Jak przez 3 dni cała Polska szukała drapieżnika, którego nie było — analiza tematyczna 1544 wzmianek medialnych, od pierwszego, najmniej znanego alarmu przez ostateczną demaskację po zalew memów.
Faktografia
Przypadkowy świadek miał przez krótki czas obserwować duże, nieznane zwierzę w rejonie Zagórza Śląskiego. Informacja została przekazana służbom 16 sierpnia. 17 sierpnia — rozpoczęły się dyskusje regionalne o pumie, ze względu na poprzednie wydarzenia związane z pumami. Punktem zwrotnym był komunikat Nadleśnictwa Świdnica z 18 sierpnia 2026 r. Leśnicy opublikowali fotografię, która miała pochodzić z fotopułapki ustawionej na terenie Leśnictwa Lutomia, w rejonie właśnie Zagórza Śląskiego. Do Nadleśnictwa trafiło za pośrednictwem Powiatowego Oddziału Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy. W pierwszym oficjalnym komunikacie stwierdzono wprost, że w lasach zauważono pumę, a obecność zwierzęcia „potwierdza zdjęcie z fotopułapki”, „Teraz mamy jednak konkretny dowód”. 19 sierpnia rano w Starostwie Powiatowym w Świdnicy zebrał się Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. Tego samego dnia zwołano również nadzwyczajne posiedzenie sztabu w powiecie wałbrzyskim. W działania zaangażowano m.in. przedstawicieli samorządów, policji, straży miejskiej i pożarnej, leśników, służb weterynaryjnych, myśliwych, przyrodników oraz ratowników GOPR.
Rozpoczęło się rzeczywiste przeszukiwanie terenu. Nadleśnictwo prowadziło patrole naziemne i wykorzystywało drona oraz kamerę termowizyjną. Służby leśne, GOPR i myśliwi miały szukać „twardych dowodów”: tropów, odchodów i innych śladów zwierzęcia. Po kolejnym zgłoszeniu z wałbrzyskiej dzielnicy Podgórze na miejsce wysłano Straż Miejską wraz z przyrodnikami. Przeszukali teren, ale nie znaleźli żadnych śladów wskazujących na obecność pumy.
Władze zalecały mieszkańcom i turystom ostrożność, szczególny nadzór nad dziećmi oraz prowadzenie psów na smyczy. Wyznaczono numery, pod które należało zgłaszać obserwacje. Jednocześnie lasów nie zamknięto (jak kiedyś w pandemii…). W obiegu pojawiła się też informacja, że puma jest bardzo mobilna i może przemieszczać się nawet około 20 km na dobę, co rozszerzało potencjalny obszar poszukiwań i pozwalało łączyć ze sobą zgłoszenia z różnych części regionu. Była to jednak informacja pojawiająca się w relacjach dotyczących poszukiwań, a nie dowód, że ten konkretny osobnik rzeczywiście się przemieszczał.
W ciągu kolejnych dwóch dni kolejne „alarmy pumowe” pojawiły się niemal równocześnie na w kilku miejscach na Mazowszu, Opolszczyźnie, Podlasiu, Wielkopolsce oraz wspominano starą sprawę w Zachodniopomorskim czy Czechach
Rozstrzygnięcie przyszło w godzinach około południowych 20 sierpnia, a o godz. 15:10 Nadleśnictwo Świdnica oficjalnie sprostowało swój wcześniejszy komunikat. Według ostatecznego komunikatu Lasów Państwowych autor fotografii przyznał, że obraz został spreparowany i nie był autentyczny (Vaccari, Chadwick, 2020). Myśliwi z Koła Łowieckiego “Dzik” przekazali istotne informacje funkcjonariuszom z KPP w Świdnicy. 19 sierpnia odnaleźli fotopułapkę z której miało pochodzić spreparowane zdjęcie pumy. Fotopułapka na terenie Michałkowej zarejestrowała nagranie przedstawiające lisa, który przemieszczał się w tym samym czasie co domniemana puma. I na tym poszukiwanie pumy i akcję zabezpieczającą mieszkańców odwołano.
Skala zjawiska
| 1544 wzmianek o „pumie” | 1303 wzmianek o pumie w polskich lasach | ~69 h od plotki do demaskacji | 5 → 1 wątków fejkowych → jeden przypadek główny |
Już tego samego popołudnia co publikacja Nadleśnictwa Świdnica analogiczne alarmy uruchomiły się w trzech innych częściach kraju: na Mazowszu (powiaty ostrołęcki i pułtuski), na Podlasiu (gmina Jedwabne) oraz na Opolszczyźnie, gdzie przedmiotem alarmu stały się tropy z Wyspy Bolko w granicach administracyjnych Opola. Ogniska nie miały ze sobą związku przyczynowego — żadne nie powoływało się na pozostałe, każde opierało się na własnym, pojedynczym materiale dowodowym. Pierwszy „alarm pumowy” jak jeszcze sprawa w Świdnicy była lokalna, padł już 17 sierpnia w gminie Goworowo (powiat ostrołęcki) — i został wyjaśniony jako żart w niespełna 24 godziny.
Dwie fazy afery
Analizę dyskursu warto dzielić na fazy (Sołtysiak, et al., 2024, Grelowska, et al., 2024) i obserwować dynamikę zaiteresowania.

| Faza I · Panika Zanim odkryto, że to fejk 818 WZMIANEK 483 / 335 MEDIA TRAD. / SOCIAL 14% WYDŹWIĘK NEGATYWNY Ton dominujący: ostrzeżenie i niepokój. Gminy i starostwa wałbrzyskie i świdnickie apelują do mieszkańców, policja „sprawdza autentyczność”, media lokalne i radiowe serwisy informacyjne powielają komunikaty. 5 odrębnych miejscowości zgłasza „pumę” w ciągu trzech dni |
|
Faza
II · Demaskacja i pokłosie
Po
ujawnieniu fejków
485 WZMIANEK 313 / 172 MEDIA TRAD. / SOCIAL 23% WYDŹWIĘK NEGATYWNY Ton dominujący: kpina, rozliczenie, refleksja. Memy o Wałbrzychu i Świdnicy, śledztwo policyjne wobec autora fotomontażu, komentarze o „histerii” i zbiorowej naiwności. |

W obu analizach: podaży i popycie na informacje widać, że silniejsze zaangażowanie społeczne było przed demaskacją.
Analiza tematyczna (topic modelling): przed i po
Metoda: słownikowe tagowanie tematyczne (patrz metodologia).
| Temat | Faza I | Faza II | Zmiana |
| Fałszerstwo | 3.3% | 26.0% | +22.7 pkt proc. |
| Śledztwo i odpowiedzialność | 0.6% | 4.1% | +3.5 pkt proc. |
| Kpina, memy, viral | 1.0% | 2.9% | +1.9 pkt proc. |
| Sprostowanie / dementi | 1.6% | 2.7% | +1.1 pkt proc. |
| Refleksja i krytyka mediów | 0.9% | 0.8% | -0.1 pkt proc. |
| Sztab kryzysowy / służby | 28.0% | 27.4% | -0.6 pkt proc. |
| Fotopułapka / dowód wizualny | 38.0% | 36.7% | -1.3 pkt proc. |
| Realne zwierzę / odłów / zoo | 7.6% | 5.6% | -2 pkt proc. |
| Żart i psikusy mieszkańców | 7.3% | 5.2% | -2.1 pkt proc. |
| Zagrożenie / bezpieczeństwo | 17.4% | 13.0% | -4.4 pkt proc. |
| Ostrzeżenia władz i apele | 33.7% | 27.4% | -6.3 pkt proc. |
Najczęstsze słowa kluczowe (poza „puma”), Faza I: Świdnica, Zagórze Śląskie, fotopułapka, nadleśnictwo, lasy, okolice, Dolny Śląsk, mieszkańcy, ostrożność, apelują, sztab kryzysowy, służby.
Najczęstsze słowa kluczowe, Faza II: zdjęcie, okazało się, fałszywe, policja, Świdnica, Wałbrzych, nadleśnictwo, lasy, autor, śledztwo.
Co ciekawe memy pojawiły się jeszcze przed demaskacją, jakby polskie społeczeństwo nie za bardzo wierzyło w sprawność państwa polskiego (Jarynowski, et al., 2025; Jarynowski, 2025).
Wydźwięk: strach ustępuje kpinie
Udział wydźwięku negatywnego rośnie z 14% do 23% po demaskacji — to już nie strach przed zwierzęciem, lecz krytyka służb i szyderstwo z „pumowej histerii” (Grelowska, et al., 2024).

Pumy w Polsce, nie tylko na Dolnym Śląsku
Tego samego popołudnia co publikacja facebookowa ze Świdnucy analogiczne alarmy uruchomiły się w innych częściach kraju. Rozgłos narastał przez niemal trzy doby, zanim posypały się demaskacje: fotomontaż w Świdnicy, obraz AI (lub, jak twierdziły inne relacje, zwykły domowy kot) na Mazowszu, ślady psa na Wyspie Bolko. Jedyna potwierdzona, odłowiona puma (Zachodniopomorskie) pojawiła się w mediach jako odniesienie do nowej sytuacji — i to jako puenta, nie jako wiadomość sama w sobie (odłowiona 12 lipca 2026— w lasach koło Karsinki w gminie Polanów).
Świdnica / Wałbrzych, Dolny Śląsk – Fejk · fotomontaż
Wątek flagowy · 17.08 ~ godz. 16 pierwsze wzmianki→ potwiedzenie fotomotażu 20.08 ~ godz 12
Zdjęcie z fotopułapki Nadleśnictwa Świdnica (okolice Zagórza Śląskiego) staje się głównym dowodem sprawy — sztab kryzysowy, apele do turystów, alarm „drapieżnik pokonuje 20 km dziennie”. 21.08 policja ustala, że to fotomontaż; zatrzymany mężczyzna przyznaje się do manipulacji. Wątek generuje najwięcej wzmianek w całym zbiorze i najwięcej memów po demaskacji.
Wyspa Bolko, Opole – Pies
19.08 10:59 → wyjaśnienie 19.08 ~13:30
Zgłoszenie w okolicy opolskiego zoo, nocna akcja policji — po kilku godzinach ustalono, że tropy należą do dużego psa. Obok Goworowa, wzorzec „szybkiej weryfikacji”, kontrastujący z resztą fali.
Jedwabne, Podlasie – inne zwierzęta
19.08 ~12:36 → brak jednoznacznego zamknięcia
Władze gminy powtarzają „to nie żart, ani fake news”, rolnik opisuje spotkanie ze zwierzęciem.
Głosy i memy
„Puma z fotopułapki była fotomontażem. Policja szuka autora mistyfikacji.”
21.08, SERWIS REGIONALNY
„Puma z Wałbrzycha rządzi w internetach. Wysyp memów po tym, jak okazało się, że zdjęcie to fejk.”
21.08, PORTAL OGÓLNOPOLSKI
„Histeria w sprawie pumy. To się naprawdę może źle skończyć.”
21.08, KOMENTARZ
„No i co? Wszyscy daliśmy się nabrać. Kiedyś mówiliśmy: „nie uwierzę, dopóki nie zobaczę”. Teraz powinniśmy chyba mówić: „zobaczyłem, i nadal…””
21.08, KOMENTARZ


Wybrane memy i komentarze wskazują na to, iż przez zabawne treści trochę naśmiawa się społeczeństwo z instytucji państwa, które nie radzi sobie z identyfikacją zagrożeń.
Analogia do innych interakcji człowiek – zwierze
Niemal identyczny scenariusz rozegrał się trzy lata wcześniej pod Berlinem (Oelke, Jarynowski, Belik, 2023). W lipcu 2023 r. krótkie nagranie zwierzęcia uznanego początkowo za lwicę uruchomiło wielkoskalową operację policyjną z udziałem helikopterów, dronów, termowizji, weterynarzy i myśliwych oraz ostrzeżenia dla ludności. Po kilkudziesięciu godzinach eksperci doszli jednak do wniosku, że nagranym zwierzęciem był najprawdopodobniej dzik. Przypadek ten pokazuje mechanizm samowzmacniającej się percepcji ryzyka: instytucjonalne potwierdzenie niepewnego sygnału uruchamia działania kryzysowe, a samo istnienie tych działań zaczyna być społecznie odbierane jako dodatkowy dowód realności zagrożenia. W sierpniu 2026 r. na Dolnym Śląsku proces przebiegł bardzo podobnie, z tą różnicą, że materiał stanowiący podstawowy „dowód” obecności pumy okazał się nie błędnie rozpoznanym zwierzęciem, lecz spreparowanym zdjęciem.
Odmienny wariant tego samego mechanizmu miał miejsce w przypadku afrykańskiego pomoru świń zagrożenie, gdzie było w pełni realne, a mimo to obieg medialny rozszczepił się na konkurujące ramy — protesty środowisk ekologicznych przeciwko odstrzałowi dzików oraz mobilizację rolników po dotarciu wirusa do zachodniej Polski — z których żadna nie odtwarzała wiernie komunikatów służb weterynaryjnych (Jarynowski, Buda, Płatek i Belik, 2019). Zestawienie obu przypadków pozwala postawić pytanie, na ile struktura dyskursu wokół dzikiego zwierzęcia zależy od prawdziwości sygnału wyjściowego, a na ile od układu aktorów — leśników, myśliwych, przyrodników, samorządów i mieszkańców — który w obu sytuacjach uruchamia się w niemal identycznej konfiguracji. Spillover grypy ptaków na ssaki w Polsce w 2023 również spowodował silną reakcję społeczną, w tym chęć zrozumienia co się stało i jak to zagraża ludziom (Jarynowski, et al., 2024).
Analiza wzmianek o wilkach i niedźwiedziach, styczeń 2024 – czerwiec 2026 (NASK, 2026) wskazuje na dużą ilość manipulacji przy okazji problemów międzygatunkowych. Wykazała ona systematyczne nagłaśnianie incydentów bez weryfikacji oraz obieg materiałów spreparowanych, w tym generowanych cyfrowo.
Sprawa „pato”-schronisk zwierzęcych zimą 2026 również wygenerowała spore zainteresowanie opini publicznej (Baczkura, 2026), a w konsekwencji ruchy decyzyjne nie do końca adekwatne do realnych problemów.
Przypadki katastof wodnych pokazują, że problemem nie jest sam status dowodu, lecz miejsce, jakie obraz zwierzęcia zajmuje w obiegu kryzysowym. Analiza 13 873 wzmianek z mediów greckich po powodzi w Tesalii we wrześniu 2023 r., w której padło około 250 tys. zwierząt gospodarskich, wykazała, że redakcje eksponowały wizerunki martwych zwierząt jako materiał zasięgowy, a przestrzeń między komunikatami służb weterynaryjnych a odbiorcami wypełnił nieformalny system porad (lay referral), kształtujący percepcję zagrożenia epidemiologicznego (Meletis i in., 2024). W przypadku katastrofy ekologicznej na Odrze z sierpnia 2022 r. mamy przypadek analogiczny — również tam zabrakło drożnej komunikacji między środowiskami eksperckimi, administracją i ludnością (Maksymowicz, Jarynowski, 2024), a monitoring wzmianek z kulminacji tamtej sprawy pokazał 54% treści o wydźwięku negatywnym i około 20% materiałów clickbaitowych (Grelowska i in., 2024; Jarynowski, Belik, 2026). Ten sam deficyt odnotowano po powodzi w Polsce we wrześniu 2024 r., gdzie rozumienie ryzyka — w tym bezpieczeństwa wody i zagrożeń dla zdrowia zwierząt towarzyszących, hodowalnych i dzikich — pozostawało rozproszone i dodatkowo osłabiane przez dezinformację w mediach społecznościowych (Jarynowski i in., 2025). Tu ten sam wniosek, który stosuje się wprost do sierpnia 2026 r.: kluczową brakującą kompetencją jest przekładanie eksperckich ocen ryzyka na jasne, praktyczne komunikaty w tempie narzuconym przez obieg medialny, a nie samo posiadanie tych ocen (Nowakowska i in., 2025) . W tych sytuacjach wodnych zagrożenie było realne, a materiał wizualny autentyczny; z kazusem świdnickim łączy je jednak to, że plany zarządzania kryzysowego nie przewidują ścieżki szybkiej konsultacji eksperckiej — a bez niej obraz zwierzęcia, prawdziwy czy spreparowany, sam zaczyna organizować przebieg zdarzenia.
Analiza materiału
Istotnym elementem sprawy była również data 9 sierpnia 2026 r., widoczna na fotografii przedstawiającej rzekomą pumę. To właśnie na podstawie tego materiału, który przez pewien czas krążył poza oficjalnym obiegiem, 17/18 sierpnia rozpoczęto działania ostrzegawcze i kryzysowe, uznając go za dowód obecności zwierzęcia. Późniejsza weryfikacja wykazała jednak, że fotografia nie była autentyczna. Zaistniała sytuacja wskazuje na konieczność wprowadzenia szybkich procedur weryfikacji materiałów wizualnych, aby uniknąć takich zdarzeń w przyszłości.

Pomiary morfometryczne dają sygnał potencjalnego fałszerstwa. Przy zachowanej geometrii kadru lis staje się wzorcem odniesienia. Oba zwierzęta stoją na tym samym płacie gołej ziemi, stopy na wysokości y≈119–120 px, czyli w praktycznie tej samej odległości od obiektywu. Zdjęcie pumy na fotografii jest za niskie i za długie: to sygnatura wycinka przeskalowanego niejednorodnie, rozciągniętego poziomo tak, by wypełnił przestrzeń między lewą krawędzią kadru a pniem. Manipulacja jest lokalna, więc nie jest to generatywne AI ze wzorca, raczej ręczna lub wspomagana przez AI edycja już istniejącego zdjęcia. Rozciągnięcie o około 20% to ślad ciągnięcia za narożny uchwyt transformacji, model generatywny psuje raczej detale anatomiczne.

Wnioski
Paradoks całej historii polega więc na tym, że fałszywy był dowód, ale reakcja państwa i samorządów była całkowicie realna. Jedno zdjęcie, przekazane przez organizację zajmującą się ochroną przyrody i następnie uwierzytelnione komunikatem Nadleśnictwa, wystarczyło, by uruchomić dwa sztaby kryzysowe, patrole, drony z termowizją, policję, straż miejską, leśników, weterynarię, GOPR, myśliwych i system ostrzegania ludności.
To władze, nie tabloidy, nadały sprawie wiarygodność. Ostrzeżenia gmin, starostw i „sztaby kryzysowe” zwoływane na podstawie jednego zdjęcia legitymizowały alarm szybciej, niż mogła zadziałać weryfikacja dziennikarska (Reynolds, Seeger, 2005).
Po demaskacji złość i kpina. Udział wydźwięku negatywnego wzrósł z 14% do 23% — napędzany krytyką służb i memami. Polacy potraktowali służby lekceważąco. Niestety sytuacja pogłębiła utratę autorytetu państwa (Jarynowski, Wójta-Kempa, Płatek, Czopek, 2020).
W przypadku Berlina i Wałbrzycha/Świdnicy zabrakło jednej podstawowej rzeczy – zaangażowania ekspertów domenowych w trybie ekspresowym (Austen, et al., 2016). Wypowiadali się domorośli biolodzy (nawet ze stopniami naukowymi), specjaliści od wszystkiego. W przypadku „lwicy z Berlina” wystarczyło zaprosić do konsultacji myśliwych, którzy potrafią dzika rozpoznać w nocy w różnych warunkach (mimo hejtu, że mają problemy ze wzrokiem w mediach). W kontekście polskim oczywistym było skierowanie zdjęcia do analizy informatycznej na ewentualność fałszerstwa (zwłaszcza w dobie AI (Vaccari, Chadwick, 2020)).
Rekomendacje
- Dowód (np. zdjęcie lub nagranie) powinno być ocenione przez co najmniej jednego niezależnego eksperta przed oficjalnym potwierdzeniem zagrożenia. Urzędy wojewódzkie powinny mieć listy ekspertów (ale takich co mają pojęcie co robią w swojej dziedzinie, a nie typowych realizatorów zadań z urzędów typu słynnej pani profesor z UEW (Kaszubowska, 2026)) i w trybie ekspresowym nawet uzyskać opinię ustną,
- Szybka ponowna ocena dowodów – należy jak najszybciej zlecić specjalistom domenowym ekspertyzy (tzw. rapid assesment). Koszt działań podjętych przez służby jest nieporównywalny z taką analizą – nawet jeżeli za to, że musi być wykonana błyskawicznie należy się wyższa stawka.
- Nie powinno się potwierdzać informacji na postawie dowodów nie pochodzących od służb publicznych, a po obaleniu informacji instytucje powinny równie szeroko komunikować sprostowanie, jak wcześniej ostrzeżenie (Romanowska, et al., 2025).
- Należy zachować szczególną ostrożność wobec prywatnych organizacji, których nazwy i sposób komunikacji mogą sprawiać wrażenie, że są one częścią administracji publicznej lub służb. W przypadku podmiotów czerpiących korzyści (np. finansowe ze zbiórek publicznych czy dotacji) z nagłaśniania interwencji dotyczących zwierząt istnieje dodatkowe ryzyko konfliktu interesów i nadmiernej eskalacji przekazu (Baczkura, 2026).
- Oganizować szkolenia z dezinformacji i percepcji ryzyka zgodnie z programami OLiOC dla zespołów zarządzania kryzysowego na poziomie powiatów i wojewódźtw – przypadki Berlin 2023 i Dolny Śląsk 2026 mogą służyć jako gotowe case studies dla centrów zarządzania kryzysowego (Meletis, et al., 2024; Jarynowski, et al., 2024).
Metodologia
Dane Mediaboard dla zapytania „puma” odduplikowane po linku, tytule. Z analizy jakościowej wyłączono przypadkowe trafienia niezwiązane z tematem (m.in. programu politycznego „Lex Szarlatan”, wzmianki o obuwiu i modelach Ford marki Puma, niepowiązane doniesienie o wężu z Wejherowa oraz „Noc w zoo”). 1303 rekordy zawierające odmianę słowa „puma” w tytule lub leadzie zakwalifikowano jako powiązane z tematem. Podział na fazy wyznaczono względem 20.08.2026, około — pierwszej wzmianki uprawdopodabniające fałszerstwo.
Analizę tematyczną (topic modelling) wykonano metodą słownikowego tagowania: 11 wątków treściowych zdefiniowano jako zestawy rdzeni słów, a każdej wzmiance przypisano temat, jeśli jego rdzeń wystąpił w tytule lub leadzie (tagowanie wielokrotne — jedna wzmianka może należeć do kilku tematów); z tekstu usunięto znaczniki HTML, metadane profili społecznościowych oraz polskie słowa funkcyjne przed policzeniem najczęstszych słów kluczowych.
Bibliografia
Austen, G. E., Bindemann, M., Griffiths, R. A., & Roberts, D. L. (2016). Species identification by experts and non-experts: Comparing images from field guides. Scientific Reports, 6, 33634.
Baczkura, F. (2026). „To wierzchołek góry lodowej”. Doda o patoschroniskach i aferze DIOZ. Zero.pl.
Grelowska, M., Hibner, M., Deneka, W., & Jarynowski, A. (2024). Information flow during culmination of online public discourse based on the Oder river environmental disaster. E-methodology, 11(11), 90–103. https://doi.org/10.15503/emet2024.90.103
Jarynowski, A., Wójta-Kempa, M., Płatek, D., & Czopek, K. (2020). Attempt to understand public-health relevant social dimensions of COVID-19 outbreak in Poland. Society Register, 4(3), 7–44. https://doi.org/10.14746/sr.2020.4.3.01
Jarynowski, A., Maksymowicz, S., Romanowska, M., & Skawina, I. (2024). Avian influenza: the looming threat of Disease X and lessons from Poland and Europe. European Journal of Translational and Clinical Medicine, 7(2), 5-21.
Jarynowski, A., Maksymowicz, S., Nowakowska, I., Romanowska, M., Mokrzycki, P., & Stochmal, M. (2025). Powódź 2024 w Polsce w perspektywie społecznych aspektów Jednego Zdrowia publicznego. Wrocław: IBI.
Jarynowski, A. (2025). Interoperacyjna pętla decyzyjna w Polsce – co poszło nie tak z komunikacją Polskiej Agencji Kosmicznej? Nowa Konfederacja.
Jarynowski, A., & Belik, V. (2026). Katastrofa ekologiczna na Odrze w 2022 roku: Biologiczno-społeczno-ekonomiczne aspekty Międzynarodowa Konferencja Naukowa „Zdrowie i Style Życia”, Wrocław
Kaszubowska, N. (2026, August 21). „Polaków Portret Własny” za 180 tys. zł: Barbara Mróz-Gorgoń przyznaje, że raport o marce Polska powstawał z pomocą AI.
Maksymowicz, S., Jarynowski, A. (2024). Tragedia wspólnego pastwiska wokół Odry. Nowa Konfederacja/Dialogi.
Meletis, E., Jarynowski, A., Maksymowicz, S., Kostoulas, P., & Belik, V. (2024). Animal health discourse during ecological crises in the media—Lessons learnt from the flood in Thessaly from the One Health perspective. Veterinary Sciences, 11(4), 140.
NASK – Państwowy Instytut Badawczy. (2026). Analiza dezinformacji dotyczącej dużych drapieżników w polskim internecie (styczeń 2024 – czerwiec 2026). Centrum Analiz Dezinformacji NASK.
Nowakowska, I., Romanowska, M., Mokrzycki, P., Stochmal, M., Skawina, I., Maksymowicz, S., … & Jarynowski, A. (2025). One Health responses: lessons to learn from Poland’s 2024 flood. Disaster and Emergency Medicine Journal, 10(3), 174-177.
Oelke, J., Jarynowski, A., & Belik, V. (2023). The curious case of the lion from Berlin in summer ’23: How Internet media shapes risk perception from wildlife-human conflict. E-methodology, 9(9), 127–136. https://doi.org/10.15503/emet.2022.127.136
Reynolds, B., & Seeger, M. W. (2005). Crisis and emergency risk communication as an integrative model. Journal of Health Communication, 10(1), 43–55.
Romanowska, M., Maksymowicz, S., Skawina, I., & Jarynowski, A. (2025). The epidemiological projection for Poland and the region in 2025/2026. E-methodology, 12(12), 126-133.
Sołtysiak, A., Żminda, J., Makarova, O., Jarynowski, A., & Belik, V. (2024). Perception of antibiotics in Polish Internet during the infection season 2023/2024. E-methodology, 10(10), 49–69. https://doi.org/10.15503/emet2023.49.69
Vaccari, C., & Chadwick, A. (2020). Deepfakes and disinformation: Exploring the impact of synthetic political video on deception, uncertainty, and trust in news. Social Media + Society, 6(1).
podziękowania dla Angeliki Kierczak i Emilii Empy