczny w krajach Globalnego Południa oraz zmieniono politykę komunikacyjną w USA (np. wygaszono zainteresowanie grypą ptaków H5N1 u ssaków). Na Dolny Śląsk wróciło dziecko z podróży z obszarów endemicznych nieszczepione przeciwko błonicy. Świadczy to skrajnej nieodpowiedzialności rodziców, a ze względu na bogacenie się społeczeństwa (niekoniecznie związane z rozwojem kompetencji poznawczych i możliwościami oceny ryzyka), takich przypadków będzie coraz więcej. Na granicy polsko-niemieckiej była potrzeba leczenia na choroby zakaźne migrantów podobno wydalonych z Niemiec. Większe potoki mogą wymagać konieczności przygotowania do zagrożeń znanym nam w Polsce z medycyny podróży i tropikalnej. W przypadku podpisania umowy Mercosur (przeciw której protestuje ministerstwo rolnictwa i nasi producenci żywności), wystąpi konieczność kontroli pozostałości środków niedozwolonych w żywności importowanej. Darmowe szczepienia p/RSV dla kobiet w ciąży wprowadzono w 2025, ale wyszczepialność w tej grupie nie wzrosła (jedynie wśród seniorów). W Europie pojawiło po wielu latach dzikie Polio w ściekach (a wariant szczepionkowy, który nawet był obserwowany w Polsce). Z ogromnych pieniędzy z KPO wpuszczonych do systemu ochrony zdrowia, niestety niewiele pójdzie na realne wzmocnienie zdrowia publicznego i brakuje środków na wzmocnienie systemami AI polskiej epidemiologii. Przedmiot Edukacja Zdrowotna trafił do szkół, ale ze względu m.in. na dobrowolność frekwencja jest słaba, a nauczyciele nie są przygotowani do prowadzenia zwłaszcza kontrowersyjnych zajęć.

Koronawirusy

Szczyt zachorowań na COVID-19 w Polsce już po raz kolejny z rzędu przypadł na koniec października 2025 roku i fala się wygasiła. Obecnie krążące warianty nie stanowią konkurencji dla innych typowych zakażeń grypopodobnych. Zgodnie z prognozami na świecie, nie przewiduje się, aby do wiosny czy lata pojawiły się nowe warianty mogące wpłynąć na obecny sezon infekcyjny. Szczególne środki zapobiegawcze wykraczające poza standardową higienę respiratoryjną raczej nie będą konieczne. Niepokojące są za to doniesienia o kolejnych zawleczeniach MERS do Europy czy badania nad modyfikowaniem wirusów (tzw. gain-of-function) z użyciem sztucznej inteligencji wymagają dodatkowej kontroli. Niestety w chwili obecnej stworzenie nowych zakaźnych dla ludzi wariantów koronawirusów (dla których nie będziemy mieli odporności poszczepiennej ani po przechorowaniu) jest łatwiejsze niż kiedykolwiek w historii.

Grupa i grypopodobne

Splot wydarzeń powoduje, że fala grypy może nadejść wcześniej i być silniejsza niż zwykle; w przekroju całego sezonu nie spodziewamy się jednak drastycznego pogorszenia sytuacji. Wzrost zakażeń nowym wariantem H3N2 w Europie Zachodniej wczesną jesienią 2025 wyhamował i wrócił do średniej z poprzednich lat. Pogłoski medialne o szczególnej ucieczce immunologicznej tego wariantu są przesadzona. W Polsce w grudniu 2025 fala weszła w fazę wzrostu wykładniczych jednak o zróżnicowanej wysokości w różnych regionach kraju. Aktualnie w okolicach przerwy świąteczno-noworocznej, fala spowolni wzrost, ale po nowym roku po wymianie wirusów między regionami Polski, nastąpi ponowny bardzo szybki wzrost, który wyhamowany będzie feriami. W związku z tym, w okresie ferii można oczekiwać szczytu fali grypy – prawdopodobnie spłaszczonej, przez ograniczenie transmisji w szkołach. Oznacza to, że intensyfikacja komunikatów powinna nastąpić na przełomie 2025/2026. Przykładowo można rozesłać materiały cyfrowe do szkół, aby np. w ramach przedmiotu edukacja zdrowotna poświęcono chociaż kilka minut na przypomnienie zasad higieny oddechowej zaraz po powrocie dzieci z przerwy noworocznej. W na przełomie stycznia/lutego 2026 r. trzeba liczyć się z wysoką absencją chorobową w całym kraju. Najpewniej nie zobaczymy jednego, ogólnopolskiego „szczytu naraz” – fale zachorowań będą dochodzić do maksimum w różnych regionach w różnym czasie. W ferie i krótko po powrocie nastąpić może kulminacja RSV. Liczba zakażeń RSV w Polsce rośnie (m.in. ze względu na zastosowanie szerokie testów combo i lepszą wykrywalność), a ze względu na to, że pojawiają się nowe jednostki podatne (niemowlęta), ale ten sezon nie powinien być przeciętny. Może to spowodować lokalne obciążenie szpitali pediatrycznych (jednak niższe niż na początku 2025, bo w tym sezonie aktywność wirusa będzie niższa). Szczepienia seniorów, które w roku 2025 objęły największą w historii populację, prawdopodobnie zmniejszą presję wirusa w całym społeczeństwie. Stąd promocja szczepień ciężarnych i wertykalne przeniesienie przeciwciał to obecnie mocno zaniedbana czynność i należy tym się zająć latem i jesienią przyszłego roku (co niestety zaniedbano w 2025). W związku z tym, że mamy możliwość protekcji RSV przez bezpłatne szczepienia matek, należy je mocniej promować tak aby chronić niemowlęta w czasie szczytu zakażeń (czyli przyszłe matki szczepimy pod koniec III trymestru najintensywniej od września do grudnia), ze względu na wysoką efektywność kosztową (ale niestety też krótką ochronę – około półroczną ochronę), w przeciwieństwie do szczepień seniorów. Początek 2026 to jest jeszcze ostatni gwizdek na szczepienia zanim optymalne okienko czasowe się zamknie. Za to zakażenia bakteryjne jak krztusiec i szkarlatyna bardzo aktywne w 2024 roku (wtedy jako tzw. epidemie wyrównawcze) są na etapie spadkowym. W związku, z tym w zdecydowanej większości infekcje górnych dróg oddechowych wywoływać będą wirusy grypy, RSV oraz inne wywołujące przeziębienia, więc należy szczególnie zwracać uwagę na stosowanie antybiotyków.

WZW–A

Od początku 2025 r. (szczególnie od połowy roku) w Polsce, Czechach i w regionie obserwujemy wyraźny wzrost zachorowań na wirusowe zapalenie wątroby typu A. Czechy wyróżniają się dynamiką wzrostu i relatywnie większym ciężarem sytuacji: ogniska dotyczą dużych miast (zwłaszcza Pragi) i koncentrują się w grupach wrażliwych (osoby w kryzysie bezdomności, zakłady karne, osoby używające narkotyków drogą iniekcji, część społeczności romskiej – szczególnie dzieci – oraz część społeczności migracyjnej, w tym ukraińskiej). Nie stwierdzono jak w innych ogniska występujących obecnie w Europie głównej przyczyny wzrostów (np. w ognisku lizbońskim z 2025 zidentyfikowano kontakty seksualne między mężczyznami). Co istotne z punktu widzenia turystyki górskiej Polaków, wzrosty przestały być wyłącznie „metropolitalne” i są widoczne także poza największymi ośrodkami. W kontekście intensywnej mobilności świąteczno-feryjnej i kontaktów w zatłoczonych punktach gastronomicznych (jarmarki, stoki, schroniska) warto Polaków informować o ryzykach (prawie 10 krotnie większa presja wirusa w Czechach niż niektórych w regionach Polski). Rekomendowane są regularne komunikaty o higienie rąk i bezpieczeństwie żywności oraz rozważenie szczepienia u osób często podróżujących lub z podwyższonym ryzykiem ekspozycji. Jednocześnie nie ma podstaw do generalnego odradzania wyjazdów do Czech – przy zachowaniu standardowych środków ostrożności ryzyko indywidualne pozostaje niskie, a kluczowe jest prowadzenie proporcjonalnej, porównawczej oceny ryzyka i spójnej komunikacji transgranicznej (co niestety przez błędne komunikaty PAP już wygenerowało problemy).

Zmiany klimatyczne

Fale upałów, susze, powodzie, pożary – ich częstotliwość i intensywność prawdopodobnie wzrosną lokalnie, wpływając negatywnie na zdrowie ludzi, zwierząt i stan ekosystemów. Z drugiej strony zmniejszona liczba dni chłodnych może wpłynąć na zmniejszenie intensywności ogrzewania, co może poprawić jakość powietrza w wielu miejscach Polski. Istotnym elementem adaptacji jest przygotowanie społeczeństwa do właściwych zachowań w sytuacjach zagrożenia. Niestety wydłużenie okresu aktywności kleszczy powoduje wzrost zapadalności na boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu – gdzie obszar endemiczny poszerza się na nowe dotychczasowe wolne obszary. W 2025 roku okazało się, że w Polsce powszechnie występują kleszcze z rodzaju Hyalomma, które mogą przenosić gorączkę krymsko‑kongijską. Po raz pierwszy wykryto obecność wirusa Usutu w Polsce w komarze złapanym w okolicach Poznania (zimującym owadzie). Również coraz wyższa temperatura wód kąpielowych sprzyja rozwojowi niecholerycznym bakteriom Vibrio, co będzie nowym problemem w okresie wakacyjnym.  Podobnie, w rzekach i jeziorach zastoiska ciepłej wody sprzyjają zakwitom toksycznych alg i sinic – a to przekłada się na zatrucia pokarmowe i rekreacyjne (np. wysypki po kąpieli). Również wyższe temperatury powietrza (bezpośrednio przez nagrzewanie się wody i pośrednio przez skontaminowane czynniki chłodzące) sprzyjają legionellozie z którą będziemy musieli coraz intensywniej walczyć. Ze względu na prezydenckie weto wobec regulacji dostosowujących polskie prawo o jakości wody do regulacji unijnych, z jednej strony nie dojdzie do nagłego chaosu i przerw w dostawie wody pitnej, jednak te unijne regulacje muszą w końcu zostać wdrożone i praca dostosowawcza musi nabrać tempa. Zwiększona zostanie lista obiektów priorytetowe jak hotele zaczną podlegać procedurom weryfikacyjnym (Legionella) oraz procedury w dotychczasowych obszarach będą częstsze. Ma to szczególne znaczenie w obszarach zagrożonych powodzią z ujęciami powierzchownymi, gdzie spełnienie kryteriów unijnych może być w czasie zagrożenia  niemożliwe, stąd wyjątki dla Planów Bezpieczeństwa Wody dla regionów w górnych odcinkach zlewni zwłaszcza Odry, ale też częściowo też Wisły powinny być uwzględnione. Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej nabyłyby rolę nadzorczo-systemową (m.in. w obszarze dostosowania do zmian klimatu), ale bez wytycznych i strumienia finansowania w sytuacjach kryzysowych.

Choroby przenoszone drogą płciową (STD)

Niestety tu jesteśmy na trendzie wznoszącym. Na przełomie ostatnich lat dochodzi do wyrównania raportowanych zapadalności między miastami a powiatami ziemsko-miejskimi. Ma to m.in. związek z migracją z Europy Wschodniej na polską prowincję (bez wpływu na duże miasta ze względu na podobne praktyki seksualne oraz prewalencję chorób w populacji metropolitalnej oraz napływowej) oraz wzrostem zachowań seksualnych poza dużymi miastami. Niestety niepowodzenie przedmiotu edukacja zdrowotna i wygaszenie jej poprzedniczki WDŻ będzie miało długofalowe skutki zwłaszcza na prowincji, gdzie rodzice nie przejmą roli szkoły w tym zakresie. Najgorsze statystyki uczęszczania na zajęcia są wśród uczniów szkół ponadpodstawowych, zwłaszcza na prowincji (poniżej 10% uczniów), a to właśnie jest najlepszy czas na kształtowanie wiedzy o chorobach przenoszonych drogą płciową. W roku 2026 jest szansa, aby zwiększyć przygotowanie nauczycieli tego przedmiotu na oraz wesprzeć nauczanie tego przedmiotu w terenie przez kompetentne i neutralnie ideologicznie osoby, np. z Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych. Można przykładowo zadbać o to, żeby treści drażliwe były zblokowane i rodzice mogli po prostu nie posyłać dzieci na konkretne zajęcia, zamiast wypisywać z całości. Również modyfikacja treści programowych przez pominięcie kontrowersyjnych tematów pro-life/choice, płci kulturowej/biologicznej i prawach mniejszości seksualnych w programie dla szkół ponadpodstawowych (tam największe potrzeby bo niska frekwencja oraz zwiększająca się liczba zakażeń STD) mogłaby przekonać więcej rodziców.

Dez(mis)-informacja medyczna

W 2025, z jednej strony mieliśmy do czynienia ze współpracą z mediami przy dementowaniu nośnej misinformacji o “potwierdzonym” przypadku cholery (a był jedynie podejrzanym), a z drugiej paniczne wypowiedzi o nawracającej Odrze i nowym “pandemicznym mutancie” grypy H3N2, czy zabójczym wirusie Borna. Wobec protestów rolniczych (m.in. wywoływanych w Grecji przez epizootie wirusa ospy kóz i owiec a we Francji choroby guzowatej skóry bydła) media tradycyjne zasłoniły całunem milczenia. Aktywność środowisk bionagacjonistycznych w Polsce jest co prawda stabilna w dłuższej perspektywie czasu, jednak ich pobudzenie nastąpiło w czasie weryfikacji kart uodpornienia przez Państwową Inspekcję Sanitarną oraz przy wprowadzaniu przedmiotu edukacja zdrowotna – do momentu, kiedy można się było z niego wypisać. Promocja szczepień ciężarnych (DTP, RSV itp.) czy realizacji szczepień dobrowolnych dzieci (zgłasza HPV u dziewczynek) powinna przyspieszyć, żeby móc objąć jak największą populację, choć wiadomo, że nie jest to łatwe.

Starzenie się społeczeństwa

Częste ogniska zakażeń jelitowych wśród seniorów i rosnąca oporność bakterii na antybiotyki to wyzwania, które z roku na rok stają się coraz poważniejsze. Coraz starsi pacjenci są diagnozowani z powodu zakażeń szpitalnych, co niestety oznacza większy koszt leczenia i gorsze rokowania pacjentów. Niska liczba urodzeń w Polsce (współczynnik dzietności około 1,1) sprawia, że liczba bezwzględna zachorowań wśród dzieci spada, co widać w statystykach. To także okazja, by lepiej zadbać o te dzieci, które są. Jest też oknem możliwości, aby tymi dziećmi co są zaopiekować się lepiej. Duże ognisko pokarmowe EHEC pojawiło się na granicy z Polską w niemieckiej Meklemburgii-Pomorzu Przednim (ciężkie przebiegi u seniorów), jednak nie zauważono przypadków zawleczonych do Polski.

Podsumowanie

Rok 2026 będzie czasem wzmożonej edukacji zdrowotnej (przez realne wzmocnienie nauczycieli i wsparcie marketingowe przedmiotu szkolnego o tej samej nazwie) oraz gotowości na potencjalne pandemie (z największych udziałem służb siłowych od 2022). Już podczas powodzi 2024 zauważono rosnącą atomizację społeczną (optymalizację zdrowia na poziomie jednostek, a nie społeczności); w efekcie publiczne środki na promocję zdrowia trafiają często do programów popularnych politycznie, lecz mało efektywnych. Ze względu na dużą dziurę w budżecie na zdrowie optymalizacja jest niestety wymagana. Kluczowe będzie pogłębienie współpracy między instytucjami oraz rozwój narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję do monitorowania i zwalczania zagrożeń biologicznych.

Przygotował: dr Andrzej Jarynowski we współpracy z Interdyscyplinarnym Zespołem Monitorowania Kryzysowego i Epidemiologicznego

Infografika

🌍 Epidemiologiczna prognoza na 2026 rok dla Polski i regionu w skrócie 🌡️

👉 Główne wyzwania zdrowotne:
1. WZW A– wzrost zapadalności w Polsce oraz zła sytuacja w Czechach.
2. Wojna w Ukrainie – choć wpływ migracji na zagrożenia epidemiologiczne ostatnio maleje, ryzyka takie jak wojenna antybiotykooporność czy choroby przenoszone drogą płciową wciąż pozostają.
4. Sezon zakażeń grypopodobnych– wcześniejszy szczyt zakażeń grypą powodujący dużą absencję chorobową przed feriami oraz w ich trakcie i kolejno szczyt RSV po feriach z dużym zapotrzebowaniem na hospitalizację niemowląt
5. Starzenie się społeczeństwa– coraz starsi pacjenci hospitalizowani z powodu chorób zakaźnych i w konsekwencji zakażeń szpitalnych

👉 Strategiczne działania na początek 2026 rok:
Edukacja zdrowotna – szkolenie nauczycieli edukacji zdrowotnej w obszarze chorób zakaźnych i dezinformacji medycznej, wzmocnienia programów bezpieczeństwa seksualnego w Polsce powiatowej.
Szczepienia –  zwiększenie popularności przeciwko RSV dla kobiet w ciąży w okienku możliwości, promocja szczepień dobrowolnych i rozszerzenie kwalifikacji darmowych p/WZW A
Budowanie odporności – wzmocnienie nadzoru epidemiologicznego i lepsza koordynacja między służbami w ramach ustawy o ochronie ludności – z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Ochrona środowiska – kontrola jakości wody w tym pitnej wedle nowych norm, monitoring (np. środowiskowego zanieczyszczenia genami niosącymi antybiotykoodporność) w ramach inicjatywy „Jedno Zdrowie”.

🗝️ Priorytety dla decydentów i mediów:
1. Nagłośnienie higieny rąk i respiratoryjnej zwłaszcza do końca okresu feriowego, w tym specjalne broszury do wyjeżdżających do Czech na narty
2. Zaopatrzenie aptek w Oseltamiwir w pierwszych tygodniach 2026 (mniej więcej do końca okresu feriowego).
3. Zwiększenie dostępności (możliwe rozszerzenie kryteriów refundacji) do szczepień p/WZW A oraz promocja szczepień p/RSV u kobiet w ciąży w okienku epidemiologicznym

#ZdrowiePubliczne #Epidemiologia #Prognoza2026 #JednoZdrowie #Profilaktyka #Zdrowie #ChorobyZakaźne #ZagrożeniaBiologiczne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *