Skażenie Odry w mediach

Korzystając z narzędzi do monitoringu i analizy mediów można prześledzić zdarzenie jakim jest stan wody i masowe śnięcie ryb na Odrze i jej dopływach.

Pierwsze informacje o śniętych rybach na kanale Gliwickim pojawiły pod koniec czerwca (praktycznie posty są powielane przez cały miesiąc lipiec i dotyczy to również pojedynczych ryb padniętych czy o stanie rzeki). Lipiec był również miesiącem intensywnej dyskusji na temat użeglownienia Odry. M.in. pojawia się wątek negatywnego wpływu regulacji na ekosystem, czy poruszania skażonego osadu z dna rzeki.

Około 25-27.07 mieszkańcy nadodrzańskich oraz nad-nyskich obszarów rolnych skarżą się na wyjątkowo niski poziom wody w rzekach i na problem w poborze wody w celu nawadniania pól.

Na Odrze pomiędzy ujściem Kanału Gliwickiego a jazem w Lipkach na zachodnim krańcu województwa opolskiego oraz na Nysie Kłodzkiej nie odnotowano wzmianek w mediach społecznościowych ani regionalnych portalach internetowych o śniętych rybach. 

27.07 w mediach społecznościowych Oławy oraz związków wędkarskich  pojawiają się pierwsze wzmianki o śniętych rybach na granicy województwa opolskiego i dolnośląskiego. Na portalach informacyjnych Oławian pełne artykuły prasowe pojawiły się 28.07. Również  28.07 WIOŚ we Wrocławiu założył konto na Twitterze i przekazał na mediach społecznościowych (Twitter, Facebooku) informacje o wynikach badań. W związku z tym, że do tej pory zjawisko śnięcia ryb miało charakter miejscowy i incydentalny WIOŚ we Wrocławiu nie podjął dalszych kroków poza wzmożonym monitoringiem.

29-31.07 w mediach oławskich po raz pierwszym mieliśmy do czynienia z zainteresowanie medialnym z powodu zorganizowania akcji odławiania i utylizacji padłych ryb.

31.07 dolnośląskie media regionalne (m.in. Radio Wrocław i Gazeta Wrocławska, TVP3 Wrocław) przedstawiają swoje reportaże. Również 31.07 wydano ostrzeżenie na śląskich portalach internetowych o gwałtownym wzroście stanu odry od Chałupek po Kędzierzyn Koźle (co później zaistnieje jako teoria spuszczania wody ze zbiorników retencyjnych).

Między 01-03.08 brak wzmianek o pojawieniu się śniętych poza forami wędkarskim (śnięte ryby pojawiają się w głównym nurcie Odry we Wrocławiu, ale nie są to ilości wskazujące na katastrofę ekologiczną).  Lewica wrocławska interweniuje w terenie. 

03-08.08 nastąpiła „wymiana uprzejmości” między WIOŚ Wrocław a WIOIŚ Opole za pomocą komunikatów medialnych, który zrzuca winę na to iż skażenie miało miejsce na terenie województwa opolskiego, zaś WIOŚ Opole że to zanieczyszczenie Kanału Gliwickiego i wskazuje na obszar pod jurysdykcją WIOŚ Katowice. 

04.08 pojawiły się doniesienia z Głogowa (o smrodzie i pojedynczych śniętych rybach).

Warto podkreślić, że pierwszym miastem, przez które przepływa Odra w tym sensie, że ludność bezpośrednia ma dostęp do linii brzegowej oraz przemieszcza się przez mosty (bez ekranów), a co za tym idzie ekspozycją na nieprofesjonalnych użytkowników rzeki Odry po Wrocławiu jest dopiero Głogów. 

W weekend 06-07.08 wędkarze dyskutują o dużej ilości śniętych ryb na tzw. “martwej Odrze” w różnych okolicach Wrocławia. Również w weekend 06-07.08 na portalach internetowych i mediach społecznościowych Głogowa rozwija się dyskusja.

Przebieg zainteresowania ogólnej populacji śnięciem ryb w Odrze na Dolnym Śląsku w kontekście całego kraju w Google w czasie kiedy to odcinek dolnośląski był głównym obszarem potencjalnego skażenia

Należy podkreślić, iż doniesienia medialne pojawiają się w raczej w miejscach gdzie nurt Odry jest ograniczany (np. urządzenia hydrologiczne, staroodorza, itp.) na odcinku dolnośląskim Odry. Stąd w głównym nurcie zainteresowania śniętymi rybami zauważamy okres 28-31.07 (odcinek oławski), 02.08 (Odra wrocławska) oraz od 8.08 (odcinek głogowski).

Około 06.08 w mediach lubuskich krążą informacje o wyjątkowo niskim stanie Odry do ujścia Warty. 

Pierwsze doniesienia z województwa lubuskiego 06-08.08 pochodzą znowu ze środowiska wędkarskiego. 

09.08 media głównego nurtu lubuskie (Gazeta Lubuska, Radio Zachód itp.) nagłaśniają sprawę. 

Dopiero 09.08 media o ogólnopolskim zasięgu (Onet, Dziennik, TVPinfo, Interia, Wprost, SE) informują o zdarzeniu.

10.08 to dalsza propagacja na mediach ogólnopolskich oraz aktywizują się ogólnopolskie media społecznościowe. Dopiero teraz włączają się ogólnopolskie organizacje ekologiczne. Uruchomiły się organizacje polityczne z Zachodniej Polski. 10.08 pojawiają się wzmianki w niemieckim regionalnym Internecie.

Przebieg zainteresowania ogólnej populacji śnięciem ryb w Odrze w Polsce i Niemczech w Google

11.08 wybucha burza medialna (głównie na mediach społecznościowych).  11.08 Wody Polskie pierwszy raz komentują na mediach społecznościowych sytuację na Odrze.

Dalej już sytuacja medialna nabrała tempa i Odra stała się się tematem numer 1 w polskim Internecie oraz ważnym tematem również w Niemczech.

Najpopularniejsze tagi do 11.08 (20 tyś tweetów)

Co należy wynieść z tej lekcji? Celem tej analizy nie jest ustalenie przyczyn skażenia, a jedynie ustalenie co pojawiało się dyskursie medialnym i jak powinno to zostać wykorzystane. Skoncentrujmy się na działaniach służb na obszarze województwa dolnośląskiego. Należy podkreślić, iż do 03.08 problem śniętych ryb mógł być postrzegany jako incydentalny i nie było przesłanek do działań na poziomie wojewódzkiej administracji zespolonej. Przede wszystkim 04-05.08 powinien być momentem na powołanie sztabu kryzysowego (i znane były pierwsze wyniki badań laboratoryjnych wykluczających przysuchę jako przyczynę pomoru), gdyż już było wiadomo że śnięte ryby pojawiły się na całej długości Odry. Kolejną cezurą był weekend 06-07.08, kiedy to już można było zauważyć iż problem jest rozwojowy (doniesienie z lubuskiego i śnięcia na martwej Odrze). W tym momencie podjęcie działań integrujących czynności kolejnych służb jak Inspekcja Sanitarna i Weterynaryjne przez wojewodę dysponującego budżetem i kompetencjami było wymagane. Należy podkreślić, że byłyby to nowe obowiązki tychże inspekcji i nie mogły być inicjowane inaczej ,niż na zlecenie wojewody, bądź starostów (w mniejszym stopniu – co widać na przykładzie np. prezydenta Wrocławia). Należy podkreślić aktywną rolę regionalnych organizacji lewicowych na początkowym etapie zdarzenia. Zazwyczaj głośne wrocławskie i dolnośląskie organizacje ekologiczne nie sprawdziły się jako sensor/sentimel zdarzeń przyrodniczych, bo włączyły się do dyskursu dopiero od 10.08, kiedy media ogólnopolskie oraz media społecznościowe zainteresowały się zdarzeniem.

Warto podkreślić, że integracja służb w na poziomie ogólnokrajowym i w poszczególnych województwach miała miejsce dopiero 12.08 na zlecenie jednostek centralnych, czyli tydzień później niż powinno to się wydarzyć w województwie dolnośląskim.

Podsumowując:

  • monitorowanie lokalnych forum dyskusyjnych na mediach społecznościowych i mediów lokalnych oraz specjalistycznych grup dyskusyjnych (w tym wypadku wędkarzy) pozwala na czasoprzestrzenną lokalizację zdarzeń i powinno zostać wciągnięte do systemów wczesnego ostrzegania/sygnalizacyjnych oraz może pomóc w dochodzeniu źródeł skażenia (infonadzór);
  • zupełnie zawiodła integracja inspekcji w obrębie zarządzania kryzysowego na poziomie województwa – przede wszystkim ze względu na silosowość zadań niedostosowanych do wyzwań Jednego Zdrowia. Nie zostały uruchomione zasoby (mimo zgłaszania na wczesnym etapie chęci współpracy) Inspekcji Weterynaryjnej (np. przez pobranie materiału biologicznego ze śniętych ryb i przekazanie ich do najbliższego ZHW z pracownią chorób ryb i oceny środowiska wodnego) czy Inspekcji Sanitarnej (np. poprzez monitoring mikrobiologiczny nawadniających ujęć wody niepitnej oraz starorzeczy);
  • analiza dyskursu na lokalnych i ogólnokrajowych mediach społecznościowych i tradycyjnych pozwala na zrozumienie percepcji zagrożenia oraz dynamiki tematycznej (infodemia).


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *